piątek, 31 lipca 2015
wtorek, 28 lipca 2015
Wetlina ...:)
- To gdzie w końcu jedziemy? Mazury czy Bieszczady?
- Gdzie chcesz.....
- Dawno nie byliśmy na poloninach....
Gdzie te czasy wedrówek z placakami? No gdzie? Ech...
Pojechaliśmy. Do Wetliny. Na pole namiotowe, skąd można wejść do rzeczki. Choć w Ustrzykach też można, ale tutaj, w Wetlince, woda jest głebsza. Jak tonąć to na całego.
Każdy turysta wie, ze po wędrówce górskiej najlepszą kapielą na świecie jest wejście do rzeczki. Nawet w ciuchach. A co.
Po drodze wpadliśmy do sklepu. Kupiliśmy namiot. Większy. Dla przestrzeni i komfortu życia. Nie kupiliśmy za to stolika ani krzesełek. To byłyby już luksus. Aczkolwiek kupiliśmy sobie materac. W końcu kości wiekiem skruszone..
sobota, 18 lipca 2015
Kłodzko i Twierdza - cz. 1
Kłodzko ma uroczy stary rynek, piękny most, fajny klimat.
Lubię tu wpadać, zasiąść pod fontanną, oprzeć się o most.
Warto zobaczyć wiele rzeczy, ale Twierdzę trzeba obowiązkowo.
Twierdze zwiedza sie ok 3 godzin - góra i labirynty.
Przewodniczka opowiadała ciekawie o losach twierdzy i prostych żołnierzy.
Ich los naprawde był przesrany. A jak? Trzeba to usłyszeć :)
Muzeum Ziemi w Kletnie
Po Jaskini Niedziwedziej, do której warto wcześniej zarezerwować bilety, można wpaść do Muzeum Ziemi w Kletnie.
Jest to prywatne muzeum pełne zaskakujacych eksponatów.
Przewodmik opowiada ciekawie i treściwie, aż achce sie słuchać.:P
Kamień księżycowy, minerały, skamieniałe jaja dinozaurów ciesza oko.
I nie tylko one.
Pod tym muzeum można bezpłatnie zaparkować auto
(zamiast na parkingu do Jaskini N. - a są koło siebie
:)
W Muzeum dzieciaki moga dodtykać wszelkie eksponaty, badać organoleptycznie strukturę kamieni, a roddzice dokonać zakupów - ceny zabijają, ale wyroby są orginalne :P :D
wtorek, 14 lipca 2015
Czarna Góra :)
Nagle, pośrodku miasta, na skrzyzowaniu złapała mnie nagła chęć puszczenia pawia. Efekt obchodzenia rocznicy ślubu. Można byłoby inaczej, ale ja inaczej nie mogę. Zatkałam usta dłonią z rozpaczą patrząc na męża.
- Aż tak?
Lekko pomachałam mu głową na "tak" jednocześnie wypatrując smietnik na chodniku. " Dobiegnę? czy nie dobiegnę?". Miałam juz otwierać drzwi, ryzykujac zderzenie z drugim samochodem, pognać przed siebie, byleby tylko nie zachlastać środka auta, ale przeszło. Przeszło,
- Trzeba było wczoraj tak pić?
- Jak sobie pomyśle co zrobiłam 11 lat temu to nic innego mi nie pozostaje - jęknęłam przewracając oczami.
wtorek, 7 lipca 2015
boo
Każdy ma jakiś obraz w sobie. Wspomnienia są jak elektrony. Prąd życia jest nieustanny. Zatrzymuje go tylko brama śmierci. Ale tylko na chwilę.A potem dusza nas unosi. Bez niej, marna egzystencja. I brak szans na odrodzenie.
Mój kres nadszedł. Duszy nie mam. Jak umrę to na amen.
Marna powłoka bawi otoczenie. Wznosi się w obłokach oderwana od rzecywistości. Smieje sie i ucieka. Ale jaki jest sens przystanąć i rozmawiać?
Pozbywam się zludzeń. Buduję jeszcze wyższy mur inności. Wciszy zamieszkam, by znowu nie być rozczarowanień dla tych najbliższych.
A potem odejdę. Dla ich spokoju.
Midas zamieniał w złoto, ja zamieniam w gówno. Dar życia trochę dziwny. Nawóz z którego wzrasta zawiedzenie.
Bo cokolwiek nie robię .....
Bo cokolwiek nie myślę.....
Bo .....pierdolę to wszystko. Tak po prostu.
sobota, 4 lipca 2015
Bystrzyca Kłodzka
Bystrzyca Kłodzka to niewielkie miasteczko położone niedaleko Kłodzka.
Miasto to, jak kiedyś bywało to w tym regionie, było przedmiotem walk pomiędzy stroną polkśą, czeską i niemiecką. Walki jak i przynależność do różnnych stron nie pozostała bez wpływu na zabudowę Bystrzycy.
Bystrzyca Kłodzka w pełni zachowała swój układ urbanistyczny wywodzący się z czasów średniowiecznych, który należy do jednych z najciekawszych zespołów na Śląsku.
Kamienice, baszty, uliczki mają swój niepowtarzalny urok.
Ponadto
Warto wpaść tutaj na kawę.
środa, 1 lipca 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)


