nylonową pończochą
zwiąż me ręce
wyjmij serce
zostaw
w mikrofali
na pięć minut
polej winem
je i nas
niech dopełni smak
ust twoich
co poprowadzą mnie
do nieba
do piekła
tak
tak mogę umierać
w Beethovena nutach
nieodgadnione uczucia
gasząc żar źrenic
tańczą wraz
z płomieniem świeczki
kanibalska uczta
polana czerwienią
kreśli swój koniec
na zębach widelca
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz