sobota, 10 maja 2014

pranko




Siedzimy z mężem w kuchni pijąc  kawę. Męczę go na temat prania. Sadystycznymi kobiecymi tekstami dowalającymi się, a co.
Oburzony odparował:
- Skończ, umiem robić pranie. Nie jestem głupkiem.
Nagle zamyślił się i krzyknął :
- Ale jednak jestem głupkiem!
- Wiem, i powtarzam ci to cały czas, hahahaha.
Wyrwał jak wściekły dzik w przelocie patrząc na mnie morderczym okiem i poleciał.
Nagłe z łazienki dobiegł krzyk:
- Wiedziałem! Ale kretyn ze mnie!
- Nic nowego kochanie!  - już się chichram -Ale tym razem dlaczego?
- Zamiast tabletkę wrzucić do bębna wraz z praniem wrzuciłem ją do pojemnika niczym proszek!

A mi mówi, że to ja nie ogarniam świata. Ech ....:))))

piątek, 9 maja 2014

zalef



Szanowna Teściowa kończyła 80 lat. Szanownej Teściowej przygotowaliśmy imprezę. Na szczęście kuzynka męża przejęła większość rzeczy, bo po pierwsze jestem antytalentem kuchennym, a po drugie stanie na tej jednej nodze coraz bardziej wykańcza mnie. Ale zrobiłam parę sałatek i sernik. Naprawdę byłam dzielna, ha!

sobota, 3 maja 2014

Peso-opty


Poprosiłam znajomego, by zawiózł mnie do lekarza. Godzina jazdy, przychodnia, powrót, jednak czasu trochę zejdzie. Zgodził się. Hura! Boski facet. Mogłabym jechać pociągiem, ale jakoś taka podróż  nie uśmiechała mi się. Wejście do pociągu o kulach może być zaproszeniem do zabawy od nowa. Nie chcę już nic poza zdrowiem.

Kumpel zatrzymał się na światłach, więc póki było czerwone  to postanowiłam szybko wyskoczyć z auta. Szybko przy kulach jest pojęciem mocno naciągniętym, wiec kiedy wyskoczyło światło zielone wciąż gramoliłam się. Przeprosiłam kierowcę auta stojącego za nami, gestem i uśmiechem. Kierowca uśmiechnął  się pokazując, że w porządku.
Fajnie, że nie trąbił, a mógł.....przecież tyle niecierpliwości jest dzisiaj w ludziach.

szara rzeczywistość :)


Przez siedem miesięcy oboje urośli po 5 cm. Synowi wypadły dwie dwójki. Dzisiaj zresztą jedną wyrwał.

Syn wpadł do domu.

- Mamo powiedz pepsi.
- Pepsi.
- Jesteś seksi.!
- Hahahaha
- Fajnie to wymyśliłem, co?
- Bajera!

niedziela, 27 kwietnia 2014

Taki dzien jeden :)



A kiedy syn poszedł na zajęcia z Uniwersytetu Dziecięcego my czmychnęliśmy do parku :))))



































A potem wpadli znajomi. Kumpela zrobiła pizze i była dumna ze mnie, ze obrałam czosnek. Nie tylko obrałam, ale i nie pokroiłam się przy tym po łapkach.

Nie zdążyłam zrobić fotki, jak pizze pokrojono i zjedzono. Zaszalałam, i też jeden kawałek zjadłam. A co! :)

A teraz muszę sobie zrobić przerwę z internetem, bo za dużo książek na mnie czeka.

Pozdrawiam :))))))






czwartek, 24 kwietnia 2014

Zycie jest jak .....



Lubię patrzeć w niebo. Poznawać konstelacje. Przypominać sobie mity. Tworzyć własne historie.

Gwiazdy nie są stale choć wydają się być niezmienne. One żyją - rodzą się i umierają. Nic nie żyje wiecznie, choć patrząc na niebo, jak kiedyś patrzyli greccy filozofowie, ma się wrażenie niezmienności i istnienia stałych.
Wszechświat wydaje się być czarny i nieprzenikniony. A jednak prawda jest inna. Jest bardziej nieokiełznany i złożony, nieprzewidywalny. Kolorowy. Czasami wystarczy zmienić spojrzenie. Nie uciekać, nie omijać, dociekać.
Mieć otwarty umysł. Dla siebie.
Warto czasami przebiec się po drogach nieznanych.
Zadziwić się.
Odkrywać.
Czarna dziura niczym czarna dupa.
Zasadzka grawitacji.
A przecież kiedyś była to była gwiazda.
Starość ma różne oblicza.
Na przykład oblicze białego karła.
Wszystko to lepsze niż rozpad materii.
Rozmienienie się na drobne.
Wszystko ma swój początek w obłoku. Obłok gazów niczym obłok myśli.
Synteza termojądrowa.
Synteza zainicjowana grawitacją.
Przyciąganie, wymiana, tworzenie, rozpad.
To ciepło powoduje, że gwiazda rozbłyska, nie zapada się sama w sobie.
Zimno dobre jest chyba tylko w prosektorium.
Równowaga pozwala na istnienie dwóch sił.
I choć reguła Pauliego nie pozwala, aby więcej niż dwa elektrony zajmowały ten sam obszar przestrzeni w tym samym czasie.Ale....jednak odkryto ze pewna grupa cząstek nie podporządkowuje się tej regule. 
Jedno jest w tym wszystkim pewne -im mniejsza długość fal tym większa energia. Im większa energia tym szybszy ruch, im szybszy ruch, tym większe ciśnienie.
Jesteśmy jak te gwiazdy, gasnąc potrafimy rozpalić się na nowo. Wzbogacenie materii dokonuje cudu.


I dusza ludzka choć wydaje się być lekka to jednaak jej masa może zadziwić. Materia. Cząstki słowa, synteza - bum. Ciśnienie.


Lubię patrzeć sobie w niebo ...


























środa, 23 kwietnia 2014

Główkowanie

Mężulo w przypływie jakiegoś dziwnego przebłysku porwał dzieciaki na miacho. Fakt, ze chciał kupić kable, które przy ostatniej burzy dokonały żywota, ale i przy okazji chciał sprawić potomstwu radochę w postaci lodów kręconych. Jakby one same w sobie mało były pokręcone...

Dobrze, że chłop jest łysy, więc nie wrócił siwy.

wtorek, 22 kwietnia 2014

Homoseksokracja jest moja!:)



- Za górami za lasami mieszkała mama - córka spojrzała na mnie szelmowsko i dalej zaczęła wymyślać - i miała tłuste uszy hahahahaha jesteś tłusta rybą hahahahah ty tłusta rybo hahahahha
- Na ty to tramwaj staje,  przypominam pani - wrzasnął syn.
 A ja co? Stałam jak wbita. W końcu ryby głosu nie mają ....


piątek, 18 kwietnia 2014

Świątecznie :)



I znowu to samo. Wpół do siódmej nastąpił nalot dwóch ciał.
Niepozbierana pozbierałam się.
Po porcji gilgotek i całusków przyszła pora na mleko i płatki śniadaniowe.

czwartek, 17 kwietnia 2014

Wielki Czwartek :)


Czwartek jawił się w marzeniach jako piękny dzień. Dzieci nie szły do instytucji, nie czekała mnie bieganina poranna, a raczej - ranna skakanina. Zapowiadało się cudnie.
Liczyłam nawet na to, że będę spać do ósmej.

Niestety...