Zejdź z oczu tym, którym działasz na nerwy.
Pierdolnij drzwiami, kiedy
ktoś ciągle wali cię w dupę i robi z ciebie kretyna.
- Kaja Kowalewska / Bóg strzelił gola
Litania do własnego serca
jestem własnym więźniem
ograniczam siebie na wszystkie sposoby, gdy moja dusza wyrywa się ku wolności
dychotomia ta zabija mnie
swoją manię wielkości mieszam ze swoim poczuciem bycia gównem
dychotomia ta zabija mnie
dystans do życia budowany z poczucia humoru zanika gdy z duszy wyłania się mrok
dychotomia ta zabija mnie
trzeźwość mieszana z pijanymi chwilami zapomnienia
dychotomia ta zabija mnie
radość życia z usilną potrzebą śmierci
dychotomia ta zabija mnie
wrażliwość mieszana z przekleństwem
dychotomia ta zabija mnie
delikatność z agresją
dychotomia ta zabija mnie
pragnienie z niechęcią
dychotomia ta zabija mnie
Twój dotyk scala mnie
nie biegnę
nie
nie uciekam
Jesteś mordercą
dychotomii mej.
Ale odejdę,
przecież wiesz
Mogę nawet rzec:
Jesteś moją komunią.
Gdy katolik klęcząc przed ołtarzem otwiera dziób daje sobie w tym momencie chwilę ułudy, spokoju. Zabija sumienie myśląc:
- Oto przyszedł Pan do mnie. Nie, nie jestem złym człowiekiem.
Nie, nie jesteś. W tym momencie jesteś jak święty. Pełen boskiej zajebistości i niewinności. Chwila poczucia własnej świętości daję siłę i wiarę w niezłomne własne zasady.
Idź człowieku, idź dalej i spuszczaj innym i sobie wpierdol. Werbalny, nie werbalny.
W niedzielę znowu oczyścisz sumienie.
Seks jest Styksem. Rzeką pomiędzy życiem a śmiercią. Chwilą zapomnienia, Ułudy. Oczyszczenia. Komunią.
W blasku świec zniczy, w ciszy, przerywanej szumem wiatru szeleszczącym opadłymi liśćmi może słychać czasami kroki umarłych, które wtapiają się w podmuch, a my pod murem cmentarnym w pragnieniu swych własnych ciał i życia i śmierci dajemy sobie ułamek radości, chwilę spokoju. Właśnie tu, gdzie łączy się życie i śmierć. Na granicy tej stajemy się jednością. Dusze łączą się splątane w dotyku.
Pieprze cię życie, pieprze śmierć, ty pierzysz mnie, pierzę cię.
Sacrum i profanum.
Seks i komunia.
Dusza i ciało.
Życie i śmierć.
Dychotomia.