wtorek, 1 listopada 2016

pustka




lubię tak
lezeć 
z wyciągniętymi nogami
które nawet nie starają się ukryć
 żle obciętych paznokci
leżeć tak lubię
i patrzeć spod przymkniętych powiek
lubię tak
patrzeć na sufit,
gdzie cienie światem gardzą
i opowiadać tobie
co słychać
w mojej głowie
prozą życia też zanudzać
że oto znalazłam książkę, którą chciałam kupić
że śniło mi się znowu 'jakaś dziwna samotność w morzu
a tłum stał oniemiały
na brzegu tak stał i tak patrzył
 tak patrzył
jak patrzy się bez wzroku
szklany świat, 
wiesz, 
czujesz to czasami, prawda?
i widzę  twą twarz stygnącą w karcącym spojrzeniu
mistrzyni własnych monologow
wariactw
zabijania pustki alkoholem
odwracasz się
idziesz
bo cię nie ma
bo czy byłaś kiedykolwiek
a ja siedzę
i gadam sama do siebie
śmiejąc się,
bo czy zawsze wszystko musi byc na poważnie
zmęczona jestem zatwardzeniem
zmęczona jestem
jestem tak bardzo zmęczona
poczuciem pustki,
och, gdybyż tylko mogła
być ona
w mojej głowie
tylko
wgłowie



Arte












2 komentarze:

  1. Piękne.....
    Ojjjj...Arte z niecierpliwością czekam na Twą książkę, tomik poezji....:D

    OdpowiedzUsuń