miałam obrać marchewkę
nalałam drinka
miałam stać
a siadłam
miałam
mialam
wiele planów
został tylko skrawek
papieru
podtarłam
nim tyłek
zamiast
dokonać obiadu
zamiast
dokonać obiadu
upiłam się
trzeżwością osądu
trzeżwością osądu
------------------------------------------------------------------------arte--------
wielkie oczy walały się po podłodze
z butami skakałam
prosto w źrenice
trzask trzask trzask
trzaska tak w lesie
w nocy gdy cienie
łamią światło ksiezyca
kładące się w liściach
gdy ty kładziesz się
koło mnie w zreniacach twych
trzaska nadchodzący świt
trzaska na śmierć
na niezgodę
na cień
na ciemność
na śmierć
trzaska tak
na mej podłodze
i w lesie tak
trzask
trzask trzask
------------------------------------------------------------------------arte--------
właśnie za mną też chodzi drink dzisiaj. Chyba go w końcu przytulę.
OdpowiedzUsuńW koncu cos przytulic trzeba. Haha. Nie jecxy a bawi. Git kompan. Na zdrowie Chomiczku:)
Usuń