- Aaaaaaaaaa lecę sprawdzić wyniki konkursu...
- Jakiego konkursu? - zainteresował się syn.
- A na fb. Należało napisać tytuł najlepszej książki jaką przeczytało się w 2017 roku - odpowiedziałam.
- I jaka to była książka?
- Ginekolodzy.
- Pingwin i jego lody????
- Synu!!! Ginekolodzy!! Rozwój ginekologii od średniowiecza po dzień dzisiejszy. Wstrząsająca literatura faktu.......
W kuchni wybuchła kłótnia pomiędzy rodzeństwem.
- Nie będziesz się wtrącał w moje życie- dobiegł mnie krzyk córki - nikt nie będzie się wtrącał w moje życie......
- Będę, będę- odparował syn.
Taki tekst córki w wieku 8 lat ?
Taka troska syna w wieku 1l lat ?
Po kim? Po kim tak?
Team doskonały. Razem ćwiczą karate. W domu też razem ćwiczą. On podnosi ciężary, a ona robi brzuszki. Za chwilę razem robią serię pompek. Są razem. Kłócą się, wspierają, bronią. Są.
Lubię ich rozmowy. I nawet ich. Czasem.
Życie gna. Rozwala. Przynosi zadziwienia. Staję na nogi. Porzuciłam pracę urzędniczą na rzecz nowych wyzwań. Bo jeśli nie ja to kto? Reszta świata. Wiem, wiem.
Wróciłam do swojego zawodu. Tworzę nową strukturę. Chowam się z niemocy pod biurkiem, by za chwilę wyruszać w świat stojąc przed rzeszą ludzi. Jestem. Znikam.
Odnoszę sukcesy.
Odnoszę porażki.
Walczę z nieśmiałością.
Żyję. Żyję, choć mi się nie chce.
- Jakiego konkursu? - zainteresował się syn.
- A na fb. Należało napisać tytuł najlepszej książki jaką przeczytało się w 2017 roku - odpowiedziałam.
- I jaka to była książka?
- Ginekolodzy.
- Pingwin i jego lody????
- Synu!!! Ginekolodzy!! Rozwój ginekologii od średniowiecza po dzień dzisiejszy. Wstrząsająca literatura faktu.......
W kuchni wybuchła kłótnia pomiędzy rodzeństwem.
- Nie będziesz się wtrącał w moje życie- dobiegł mnie krzyk córki - nikt nie będzie się wtrącał w moje życie......
- Będę, będę- odparował syn.
Taki tekst córki w wieku 8 lat ?
Taka troska syna w wieku 1l lat ?
Po kim? Po kim tak?
Team doskonały. Razem ćwiczą karate. W domu też razem ćwiczą. On podnosi ciężary, a ona robi brzuszki. Za chwilę razem robią serię pompek. Są razem. Kłócą się, wspierają, bronią. Są.
Lubię ich rozmowy. I nawet ich. Czasem.
Życie gna. Rozwala. Przynosi zadziwienia. Staję na nogi. Porzuciłam pracę urzędniczą na rzecz nowych wyzwań. Bo jeśli nie ja to kto? Reszta świata. Wiem, wiem.
Wróciłam do swojego zawodu. Tworzę nową strukturę. Chowam się z niemocy pod biurkiem, by za chwilę wyruszać w świat stojąc przed rzeszą ludzi. Jestem. Znikam.
Odnoszę sukcesy.
Odnoszę porażki.
Walczę z nieśmiałością.
Żyję. Żyję, choć mi się nie chce.
DRoga Arte, Onet wyciął blogerom numer i likwiduje platformę blogową. W trybie przyspieszonym przenosimy się wszyscy w inne miejsca. Mój blog teraz znajduje się pod adresem:
OdpowiedzUsuńhttps://czarownica-z-bagien.blogspot.com/
Zapraszam do odwiedzin i pozdrawiam
Zapisuje, zapisuję :D pozdrawiam :D
UsuńUwielbiam takie dialogi na cztery nogi :))
OdpowiedzUsuńa ja musze wśród nich żyć :D :p
Usuńwszyscy o coś walczą, jakby takie życie było wojną...
OdpowiedzUsuńa ja dla odmiany uśmiechnę się niezobowiązująco.
:DDDD thx :)
UsuńRodzeństwo to skarb. Na całe życie. <3
OdpowiedzUsuńa jeszcze takie zakręcone :D
UsuńHello :-). Dawno mnie tu nie było, przyznaję... Ale wracam. I migruję na nowe, skoro moja poprzednia planeta blogowania jest na ostatniej prostej deadline'u.
OdpowiedzUsuńI wiesz co? Też mi się czasem nie chce. Ale trzeba się czasem zastanowić, co jest ważne. Na czym zależy. I czy warto poświęcić więcej czasu na coś innego, by mieć coś. Hmm, zapętliłem. Miłego dnia, w każdym razie.
cześć :D
Usuńzapętlenie mega, ale masz rację :D
miłego :D
Ginekologów mam zamiar sobie zakupić. :)
OdpowiedzUsuń:DDD naprawdę warto :)
Usuń