Opętani grami. Siedzimy w kuchni przy kawie, przy planszy. Magia czasu, który stanął. Czas wspólny- magiczny po prostu. A do tego walka umysłów.
- Nooo, Starszy, zajmij się swoimi grami! -Młoda nie wytrzymała komentarzy brata, który wciąż ją instruował. Oj, Młoda nie da sobie w kaszę dmuchać.
No pięknie, dzieciaki grają a ja siedzę w książce. Stare i nowe czasy zderzyły się na kanapie. Technika kontra literatura. Ja wam dam dzieciaki, ale nie teraz. Technika potrzebna, ale bez wyobraźni to tylko zamuła. Więc dzieciaki mus odmulić.
Siedzę i czytam. Wędruję po Bali. Skoro za oknem śnieg tu uciekłam na wyspę.
| Panowie ofiarowujcie swoim kobietom codziennie świeże kwiaty -ułaskawia bóstwa i demony :))) |
Ganesha, słoń ...trąba do góry to szczęście. Hm ...
Źródeł słoniowego amuletu można się dopatrywać w hinduizmie. Powszechnie czczone bóstwo o głowie słonia, noszące imię Genesha to syn Sziwy i Paratwati. Hindusi uważają go za boga przynoszącego szczęście i możliwości.
No proszę ....znowu hinduizm. Ech...
A ja mam swoje "tłuściochy". Czy chcę czy nie chcę. Ale już chcę.
Choć facet to też coś ma z Geneshy.
Trąbka do góry uszczęśliwia.
Dobry facet to bóstwo.
Znowu magia wkracza w życie.