Obrazki rodzinne w ujęciach:)
Mooniek otworzył czekoladę, która stała się niczym padlina dla sępów. Zleciała się gromada.
- Ale słodka ...
- Jak zaraza - odpowiedziała córa.
- Kto cię kąpie? - zapyta Mooniek córki.
- Ty - odpowiedziała Młoda- wiadomo, że ty, przecież mama zmywa w kuchni.
Zmywam w kuchni. Dając sztućce do ociekacza nabiłam się na nóż.
- FUCK mać, auł - zawyłam.
Syn zaczął rechotać.
- Cała mama, hahahah, i co? stęskniłaś się za nożem?
Gram w durna gierkę, a dzieciaki patrzą. No takie zajęcia rozwojowe.
- Świnki nie masz - stwierdził syn.
- Jak nie? Mam dwie! - odparłam.
- Wiem jakie! - wydarła się Młoda
- Ja też- wydarł się syn.
- Masz mnie i Starszego.
- Hahahaha bystrzaki, super, że łapiecie teksty,
- Ty tak mówisz, bo nas kochasz - powiedziała Młoda.
- Żartuję, bo was kocham, to fakt.
I dałam im po buziaku. W ryjki kochane.
- Synku w szkole to nic wam nie zadają, by nauczyć się na pamięć?
- Nie.
- To źle, bo za dwa lata pójdziesz do czwartej klasy i nie pozbierasz się od dat, regułek i definicji. Od dzisiaj uczysz się jednego wierszyka na pamięć w ramach jej ćwiczenia.
- Dobrze.
Wow, co za dziecko. Starszy przyszedł z książką.
- Nie, nie synu, ty sam się uczysz, a potem przychodzisz do mnie i klepiesz mi z pamięci, dobrze?
- Tak.
Poszedł. Nawet po tyłku nie zdążyłam się podrapać jak przyszedł i wyklepał. Co za dziecko.
- Mooniek, weź poćwicz angielski z synem.
- Starszy jak nazywa się spódnica po angielsku?
- Spódnica? To to krótkie? Skirt.
- Widzisz, jak to pamięta to umie wszystko.
CIĘCIE :P
No jak syn rozróżnia sukienkę od spódnicy, to znaczy, że opanował coś, co nie do ogarnięcia jest dla większości facetów ;) Tak więc gratulacje Mama!
OdpowiedzUsuńRozbroiło mnie też jak u Was regionalizacji podlega mycie - mama w kuchni zmywa, tata zmywa w łazience? Dobrze to zrozumiałam?
;)
Dlatego syna podziwiam, bo ja w garderobie, zwłaszcza damskiej gubiam się okropnie - jeans, koszula to tak, ale spódnica, zakiet? no way - ani w głowie ani na sobie :D
OdpowiedzUsuńNatomiast tak jest, że kiedy jestem zajęta pracą tudzież swoim lenistwem Mooniek kapie Młoda :) - jednym słowem: nie ma takiej opcji, by wszystko było na mojej głowie :)
No i prawidłowo... Można robić dużo, ale na pewno nie ma sensu robić wszystkiego!
OdpowiedzUsuńrobienie wszystkiego to strzał do własnej bramki :)
UsuńNic Ci się ten syn nie daje rozwinąć wychowawczo :D :D :D
OdpowiedzUsuńOn czasami mnie próbuje wychować :P:DDD
Usuńoby jednak nie szedł w kierunku pedagogicznym :P:)
Fajne te Twoje dzieciaki, bystrzaki. :)
OdpowiedzUsuńdzięki , noooo, zdarzają im się niezłe dni :)
UsuńHaha no faktycznie, co za dzieci... Ale wiesz, powiem Ci że mój Szymon też ostatnio coraz mądrzejszy... Umie zastrzelić puentą. Pokazać, że obserwuje i myśli. Coraz większy się robi...
OdpowiedzUsuńI coraz bardziej zaskakuję, prawda? I to chyba jest niesamowite, że dzieciaki są tak rewelacyjne :)
UsuńCzasami jak odpowiedzą, albo rzucą myślą .........rozbrajają słowem :)
Nie ma co, zdolne masz te dzieciaki ;)
OdpowiedzUsuńczasami są Bestie niesamowite :)
UsuńJuż cięcie?
OdpowiedzUsuńLubię czytać dialogi :D Zwłaszcza z dziećmi w rolach głównych :D
Bywają zabawne .......w ogóle muszę na szybca zacząć notować :)
Usuń