piątek, 28 czerwca 2019

błazeńskim słowem




nylonową pończochą 
zwiąż me ręce
wyjmij serce
zostaw
w mikrofali
na pięć minut
polej winem
je i nas
niech dopełni smak
ust twoich 
co poprowadzą mnie 
do nieba
do piekła
tak
tak mogę umierać

w Beethovena nutach
nieodgadnione uczucia
gasząc żar źrenic
tańczą wraz
z płomieniem świeczki

kanibalska uczta
polana czerwienią
kreśli swój koniec
na zębach widelca














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz