Trwamy złączeni w jedności dusz. Oplatam nogami jej nagie ciało. Dłonie lekko pieszczą piersi i plecy. Ten kręgoslup, jeden w swoim rodzaju. Każdy krąg niczym pierścienie obietnic. Chcę się tam wplatać jak bluszcz i pozostać. Wniknąć w nią. Palce lekko pieszcząc cicho przykucają na kręgach kręgosłupa. Sutkami drażnię jej sutka. Moje nogi oplatają jej ciało. nasze oczy tańczą w swoim rytmie narastającego pożądania. Ona zagryza usta, usta, których pożądam najbardziej. Oddech robi się coraz bardziej szybszy, a czoło przytulone do czoła rodzi w nas kosmiczną energię. Mięśnie napinają się do bólu ekstazy. Czuję na swoim łonie jak jej cipka pulsuje.
Chwilo trwaj. I nie opuszczaj. Tak może wyglądać raj, wieczność. Nie chce inaczej. Chcę tylko czuć ja zawsze, zawsze tak blisko. Gdy nasze serca łączą się w jedno bicie.
Nie opuszczaj mnie kochanie, nie opuszczaj....wypalam na swojej duszy nasze przeznaczenie. Kocham ją rozpaczliwie mocno
Kochanie, czy czujesz jak nasze dusze tańczą ponad nami - szepcze jej do ucha, którego płatek lekko ssię. cudowny mój ...
Zerkamy na siebie spod półprzymkniętych powiek, a we wnętrzu fala tsunami. Nasze usta łączą sie a dłonie .........zatapiamy się w sobie w niesamowitym pragnieniu posiadania siebie, czucia...
.
Patrzymy sobie w oczy. Palce witają się w pieszczocie linii papilarnych, chcę być częścią Twego DNA, wpleść się w skórę i zostać. Uśmiech taki nieśmiały i apełen marzeń jak i niewiary gości na naszych twarzach. Pochylam się by ustami go skraść. Całuje lekko jej wargi. Dreszcz przeszedł przez nasze neurony, chwila wzajemnego doznania rozpaliła wnętrza serc. Odchylam głowę, by na nią spojrzeć. W naszych źrenicach: ogień pierwotnej siły. Rozbudzone pożądanie zamienia się w ucztę pełną zachłanności. Bierz mnie moja diablico, bierz. Jestem twoja kością.
Chrupiesz. Kostkę za kostką. Dłonie zatapiam w jej burzy włosów.
A kiedy śpi wtulam się w nią, lekko pieszcząc linie jej ciała. Nowa forma doznania. Wciąż odkrywam zakamarki i cienie tajemnic. Zaułki rozkoszy. Całuję moją najdroższą lekko w czoło, w ramię, mruczę: "śpij moja mała" i otulam kocem. Siadam z książka blisko tak, że czuje jak jej ciało unosi się spokojnym oddechem, i czytam patrząc na nią czule. A myśli gorące hasają mi po głowie, w duszy, w sercu. Gorąco mi na wspomnienie naszych pieszczot. Nachylam się lekko całując w ucho. W czoło. W ramię. Znowu pożądam okropnie...
Całując ją lekko w usta wchodzę na teren krainy bajecznej. Oplata mnie ramionami, zanika, oddechy synchronizują się, wbija się we mnie mocno swoimi palcami, natarczywie, jak zdobywca. Szepczę jej do ucha, że pragnę ją, pożądam, nie przestawaj, poczuj to co ja czuję.... oddaję się jej na wszystkie sposoby...Gwiazdy zaglądają nam do alkowy. Dwa ciała splątane w akcie miłosnym wbijają się ponad wszechświat, gdy ziemia śpi. Nasze cipki łącza się w akcie rozkoszy. Piersi pieszczą a języki pieszczą się wzajemnie...Świat przestał istnieć. Niczego nie ma. Jest tylko emocja. Nasza ekstaza.
Niech miasto niech śpi, niech nie widzi, niech nie zazdrości, nie ma nas dla nich. Nasz świat zamknięty w spragnionym dotyku kurczy się do słów, które krążą pomiędzy spragnionymi siebie ustami. Świat nie musi wiedzieć, nie, nie mówmy mu nic. Przecież taka miłość to zbrodnia. Przestępstwo.
Nie możemy przestać pieścić się, a ona patrzy na mnie spod przymrużonych powiek. Nie kochanie, to nie sen...Ssię dużego palca u jej nogi, śmieje się, lecz zmienia się barwa jejoczu, łapie mnie za ręce i przyciąga do siebie, zatapiamy sie w sobie, znowu.
Palcami pieszczę drżącą skórę. Całuje mnie do nieprzytomności, łaskocząc moje ciało oddechem, pieszcząc językiem tonie pomiędzy piersiami. Palcami pieści kręgi szyjne, wędruje po każdej część kręgosłupa. Zwijamy się we wzajemnych pieszczotach, nieustającym pieprzeniu, lubię zagryzać zęby na jej ramieniu, gdy wchodzi we mnie mocno i kocham śmiać się i kochać się nieustannie z nią, aż do świtu w oczach. I zapachu porannej kawy. A potem na blacie kuchennym.
Przy kawie opowiada mi swój sen:
- Delikatnie pieprzę Cię.......ten rytm jak wiatr pośród maków....zatracamy się......zmysłowy taniec neuronów... .....całuję, pieprzę ,,,,dochodzisz.wiesz jak pięknie wyglądasz?.....wyglądasz tak, że krzyczy we mnie wszystko z rozkoszy ...całuję i przytulam Cię....jesteś, jesteś, .....kocham cię,,,,czule poprawiam Ci włosy, odgarniam te pukle z twarzy, całuje w nos rozkoszny, a Ty drżysz w moich ramionach..........płaczesz wzruszona......byłaś boska wiesz.......całuję Twoje łzy......i zaczynam od nowa kochać się z tobą tak Ciebie pożądam .......kocham najdroższa, kocham
napisze wiersz niezbyt długi
by nie zaplątał nas
w przydługiej swej sukni
nie poplątał naszych stóp
nie wywrócił
napiszę krótki wiersz
wiesz
kocham cię



























