sobota, 6 maja 2017

mrok i .......


..Sprawą najważniejszą w tej całej historii jest pytanie, czy znajdujemy się na takiej orbicie, która może kolidować z torem czarnej dziury....                                                        J. Borszewicz Mroki


-----------------------------------------------------


Oczy to zobaczyły. Po gałce ocznej przeszedł spazm. Zamarła. Szlag. Jasny. Poszło. Iskry.
Tysiące rozespanych neuronów.
Po co?
Po co?
Po co?!
Dlaczego?
Po co ten e-mail zawieszony gdzieś. W próżni.

Łamanie reguł.

Iskra. A jednak iskra.
Szlag.
Miało minąć.
Miało minąć.
Zanurkowała pod kołdrę, pod dywan, pod koc, pod kaktusa. W myśli swoje. W szafę.


Strach.
Rozkaz.
Ucieczka.
Przed bólem,
Nie ma.
Nie ma.
Nie ma.

Nie otworzy.Wie co tam jest.

Nie ma już nic
Jesteśmy wolni
Możemy iść


A jednak jest. Wiszące słowa na kompie.
Nie otwarte klikiem.

Wiadomość, że jest wiadomość
jak krzesło elektryczne.

Zadział jak defibrylator emocji.
Spojrzenie na ekran,
Iskra.
Moc pobliskiej elektrowni.
Wyjebane wszystkie korki.

Nie minęło. Nie minęło. Nie minęło. Nie minęło. Nie minęło. Nie minęło. Nie minęło.
Kostka została rzucona. Gra.
W dobrą sukę.

Wie co tam będzie.

Spierdalaj.
Odchodzę.
Jestem z kimś
Zamerdaj mi ogonem
.

Odezwie się jak będą chęci.
W ogóle nie odezwie się.
Nie będzie nic.
Świst.
Szantaż emocjonalny.
Tresura.
Tnie usłyszanymi słowami spokój.
Narzuconych zasad trzask łamanych kości rzuca na ziemię.
Leży.
Wciąż leży.
Połamana na złamanych regułach. Z odruchem wymiotnym.

Nie jej reguły gry.
Nie jej.
Nie.



Zamarło serce. Dreszcz. Nie minęło. Nie, nie. NIE!
To tylko nadmiar kofeiny. Piąta kawa rozpierdala system.
To febra.
Minie jak febra.
Nie ma nic.
Dość tłumaczenia.
Reakcji.
Tyle lat wystarczy.
Idź, idź,
Do Smyka idź, tam tyle jest zabawek.

W lodówce zmrożona wódka. Lufa za lufą.
Lufa za lufą.
Karabiny.
Mała wojna.

Kobyła zdechła. Bunt przeciw światu. Przeciw sobie. Namaszczenie chorych. Wyjebane w przestrzeń chromosomy. Nicość.
I 9
Gra.
W statki.
Pudło.

Flota płynie dalej.

W Mroki.
W Mroki.

Mroki.
Mroki.
Mroki.


----------------------------------------------------------------------------




Zresztą — przecież i Ty wiesz, że wszystko, co w życiu najpiękniejsze i najwartościowsze, rodzi się z niepokoju, z niezgody na życie, z niezgody na niezgodę.                               J.Boszewicz Mroki






-----------------------------------------------------














-----------------------------------------------------------------------------





Pamiętasz? Darłam ryja przedrzeźniając tony.

Zostawiam cały świat bo słyszę, że wołasz mnie
Choć zimny jest mój wzrok
Gotuje w sobie krew


Twoja dłoń zmieniała ze mną biegi. Czułość na zakręcie.

Rozdziera niebo krzyk, 
To z piekła niesie głos
Do ucha szepcze, że mam zostać z Tobą tu
Łóżko rozpala się, kim jesteś powiedz mi


Przed nami była betonowa droga pełna takich dziur.
 - Takich dróg nie ma.
-  Wiele jest dróg. Dziwnych dróg. Popatrz.



Spacer w lesie. Dotykamy kory drzew. Opowiadałam o nich. O umarłych. Drzewa to skazańcy. Teraz oddają tlen. Za tą krew co przelali. Popatrz na te nogi rozłożone, zwoje mózgu w ziemi.
Noga na łono z konarów. Wspinamy się? Zaplączemy?
Wykrzykujesz wyliczankę:
 - Raz, dwa, trzy na me wezwanie, a za czwartym niech się stanie,a za piątym niech tu będzie, a za szóstym huknie wszędzie! GONISZ!


