Zrobiłam dzieciakom niespodziankę i odprowadziłam je do przedszkola. Po trzech i pół miesiąca przerwy mogłam iść trzymając córkę za rękę! Piękna chwila. Jak mi tego brakowało, szkoda słów.
Starszy też chciał. A jak. Pieszczoch megaśny.
Iść i trzymać swe dziecię za łapkę cudna rzecz. Czy może być coś fajniejszego?!
"Poszli trzymając się za ręce. I dokądkolwiek pójdą i cokolwiek im się zdarzy po drodze,mały prosiaczek i Miś będą zawsze bawić się wesoło ze sobą w tym Zaczarowanym Miejscu na skraju Lasu"
A potem dzieciaki szły trzy,mając się za ręce. Dyskutowały sobie na temat zwierząt, które mogą być groźne dla chomika.
A z naszej chomy to fajny pies. Stęskniony wisi na drzwiczkach od klatki z wielkimi oczami. Pieszczoch jeden.
W przedszkolu obejrzałam prace wielkanocne dzieci.
Nie wiem co dzisiaj mi wyjdzie. A wychodzi na to, ze czas wyjść z marazmu. Wiosny wprawdzie nie ma, ale nadchodzi czas przebudzenia. Pan Zmartwychwstał, więc i ja może odkleję się od kanapy?!
Starszy też chciał. A jak. Pieszczoch megaśny.
Iść i trzymać swe dziecię za łapkę cudna rzecz. Czy może być coś fajniejszego?!
"Poszli trzymając się za ręce. I dokądkolwiek pójdą i cokolwiek im się zdarzy po drodze,mały prosiaczek i Miś będą zawsze bawić się wesoło ze sobą w tym Zaczarowanym Miejscu na skraju Lasu"
A potem dzieciaki szły trzy,mając się za ręce. Dyskutowały sobie na temat zwierząt, które mogą być groźne dla chomika.
A z naszej chomy to fajny pies. Stęskniony wisi na drzwiczkach od klatki z wielkimi oczami. Pieszczoch jeden.
W przedszkolu obejrzałam prace wielkanocne dzieci.
Czarny zajączek - wow, mój synek :)
![]() |
| Wielkanocne jajo małego maniaka :))) |
![]() |
| Ech ten córki róż :) |
– Powiedz, Puchatku – rzekł wreszcie Prosiaczek – co ty mówisz, jak się budzisz z samego rana?
– Mówię: „Co też dziś będzie na śniadanie?” – odpowiedział Puchatek. – A co ty mówisz, Prosiaczku?
– Ja mówię: „Ciekaw jestem, co się dzisiaj wydarzy ciekawego”.
Puchatek skinął łebkiem w zamyśleniu.
– To na jedno wychodzi – powiedział.
– Mówię: „Co też dziś będzie na śniadanie?” – odpowiedział Puchatek. – A co ty mówisz, Prosiaczku?
– Ja mówię: „Ciekaw jestem, co się dzisiaj wydarzy ciekawego”.
Puchatek skinął łebkiem w zamyśleniu.
– To na jedno wychodzi – powiedział.
WESOŁYCH ŚWIĄT :DDDDDDD



