piątek, 23 stycznia 2015

szach-mat

- A kaszleć mogę? -  zapytała się córka, którą poprosiłam o wyłączenie fonii, bo Gaduła nie dawała mi przeczytać nawet jeden strony książki bez oderwania się od lektury.
- Nie!
- Ale ja jestem chora ...
- No to bądź zdrowa.
- Aha, no tak, dobrze.


środa, 21 stycznia 2015

Takie jest życie

- Co zjecie na kolację?
Młoda spojrzała na mnie i łobuzersko uśmiechając się powiedziała:
- Przecież to ty z tatą rządzicie w domu.
No proszę, pomyślałaby kto. Owszem, może i mamy władzę, ale nie nad ich talerzami. Jak zaprą się wszystkim tym, czym mogą to nie ruszą niczego na co ochoty nie mają.
Nieraz mnie trafiło i groziłam trzydniową głodówką, ale tylko  ich to ucieszyło.
Ech....

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Dzień Cudaśny

Zadzwoniła ciocia. 
- Słuchaj tam poszukują do pracy. Masz namiary i składaj dokumenty.
- A myślisz, że mi się chce?
- Pisz, a potem sobie myśl.
 - Dzięki. Przemyślę.
Myślałam pięć minut. Zadzwoniłam do matki.

można zejść ...


Odwiozłam Młodą do przedszkola. Chciałam zaparkować lekko na chodniku, jeden skręt za mocny, - BACH! autem staranowałam lampę: FUCK!. Poszła osłona od migacza i zderzak. Jak można tak zrobić? Można.....sama siebie osłabiłam. 



wtorek, 13 stycznia 2015

ujęcia ....


Obrazki rodzinne w ujęciach:)



Mooniek otworzył czekoladę, która stała się niczym padlina dla sępów. Zleciała się gromada.
- Ale słodka ...
- Jak zaraza - odpowiedziała córa.


- Kto cię kąpie? - zapyta Mooniek córki.
- Ty - odpowiedziała Młoda- wiadomo, że ty, przecież mama zmywa w kuchni.


poniedziałek, 12 stycznia 2015

łan dej :)



 - Nie będę czytał książek! -syn stanowczym głosem oznajmił mi swoje nowe postanowienie.
- Dlaczego???
- Bo jak czytam to chce mi się sikać.
Trochę zrolowało mi twarz ze zdumienia.  Hm....Konkluzja jedna mogła mi się wyrwać:
- Synu, to znaczy, ze  musisz czytać, bo jesteś posikany ze szczęścia.

niedziela, 11 stycznia 2015

:)

Jest godzina czternasta. Co zrobiłam? Przeleciałam męża w kuchni, ugotowałam spaghetti i wciąż siedzę w piżamie  czytając "Intymnie" przy kawie.

Izdebski, współautor tej książki, był moim wykładowcą. Uwarunkowania społeczne i kulturalne zachowań seksualnych zdałam na  plus cztery. Kiedyś miałam szare komórki, nie to co teraz....

Ale nad wylanym mlekiem płakać nie będę. Wzniosę wieczorem toast. Jest jak jest i pewnie lepiej nie będzie.

Seksualność człowieka zamknięta w dopaminie Miłość jak narkotyk. Nie mogę przestać....i czytać też nie.

piątek, 9 stycznia 2015

To już 2 lata katowania słowem

Dzisiaj mija 2 lata jak pisze sobie tego oto blogaska.

Średnia wyświetleń - 71 męczenników
(wszystkich odsłon 52190)




poniedziałek, 5 stycznia 2015

tekściory dzieciaków

Położyłam się na łóżku. Zamknęłam oczy i próbowałam zapaść się w nicość. Do pokoju weszła córka.
- Co robisz?
- Próbuję ogarnąć świat.
Popatrzyła na mnie lekko zdziwiona. Było widać, że mózgownica ruszyła do pracy. Wskoczyła na wyrko i kładąc się na mnie powiedziała:
- Co robisz? To co? Weżniesz łopatę, odkopiesz chmury i weźmiesz się za pana Boga?
- Yyyy .....hahahaha.....chyba wypadałoby tak zrobić.
- Mamo, a opowiesz mi bajkę?
- Jasne, którą?
- Eeeee....o Kopciuszku....nie, nie o Czerwonym Kapturku, ale wiesz tak śmiesznie.