- Opowiadałam ci o Wenecji? - rozkładając koc na trawie zaczęłam mówić - Miasto kanałów i mgły. Sprzedanych serc. Ruletka. Karnawał. Namiętność, pasja. Historia o gondolierce z błonami między palcami stóp. Nie? Kiedyś ci opowiem. Opowiem ci jak Napoleon jadł kurczaki. W dzień i w noc. Opowiem ci wszystko.
 - Błony? - zdejmujesz buty, skarpetki.
Biegniemy po trawie.
- Niech świat drży. Niech biedronki gubią kropki.



- Opowiedz mi co czujesz. Mów, proszę. Namaluj palcem na skórze. Chcę poczuć twoje czucie. Chcę skryć się w twojej skórze.
Twe zamyślenie splotło zerwane mlecze.
Wianek.
Obietnica.


- Czytasz? Proszę, nasącz mnie potem słowem, myślą, swoim odkryciem. Wtop w wyraz. Zakręć. Nakarm molekuły niezrozumienia. Bądź moją odpowiedzią na wszystko.



Kawa na schodach. Pamiętasz? Spokój. Noc pełna gwiazd. Patrz tam, Plejady. Wiesz, bardzo je lubię. Kościół Masoński. 444 lata świetlne. Niebiański ślad samobójstwa.
- A  jaka jest twoja ulubiona konstelacja? Co lubisz wypatrywać w nocy?





-------------------------------------------------------







----------------------------------------------------------------

Robaki w największej ilości występują w zanieczyszczonym jelicie grubym. Pasożyty o różnej wielkości przebywają w niewydalonej warstwie odpadów. Jeśli jelito grube nie zostanie odpowiednio wcześnie oczyszczone ze złogów, w których żyją, to toksyny, które wytwarzają, stopniowo zatrują Twój organizm. Z odchodów pasożytów powstają też trujące substancje, które mogą podrażniać centralny układ nerwowy i wywoływać nerwowość lub rozdrażnienie.

- Muszę się w końcu porządnie wysrać.......





Na wszystko.
Na wszystko.
Na wszystko




-----------------------------------------------------------------------


Otwierają się okna... Świt po nocy przed pierwszą spowiedzią. 
„Jam jest Pan Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli”. 
— Jesteś! — mówię trzymając głowę pod pierzyną.
 „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”. 
— Nie będę! 
„Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno”.
 — Nie będę! 
„Pamiętaj, abyś dzień święty święcił
”— Pamiętam!
 „Czcij ojca swego i matkę swoją, abyś długo żył i dobrze ci się powodziło na ziemi”. 
— Będę czcił! 
„Nie zabijaj”.
 — Nie będę zabijał!
 „Nie cudzołóż”. 
— Nie będę... Co to znaczy „cudzołóż”? Zapomniałem. Ale nie będę cudzołożył.
 „Nie kradnij”. 
— Nie będę kradł! 
„Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”. 
— Nie będę fałszował świadectwa bliźniego swego!
 „Nie pożądaj żony bliźniego swego”.
 — Nie będę pożądał żony bliźniego swego!
 „Ani żadnej rzeczy, która jego jest”. 
— Ani żadnej rzeczy, która jego jest... 
Pauza. 
„Jest jeden Bóg”.
 — Jeden! 
„Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze”.
 — Jest!
 „Są trzy Osoby Boskie: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty”. 
— Są!
 „Syn Boży stał się człowiekiem i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia”.
 „Łaska Boska jest do zbawienia koniecznie potrzebna”.
 „Dusza ludzka jest nieśmiertelna”.

J. Borszewicz Mroki












------------------


story w 4 odslonach- 2015 może czas dokończyć?:)

/xxxxx-1.html
/xxxxx-2.html
/xxxxx-3.html
/xxxxxx-4.html

2 komentarze:

  1. Arte oczyszczanie jelita z toksyn😂😁😀
    zolza73.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie :) Kundera zachwycil mnie teoria litost....:)

      Usuń