- Co zjesz na śniadanie?
- Nic.
- Dlaczego?
- Nie jestem głodny....
Godzinę później....
- Synu możesz zjesz w końcu coś? cokolwiek?
- Nie!
- Dlaczego?
- Bo chcę zostać trupem!
- Trupem?!
- Nooo, kościotrupem.
AAAAAAA!!!!!!!!!!! Trupiego tematu wolałam nie rozwijać, dotknęłam tylko ręką czoło synka, sprawdzając czy aby czasem nie ma gorączki ....niestety, nie miał ..
Dwie godziny później ...
- Mamo zrób mi bułkę z masłem i z sałatą.......
Uffff, odzyskał rozum! Pytanie czy na długo ...
:P
- Nic.
- Dlaczego?
- Nie jestem głodny....
Godzinę później....
- Synu możesz zjesz w końcu coś? cokolwiek?
- Nie!
- Dlaczego?
- Bo chcę zostać trupem!
- Trupem?!
- Nooo, kościotrupem.
AAAAAAA!!!!!!!!!!! Trupiego tematu wolałam nie rozwijać, dotknęłam tylko ręką czoło synka, sprawdzając czy aby czasem nie ma gorączki ....niestety, nie miał ..
Dwie godziny później ...
- Mamo zrób mi bułkę z masłem i z sałatą.......
Uffff, odzyskał rozum! Pytanie czy na długo ...
:P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz