środa, 7 października 2015

gwiazdami pisane....


Jechaliśmy do dentysty. Znudzona spojrzałam w lusterko.
- Ej, może usta sobie zrobię, patrz takie....oooo,takie ...
- Prowadzę.....
-A ja robię seksi minę, weź, patrz - ponownie podniosłam wargę, powywijałam co się dało i z taką miną wpatruję sie w mężulka  - y bydę tak ciem csałofać... - zasepleniłam.
- Głupek! jakbym chciał glonojada to poszedłbym do rybnego.
- Chyba zoologicznego, to tak a propos inteligencji ...


Uwielbiam te nasze kłótnie...poprawiają mi humor i to absolutnie.

Męzunio, po kolejnym moim ataku szału, poszedł zmywać. Stoi i tłucze się, abym czasem nie przegapiła tego, że oderwał się od gry. 
- No tak wielki jesteś, jesteś wielki, tego nie da się ukryć - zamamrotałam pod nosem, złośliwie odnosząc sie do gabarytów męża, a nie do jego czynu. po czym porzuciłam książkę (Zachcianki - Dukaj spalił moje neurony swoim nadmiarem słów-przeintektualizowany bełkot, albo jestem głupia, ale jak ktoś przeczyta niech mi wytłumaczy wszystko :D)  i na paluszkach wtargnęłam do kuchni znienacka gryząc męża w okolicach łopatki.
- Ała, co ty robisz?!
- Żrę słoninę.
- Siebie użryj.
- Ale mam ochotę na słoninę......

- Mężu! - siadłam i poważnym tonem zapytałam się - powiedz mi, czy ty jesteś szczęśliwy w naszym małżeństwie? czy zmieniłbyś coś we mnie ? co byś zmienił, jakbyś miał wpływ?
Popatrzył takim wzrokiem, ze widziałam, jak w  wyobraźni zakłada mi biały fartuch.....wiąże dokładnie..."hm...przywiąż do łózka zabawimy się". Czy ja muszę myśleć tyle o seksie ? Co za wiek...
- No poważnie sie pytam, raz na 15 lat chyba mogę, co?
- Mniej strzelaj z dupy. Jak się nie czepiasz i nie wrzeszczysz to  jesteś słodziakiem.....
 - Słodziakiem???!!! Zabierz mnie do psychiatry, bo nie wierzę w to, co słyszę. 
- No tak, nie pyskuj i miej więcej cierpliwości - i nagle dostał takiego ataku śmiechu, ze zamarłam, po raz drugi  - hahahahah ty  i cierpliwośc ,,,,,,,,,ahahahahaha.
- Tja...najlepszy kawał sobie opowiedziałeś, co? - skwitowałam z przekąsem. 

Mniej gadac? Nie ma sprawy.

Wyjechałam pojeżdzić sobie. Zatrzymałam sie w szczerym polu między wioskami. W ciemnościach polskich. Wyszłam z auta i zaniemówiłam. Jaka cudna czerń i jakie niesamowite gwiazdy. Zapomniałam, że potrafia powalić swoim wyglądem...
- Oł, fuck.... - jęknęłam.
Konstelacje uśmiechały się do mnie w całej swej okazałości. Raju, jak ja was dawno nie widziałam. Stałam zapatrzona, oniemiała i pogubiona. Czekajcie, czekajcie, zaraz sobie przypomnę wasze imiona. Ale mrugają zaczepnie...
Siadłam na masce samochodu, odpaliłam fajkę i wraz z pierwszym wciągnieciem odleciałam w przestrzeń kosmiczną. Tak, tak jest dobrze...popatrzyłam na dym, który wzleciał do gwiazd... spalcie mnie po śmierci, a ulecę do was...

"Per aspera ad astra"

Tego mi było potrzeba. Ciszy pod gwiazdami. Ciemności, która tuliła zmysły zmęczone zbyt jaskrawym światem. Odłączenia. 
Niebo tak mnie pochłonęło, ze nawet nie pomyślałam, że jakieś strzygi i wilkołaki moga hasać po polach. Niewiarygodne, zapomniałam o wszelkich demonach. 
Hipnotyzowałam się jasnymi punkcimi, jakbym chciała skraść ich moc. Niech ich chemia we mnie ożyje. Ten wulkan, co każe mi gnać. Taniec atomów niech będzie i moim udziałem. 
Chciałam z kimś pogadać, podzielić się, ale....
Nie lubię samotności, ale przyzwyczajam sie do niej. Ostatnio nawet ręce umyła zanim mi przybiła piatkę. Dogadujemy się nieżle. Tylko kawy nie chce robić. Ale nie można mieć wszystkiego.
Ręce, popatrzyłam na swoje. Były oparte o blachę, na której siedziałam...maska samochodu, gwiazdy i ach ten seks.....nieoczekiwany, napędzony chwilą, i nieprzypadkowym dotykiem....dałam się ponieść wyobraźni ..

Który gwiazdozbiór jest najbardziej seksowny?


Wracałam drogą przez las. Setka na pokuszenie. Setka w domu. Setka w portfelu. Setki myśli zaplątanych, wśród zer.....

- Dlaczego Młoda nie spi?
- Bo chciała, zebyś ja wykąpała.
- Żartujesz? jest 21.00, powinna być w łózku!!!
- Ale,mamo, ja chciałam jeszcze porysować i na ciebie czekałam.
- Fajnie, ale tak być nie może, rano znowu nie wstaniesz! Do łazienki biegiem! NATYCHMIAST!
- Jeszcze, dokończę...
- Ja z tobą zaraz skończę, do łazienki idż. Nie, no padnę, co za bałagan w pokoju? znowu grałeś mając w dupie co robią dzieci? Młoda, dlaczego nie jesteś spakowana na jutro....
- Nie trzeszcz...dlaczego denerwujesz się?
- I jeszcze sie pytasz? Zobaczysz jak mnie szlag  kiedyś trafi ....

A chciałam wziąć kąpiel.
A chciałam poczytać.
A chciałam ........

Mogę sobie chcieć...


A liście tak cudnie spadają z drzew. Znowu park oczarował mnie swoim nowym wdziankiem. Szłam szeleszcząc nową jego kreacją. Nuciłam pod nosem. I czułam radość życia. Gdzieś jednak skradłam moc gwiazd. Życie....zabawne jest.












MISZ MASZ :DDDD




To jest utwór (słuchać na full, proszę :D) przy którym syn dostawał pozytywnej korby śpiewając przy tym "Auszan" zamiast Achtung:)
przy czym Młoda automatycznie wpadała w rzewny płacz krzycząc" Nie! Nie! Nie!"




I tak było dwa miesiące temu. Istny cyrk w aucie.
Podróż z wariatami.


Wczoraj Mooniek puścił ten kawałek w domu i co?
Odruch Pawłowa.
Starszy natychmiast przyleciał krzycząc "AUSZAN! AUSZAN!"
i zaczął walić rękoma w kanapę śpiewając przy tym,
 a Młoda momentalnie rozpłakała się.

Cyrk. Nasz własny cyrk..








Terminator -film kultowy lat 80-tych

więc Genisys musiałam wciągnąć i to dwoma oczodołami.

Cóż ...

-Ale dwie sceny mnie uwiodły:

 - Arni, Twój uśmiech jest zniewalający :))))))







Finaliści Nagrody Nobla polecają ksiązki z lepszej półki




a co Arte poleca?

Szepty dzieciństwa - Anny Sakowicz

z najlepszej półki :)


Recenzji robić nie będę, bo w necie można poczytać. 
Powiem jedno- wzbudza wiele emocji i myśli.
I śmieszy i wkurwia.
I oderwać się nie mozna.
I wciąż mam brechta z pierwszego opisu...no tak jakos zapadł mi w pamięć:
słonecznik i druty.

a kto nie ma to niech zajrzy na stronkę bloga Anny :) :


:))))))))))))))





kubki motywacyjne? stworzyłam własny, a co :D









w Empiku




 \\






a tu  komp mi posłodził- :P :D


hahahaha



no i git :)







2 komentarze:

  1. Ha, ha :) Uśmiałam się z końcówki, dobrze, że "Szepty" wkurwiają i śmieszą. :)
    A moc gwiazd dobrze mieć po swojej stronie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak :) przecież myślałam, że jak wpadnę na kartki to miejscami Baśkę uduszę :P :)

      a propos gwiazd - dzisiajwarto spojrzeć w niebo, będzie nalot...i niech marzenia spełniaja się :)

      Usuń