idę zrobić sobie
niepoczytalną niedzielę
zawrócę sobie
w głowie
milionami gwiazd
i obietnic słowami
niech żrą duszę
niech znikną mi sny
w cieniach
czerwonych olbrzymów
białych karłów
i shotów podawanych
do stolika
niech niknie wszystko
niech wszystko
będzie niepoczytalnością
niech
niech
niech
niech barman zmieni płytę
niech da więcej shotów
chcę więcej niech
niech to trafi szlag
idę
idę
idę
zrobić sobie
niepoczytalną niedzielę
Arte



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz