Kretyn to istota zabawna, malownicza. Obcując z nim, człowiek zyskuje na pewności siebie, słowem - kretyn wprawia w dobry humor i zapewnia zdrowie.
Wzięła swoją glowę i spuściła z 10 piętra, po schodach. Bum, bum, bum..., a kiedy dobiegła ją na parterze, wzięła pod pachę i poszła zagrać w kosza.
Trening rzutów osobistych nie był niczym innym jak niemiłosiernym waleniem o obręcz i tarczę. Stała długo i cierpliwie rzucacając i rechocząc przy tym okrutnie.
Nawet raz dostała zębem w lewą pierś. Zębem, który odbił się od tarczy podczas rzutu. Rozbawiło ją to przeokropnie.
- To był atak lwów - ryknęła - zaraz was powybijam wszystkie.
I dalej tak stała i rzucała, aż mózg eksplodował i wypadły oczy. Znudzona zepsutą zabawką wykopała głowę gdzieś w niebo i nie patrząc gdzie upadła poszła do piaskownicy.
W piachu wyrwała jedną rękę i zrobiła z niej łopatkę. Siedziała na brzegu piaskownicy i ryła nią korytarze i zamki.
A potem, w szale tworzenia, pobiegła pod kosz, by odszukać w trawie oczy. Miały być cześcia herbu - Wydłubiskowa.
Kiedy je znalazła, okazało się, że jedno oko było już rozdeptane a drugim bawił się mały szczeniak. Chciała go kopnąć w zadek, by odzyskać swój skarb, ale stwierdziła, ze pacanie go łopatką będzie weselszą zabawą.
Nie chciało się jej biec z powrotem do piaskownicy, więc oderwała sobie nogę i skacząc na drugiej, podążała za psiakiem celując w niego, raz to w głowę, raz to w zadek.
Nie zauważyła, kiedy wypadła na ulicę.
Facet kadłubem rozbryzgał krew, która spływała po przedniej szybie.
- Ja pierdolę, co to było? Gołąb?
Wysiadł z auta i zobaczywszy to co zobaczył wezwał policję.
Policja wezwała karetkę pogotowia.
Sekcja zwłok wykazała brak serca.
Śpij Kadłubku spokojnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz