wtorek, 1 października 2019


. Miłość to sztuka. I chyba umiejętność kochania nie jest dana wszystkim. Tak na dłużej. Bo czasami ogień jak szybko zapala się tak i szybko gaśnie. 
Ja mogę tylko żartować.
Chyba cały czas potrzebuję bodźców i to mnie gubi. Potrzeba malowania świata milionami pędzli i milionami barw, a może to po prostu poszukiwanie niemożliwego wciąż każe mi tak gnać?

 Nagle po 40-sce przyszło otrzeźwienie. Wiek czasami sprzyja: wygląda się lepiej, jest się siebie świadomą, swoich potrzeb, a życie nabiera innej mocy. Super power girl ;) Tylko, że rozłożone ręce opierają się o mury...jeb mnie świecie od tyłu. Nie będę zamykać ust w niemym krzyku ani chować twarzy w ramionach. 
Będę niczym łabędzica płynąca na jeziorze absurdu,


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz