Weszłam do swojej sypialni a syn odkrywając kołdrę rzekł:
- WŁAŹ!
Zamurowało mnie, Lekko podniosła mi się prawa strona wargi. Z zaskoczenia i ze śmiechu.
- Słuchaj no ty,Ferdek Kiepski, nie przesadzasz? Właź?!
- Obraziłaś się - syn dostał ataku śmiechu, - nie wiedziałem że taka delikatna jesteś.
Opadłam.
Kabaret. To wróżę synowi.
- WŁAŹ!
Zamurowało mnie, Lekko podniosła mi się prawa strona wargi. Z zaskoczenia i ze śmiechu.
- Słuchaj no ty,Ferdek Kiepski, nie przesadzasz? Właź?!
- Obraziłaś się - syn dostał ataku śmiechu, - nie wiedziałem że taka delikatna jesteś.
Opadłam.
Kabaret. To wróżę synowi.


