"Czuła się bezpiecznie,
odizolowana i absolutnie zobojętniała
pod warstwą swetrów, w wysokich butach
i w płaszczu od deszczu, głęboko schowana
w ciepłym wnętrzu mokrej wełny i czystego sumienia."
Tove Jansson
Coś czuję, że muszę napisać bajkę o Muminkach. Ale nie mogę, bo jest już napisana. Albo o Małym Księciu!. Też nie, bo też jest napisana. Wszystko zostało zapisane. Rozpracowane. Uchwycone w słowie. Coś wymyśliłabym, ale trzymają się mnie kiepskie historie. Wkładam w bohatera ideały, a on je gubi. Normalnie odpadają z niego, jak dachówki ze zrujnowanego domu.
- No i zesrał się ideałami - zachichotał mój diabeł. Tak, tak, mam diabła w sobie. W końcu leworęczność to sinistral. Moje kochane diablątko. Jak wygląda Sin-Sink? Nigdy nie czesze włosów. Patrzy w lustro i zawadiacko mrugając lewym okiem przeciąga, mokrymi od wody, rękoma po włosach, a potem szybko porusza głowa, tak w lewo i prawo, i w lewo i prawo, mówiąc: - No i git. Gonię go do mycia zębów, ale on wysuwa tezę o sile mowy.
- Siła mowy, człowieku to siła słowa, a nie oddechu!
- Nie marudź. Rzucam kostką do gry: apoptoza. Kupiłaś motor. I ?
- I co?
- Cykl ustalony?
- Od urodzenia. To nazywa się przeznaczenie.
- Jaka ty jesteś, kurwa, nudna.
- A ty przenikliwy.
- A ty przenikliwy.
Trzasnął drzwiami i wybiegł na podwórko. Moimi oczami. Ten błysk w moim oku to jego ryj. A właściwie smuga po nim. Ślad świetlny jego czortowskich nieczystości.
Bo to brudas jest i nicpoń. Łachudra. Szpila.
Poczułam się, że muszę schować się pod pościel. Łózko to najlepszy przyjaciel człowieka. Przytuli, ogrzeje, uśpi. I nie krzyczy nic o walających się okruchach po pościeli po uczcie rozpaczy. Zeżreć siebie. Jak wieszcz***. Trupociątko, które potrafi zjeść nie tylko siebie, ale innych też, a potem nażarte takie, wali w dzwony. Tylko nie wiem w które: w chłopskie czy kościelne. Trzeba mu koszule ściągnąć, by nie rozrabiał. Ale cwaniak sam żre materiał, by móc hulać i swawolić. Nie daje się złapać. Motyw koszuli przewija się w malarstwie Rene Margitte. Myślałam z początku, że on nie umie malować twarzy, ale okazało się, że to pozostałość po matce, która utopiła się w rzece. Odechciało się jej żyć i chlup w nurt. Wyciągnęli ją na brzeg z koszulą na twarzy. Czyżby próbowała ją sama zeżreć?
Wieszcz.
Wieszczem jestem.
Z Sin-Sinkiem na ramieniu.
Zespolona leworęcznością z diabelską mocą.
Hardocrem.
Nieśmiertelnikiem.
Arte.
Taka sztuką.
Przeklętą inteligencją.
Emocjonalną.
---------------------------
*** wieszcza spotkałam u Ani
http://kuradomowa.blogujaca.pl/2017/06/09/dziecko-urodzone-w-czepku/
a o kaszubksich upiorach można tutaj poczytać
https://histmag.org/Kaszubskie-upiory-czyli-czego-bac-sie-noca-na-Kaszubach-6050
Bo to brudas jest i nicpoń. Łachudra. Szpila.
Poczułam się, że muszę schować się pod pościel. Łózko to najlepszy przyjaciel człowieka. Przytuli, ogrzeje, uśpi. I nie krzyczy nic o walających się okruchach po pościeli po uczcie rozpaczy. Zeżreć siebie. Jak wieszcz***. Trupociątko, które potrafi zjeść nie tylko siebie, ale innych też, a potem nażarte takie, wali w dzwony. Tylko nie wiem w które: w chłopskie czy kościelne. Trzeba mu koszule ściągnąć, by nie rozrabiał. Ale cwaniak sam żre materiał, by móc hulać i swawolić. Nie daje się złapać. Motyw koszuli przewija się w malarstwie Rene Margitte. Myślałam z początku, że on nie umie malować twarzy, ale okazało się, że to pozostałość po matce, która utopiła się w rzece. Odechciało się jej żyć i chlup w nurt. Wyciągnęli ją na brzeg z koszulą na twarzy. Czyżby próbowała ją sama zeżreć?
Wieszcz.
Wieszczem jestem.
Z Sin-Sinkiem na ramieniu.
Zespolona leworęcznością z diabelską mocą.
Hardocrem.
Nieśmiertelnikiem.
Arte.
Taka sztuką.
Przeklętą inteligencją.
Emocjonalną.
Rene Magritte - z netu....
---------------------------
*** wieszcza spotkałam u Ani
http://kuradomowa.blogujaca.pl/2017/06/09/dziecko-urodzone-w-czepku/
a o kaszubksich upiorach można tutaj poczytać
https://histmag.org/Kaszubskie-upiory-czyli-czego-bac-sie-noca-na-Kaszubach-6050

Widzę że przygotowania do wizyty u mnie trwają :)
OdpowiedzUsuńNie bój się.. ja Cię obronie ;)
K.
to będę miała dwóch ochroniarzy -wow :)
Usuń