Córka już w przedszkolu, ubierając buty, dostała mega focha i bunt. Ewidentny znak zmęczenia.
Krzyk, płacz , bo:
but uwiera,
bo nie ma frugo,
bo nie chce jechać autem,
bo ....
cały świat na NIE.
I nie przetłumaczy się nic. Bo i tak ma być na opak.
Młoda odzyskała spokój przy bajkach. A my ciszę. Taki płacz wyławia system nerwowy człowieka po którym skacze jak po trampolinie. W szpilkach.
Godzina bajek spowodowała powrót świata na miejsce.
Młoda układała puzzle.
Potem nawet posprzątała, o dziwo.
Potem rozkręciła się do huraganu.
Potem nie chciała iść spać.
I znowu płacz, bunt i cały świat na NIE.
Są takie dni, że oszaleć idzie.
Ale rano była słodkim powiewem lekkim.
- Kocham cię.
- Dzięki, ja ciebie też.
- Nie mówiłam do ciebie tylko do Starszego - i wpadła w śmiech.
Dziecko wróciło do normy.
Ale w tym wieku takie szaleństwo czai się za rogiem ....Nie zawsze jest słodko.
Jak w życiu.
Wieczorem czytaliśmy "Tato, a po co?".
Kolejny temat był na topie- tym razem Czy meduzy robią kupę?
No właśnie ....robią czy nie?
![]() |
| recenzja http://www.naukaprzygoda.edu.pl/projekty/odkrywcy/recenzje-ksiazek-i-zestawow-naukowych/recenzja-tato-a-po-co/ |
Już wiem dlaczego meduzy nie mają ani oczów ani nosa. Ha, ha, ha
Świat jest ciekawy, a dzieci otwierają nam oczy. Warto podążać za dzieckiem. Oderwać się od szarej rzeczywistości. Odkryć ziemie zapomniane.
O ile wcześniej się nie oszaleje z powodu płaczu, buntu, przekory...
Syn stwierdził, ze z dziewczynami nie będzie się bawił.
- NIGDY!
- Synu, ale jak byłeś mały to miałeś kumpele: Zosię, Wiktorię i bawiliście się kapitalnie a teraz co?
-Kiedyś to byłem głupkiem!!!
No proszę, jaki teraz jest mądry ....
;P
Dojrzewanie jest jak tornado - nie wiadomo w jaki cypel rzuci.
Ale odkrywanie świata musi trwać.
I każdy swoją drogę ma.
I sposób.
Szatnia w przedszkolu.
- A ja ciebie widziałam w mojej sali - powiedziała Młoda do Starszego.
- E he he - zamruczał Starszy, bo przecież z babami nie gada.
- A co tam robiłeś? - zapytałam się zaciekawiona.
- Nie powiem ci. Może jak będziesz miała 55 lat to zrozumiesz.
Chyba nigdy nie przestanę mieć głupiej miny....
