"...... inteligencja jest niczym;
prawdziwe wartości spoczywają w sercu.
Szkoda, że nie mogę sprawić, by zrozumiał, że dobre,
Szkoda, że nie mogę sprawić, by zrozumiał, że dobre,
kochające serce to prawdziwy skarb;
skarb sam w sobie, i że bez niego intelekt to ubóstwo.
skarb sam w sobie, i że bez niego intelekt to ubóstwo.
Kiedy mocno pierdolnąłem o ziemię, zauważyłem, że jednak można się podnieść. Wystarczy tylko zacząć wykreślać wszystko to, co zabija. Sytuacje, przeżycia, chwile, miejsca i ludzi. Ludzi, którzy potrafią zrobić taki rozpierdol w głowie, że człowiek ląduje albo u psychologa, albo szuka mostu. Można jeszcze inaczej przerwać cierpienie, ale trzeba żyć. Jutro może okazać się lepsze. Jeżeli człowiek nie ma już nic do stracenia, to dlaczego nie może budować pragnień od nowa?
~ R. Damian Castor
Kiedy siadłam i przy braku ruchu, jakiegokolwiek, zaczęło mi się przelewać, pomyślałam, ze jakoś mi się przelewa. Wewnętrznie tak jakoś drga i burczy i przepoczwarza. Potworkuje. Stan gnilenszczyzny.
Tak być nie może. A co może? Co może być?
Zagubiłam się w książce.
Nuda. Nuda zabijana dziwnymi rzeczami. Ucieczka przed starością. Znużeniem. Walka o kawałek życia. Ale już nie o człowieka.
Co robić, gdy tyle czasu jest wolnego. W którym kierunku iść i jakimi dechami zabić dziurę w sobie? Pytania wydarły się z "Najgorszego człowieka na świecie".
Zastygłam w lawie tej.
Moje Pompeje.
Poległam.
Kurwa.






