środa, 8 marca 2017

klasycznie




Oworzyłam czekoladę.
-Ty wiesz mamo ile tam jest cukru?
Spojrzałam na syna. Jak pies na kurę,." A jebnąc ci?" - przyszło mi na myśł, ale nie wypada tak do dziecka mówić, jak i rzucać w niego tekstami typu: "wiem, syneczku, wiem, w chuj". Dzieci szybko sie uczą. Chłoną szybciej, niż gąbka wodę, niż ...nie wiem co, niż niektóre kremy w skórę. Nasiąkają nami, aż się przelewa. Ciężko być rodzicem przy braku hamulców i instyktów.
Nasiakaja naszym słowem, naszym zachowaniem, sposobem rozwiązywania konflkiktów. I jeszcze mi jebnie na starosc? Hola, hola. jaką starość?
- Wiem synu, ale nie drąż tematu, nie dzisiaj, proszę.
Dzisiejszy dzień nie napawa mnie niczym innym jak chęcią zapalenia. Zeżarcia czekolady. Zatkania uszów kartkami z książek. Podpalenia świata. A niech coś zapłonie. Zapłonął Mooniek.
- To ja idę dzisiaj pić! A nie tylko ty i twoje wyjazdy.
- A idź. Tylko się ubierz jak człowiek.
Poszedł. W końcu gdzieś wyszedł. A mógłby nie wracać. Tylko, że nie znam haseł do kont. Szlag!
- Moonio, tylko wróć... - krzyknęłam w ciemność klatki schodowej. Ta troska ...
- Nie znasz haseł, co? -zbrechtał.
- Nie, no kurwa, kocham,,,
Powtarzalnośc żartów wieje nudą. Córka też wie, co będzie, gdy bawimy się jak kotki. Wiem  kiedy chcę ją lekko ugryżć, co czynić uwielbiam,.
- Czuję, ze czaisz się na moje żeberka....
- Ygy...a skąd wiesz?
- I wiem, ze zaraz mi powiesz, że mnie kochasz....
- Ygh...hahahaha, dokładnie tak,  hahahahaha
- AAAAA. moooojeeee żeberkaaaaa, mamoooo.....

Mooniek wyszedł, a dzieciaki zakopały sie w tabletach. Cisza. Spokój. Moja pustka wypłynęła na wierzch. Spojrzałam na nią. Otchłań. Przepaść bezkresna o kształatach zmieniających się. Skocz, skocz...pochłonę cię, okryję szczelnie, ... A pocałuj mnie w dupę - mruknęlam otwierając piwo. Też mi coś.
Skąd cholera się wzięła. Słów tam brak, Inni mają dziury w zębach, inni w skarpetach, a ja mam dziurę w sobie. W sumie to gdzieś papierki po cukierkach muszę wrzucać. Swoista gra w kosza. Dziura szczerzy kły a ja ją zaśmiecam,
Zaśmiecam....może dlatego rośnie, rośnie, bo karmię ją? Złudzeniami, marzeniami, teoriami, wizjami.....papierkami po cukierkach.

Jednak jeśłi gdziekolwiek mam się lampić to wolę patrzeć na Słońce. Oślepnąc na jakiś czas. I tak iść. Właściwie wpadki i potknięcia bywają nawet zabawne. Może wpadnę na coś fajnego? Ostatnio wpadłam na osobliwą parę. On i ona trzymali się za ręce. Szli jakby nikogo nie widzieli, a w  dłoniach trzymali białe laski, ale to nie ta ślepota czyniła ich niewidomymi na otaczających świat. Stanęłam zachwycona. Zywa katedra miłości. A przecież nie wszystkie monumentalne budowle przyniosły oczekiwane rezultaty. Nie rozpaliły wszystkich serc.  Były tylko stertą zimnych cegłówek. Tak jak wielkie słowa przytłoczone sobą potrafią zgasnąć stając się tylko częścią zdań. Co czyni, że miłość płonie? Ciepło dłoni, która jest blisko? Wymiana myśli, gdy jest sie daleko? Chciałam podejść zapytać się, ale stojąc tak dojrzałam, dojrzałam tą wzajemną fascynację utkaną z wiary.
Fascynacja.
Buduj tak, by intrygowało. Zasada architektów na sukces? Hm....Maluj tak, by intrygowało. Napisz muzę, by wciaż nutrowała nutami. Kochaj tak, by wciąz się chciało kochać. Stań się klasykiem, arcydziełem dla ......Długo stałam patrząc na nich, aż znikneli mi z oczu.
Bądz fascynujący i wiarygodny. Daj wiarę. Siła Boga? Miłości?
Dlatego w kościele epatują krzyżami, Dla wiarygodności.
Tylko tak łatwo sztukę w kicz zamienić.

Mooniek wrocił nie wiem o której. Przebudzona spojrzałam na na niego a nie na zegarek.
- Dzizas, człowieku ty nawet alkoholem nie walisz...... - mruknęłam zaspana - za tydzień zobaczysz jak trzeba się bawić,
Spojrzał. Pochylił się.
- Dobranoc - i cmoknął w czoło.
Klasyka.
Mogłam spokojnie zasnąć.







4 komentarze:

  1. Jak pies na kurę?! ;) :) Chyba zagryzę to kostką czekolady. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahahahha ........koniecznie :D

      Czekolada dobr jest na wszystko. Dzisiaj zjem za Twój sukces i dziękuję ra jezcze za książkę.

      Za dni parę obrobię Ci tyłek :P :D
      czekoladą :DDDDDDDD

      Usuń
    2. Arte, no tekst syna z czekoladą mnie rozwalił :D Pomyślałabym co Mu odpowiedzieć tak samo :D
      Uwielbiam Cię :D

      Usuń
    3. Dziekuje ale uwierz ze nie na kogo. Okropny jest ze mnie czlowiek. Bywa? Bywa:)

      Usuń