- Za górami za lasami mieszkała mama - córka spojrzała na mnie szelmowsko i dalej zaczęła wymyślać - i miała tłuste uszy hahahahaha jesteś tłusta rybą hahahahah ty tłusta rybo hahahahha
- Na ty to tramwaj staje, przypominam pani - wrzasnął syn.
A ja co? Stałam jak wbita. W końcu ryby głosu nie mają ....
Starszy do siostry swej:
- No ubieraj, się ubieraj się panno!
z relacji męża:
- Młoda nie idź tak. Wyprostuj się i nie ciągnij nóg, bo idziesz, idziesz ...idziesz jak pi**a.
albo o siostrze swej:
- No jak kto gdzie jest Młoda? Szanowana pani siedzi na tronie.
- Aaaa.aaa..... kich!!! - wyrwało mi się, pewnie nie na wodę.
- Na zdrowie! - ryknął syn ze swojego pokoju -niech Bóg da wszystko tobie!
- Dziękuję kochanie!
- A kochasz mnie?- zapytała córa.
- Pewnie!
- A ja ciebie nie hahahahaha
-To mój tekst dziecko!
-Nie, bo mój
-Mój!
- Mój!
- Mój!
- Mój!
Uwielbiam kłócić się z córką.
Komplement od męża?
- Jesteś zabawna jak serial Przyjaciele!
- Heheheheh....
W kościele.
-Co tam robi żółw? - zapytała się córka pokazując na sufit.
-Żółw? To nie żółw, to Duch Święty!
- Duch? - zdziwiona córka wrzasnęła na kościół- jaki duch? Przecież duchy nie istnieją!
Święta. Śniadanie u mamy na 9.00. Nie nastawialiśmy budzika, bo i po co skoro dzieciaki buzą nas o 6.30. Ha!, ale nie tym razem. Zerwaliśmy się z łóżek o 8. 45. Nie do wiary, nie do wiary - piękny to dzień.
20 minut później mamusia dzwoniła, no bo jak to tak? A my gonitwa szalona, by nie byto większej wtopy.
Przecież to nie ładnie się spóźniać, tyle, że jest to niemożliwością. Ech...
A potem zakręciła mną rodzina i nie dość, że wylądowałam w kościele to jeszcze i u teściów.
Tego było za wiele, za wiele na mnie jak na jeden dzień.
Naprawdę.
Dezynfekcja musiała być.
Ja miło jest odlecieć. Popłynęłam w bezkresy.
Dzieciaki, zamiast szukania w trawie szukały w mieszkaniu swoich prezentów.
Zaskoczyliśmy ich tym razem kupując im piłki do koszykówki.
A co. I radocha była.
Moje dwie ciotki grały i to w drużynie miasta i to było coś. Matka też grała, ale w piłkę ręczną.
Ja męczyłam kosza w szkole średniej. A w podstawówce wufista męczył mnie wszelkimi zawodami.
Nie męczył mnie zaś nikt porządnymi treningami, ale co tam- pasja jest wciąż żywa.
Mogę grać i nawet na jednej nodze.
A w poniedziałek pobudka była mokra. W sam raz na kaca. Zimna woda na głowę. Dwa czorty wpadły i poszło. Super. Ale miały radochę.
W końcu od poprzedniego wieczoru przygotowywały sprytny plan.
Mokre piżamy i pościel. Trudno. Ale wojny nie było, bo odpuściłam sobie nie kusząc losu z powodu nogi. A mężulo to sztywniak jest. Szkoda słów...ale fajne śniadania robi, więc wystarczy. Nie można mieć wszystkiego. Podobno. Hm..
Ale w następnym roku pokaże im..
A potrafię.
Klatka nie raz płynęła strumieniem wody.
Mało tego, wpadam na fb i co? WYGRAŁAM !!!!!! WYGRAŁAM HOMOSEKSOKRACJĘ! TRA! LA! LA! LA!
Psze, oto link, jak u Anny wygrywa się:
http://anna-sakowicz.blog.pl/2014/04/21/wyniki/
Ha!
Dziękuję!!!!!!!!!!:)))))))))))
Kac znikł.
Można było pić wino.Rocznik 2003- piwniczka teścia.
Popłynęłam lekko tak.
W końcu taki dzień, że trudno było nie oblewać.
Czasami trzeba naoliwić systemy, by zgrzytów nie było.
Noce coraz cieplejsze. Muszę lunetę zamontować na balkonie. Wypatrzyć te mgławice, hahahha, planety pościgać. Księżyc Jowisza- Io wygląda jak pizza. Zobaczyć gwiazdy podwójne jak np. w Niedźwiedzicy czają się Mizar i Alkor. Odnowić swoją wiedzę marną.
A kiedy stoję w nocy na balkonie wpatrując się w gwiazdy to czuję się jak diabeł wcielony. Wiem, ze mnie nic nie zatrzyma, jeśli tylko jeszcze przekroczę granice to wolność ma będzie moja i już nic nie zatrzyma mnie. Nic.
Mogę spalić się.
W kościele miałam wizję własnego grobu z napisem:
Historia była taka,
że żyła i umarła.
Dostałam ataku śmiechu....
I jeszcze ten sms:
Dobrze, ze jesteś Czarny Aniele. Kiedy myślę o lataniu latał to wtulam się w Twoje skrzydła.
A rok minął od paru przypadkowych rozmów ...o lataniu i życiu. I może pojadę, by polecieć. Bo i dlaczego nie?
Hahahaha, a tak poza tym to ostrzegam: porywam, buhahahahahahaha............
Bez obaw, to nie koniec świata
Krok bliżej ku krawędzi by uwierzyć w absurd
Wiatr w twych włosach to nasza wolność
Łza w oku dowodzi że przynajmniej próbowałeś
Życie w ponurej różnorodności
Niepewny i pełen obaw czy wybrałeś idealne
Całe życie w oderwaniu
Król nigdzie, nigdy w domu
Teraz właśnie odkryje nową filozofię
Cisza którą oddychamy ma duszę złodzieja
---------------------------------
cyt.
Stale sięgam do gwiazd, ale wszystko czego dotykam to mój horyzont
Nadal wierzę oczom, ale wszystko co widzę to moja ślepota
Stale sięgam do gwiazd, ale wszystko czego dotykam to mój horyzont
Nadal wierzę uszom, ale wszystko co słyszę, to ciągła cisza
--------------------------------------------------------------
Arte.
czasami nad ranem budzą się pragnienia
uwierając
w lewym boku
są bardziej nieznośnie od dźwięku budzika
pragnienia
drzemiące
wraz z wiekiem
palące
nieznośnie
nie pozwalają spać
spokojnie
a na cholerę zresztą
komu spokój?
samotność
jest czymś niewymiernym
leżąc w łóżku
wciąż
czuję jakąś pustkę
ktoś odszedł i nie wrócił?
czy może ktoś wciąż do mnie zmierza?
obejmuję się
nieśmiało delikatnie tak
ciii...... nie płacz
ale
wypełnia mnie tylko ból
drżę z zimna
pustka
czekam na gest
co nakreśli
na nowo
obszary istnienia
tam miejsca
nie ma dla nikogo
prócz
nas
w Twoich oczach
bezkres
choć kres
naszego świata
ogrodu
tam tak bezpiecznie jest
popatrz
biegam szczęśliwa
nie boję się
oddaję się marzeniom
czekając
na wskrzeszenie
powoli
dusza budzi się
a w niej żar
uśmiecham się po prostu
choć co rano pustka budzi mnie
będąc większym utrapieniem niż dźwięk budzika
to jednak Twoje słowo
daje mi nadzieję co uskrzydla
więc przysiadam na zielonej gałęzi
wsłuchując się w szept drzewa
naszych marzeń
############
Arte
*********
No i się miło zrobiło, gratki i buziole dla dzieciaków :)
OdpowiedzUsuńa dzięki :)
Usuńpozdro :)
Mąż robi dobre śniadania? No skoro ma już jedną zaletę, to jak na faceta to i tak IDEAŁ! :D
OdpowiedzUsuńteż tak myślę, hahahahaha
Usuń:)
Te Wasze dialogi są.. nieprawdopodobne :D dobrze, że je zapisujesz :D
OdpowiedzUsuńGratuluje wygranej :)
dzięki :)
UsuńPozdrawiam poświątecznie :D
OdpowiedzUsuńdziekuję, pozdrawiam :)
UsuńMój mąż też dobre śniadania robi. :) :)
OdpowiedzUsuńbo mamy fajnych facetów :)
Usuńa zresztą, cyt M.G. - śniadanie jest radością bogów
:)
Ja też wygrałam i powiem Ci, że cieszę się jak głupi do sera ;) Teraz czekam na przesyłkę.
OdpowiedzUsuńJa dzisiaj dostałam - jestem HAPPY!!! :)))
UsuńAz toast wzniosę winem :)