W pażdzierniku wyszła kolejna, już piąta, książka Ani Sakowicz. Książka, która jest pełna niedomówień, humoru, zwrotu akcji i zaskakujacych sytuacji. Jak dla mnie jest to najlepsza książka i czuć jak talent autorki rozwija się błyskawicznie. Z książki na książkę autorka zaskakuje a jej styl nabiera nie tylko pewnośći siebie, ale i wiruozerii. Uwielbiam Ją za inteligentny humor i wrażliwość na człowieka.
Anna Sakowicz pisze w sposób lekki, zabawny, inteligentny, ponadpokoleniowy i czasowy. Jej książki bawią, wzruszają, czasam nawet wręcz złoszczą. Autorka potrafi czytelnika przegnać przez wszystkie stany emocjonalne i przyczynić się do spalenia zupy bądż zasypiania w pracy, bo czasami tak trudno jest odłożyć książkę.
W swoich ksiązkach porusza wiele spraw, zagadnień bardzo ważnych w życiu, spraw których nie zauważamy, wobec których przechodzimy obojętnie na codzień. Uwagę czytelnika potrafi ukierunkować w sposób subtelny i wyważony.
Każda ksiażka Anny Sakowicz jest niczym odkrywanie nowego kawałka lądu,lądu społeczeństwa. Wirtuozerska gra na słowach zostawia nuty zamyśleń, myśleń, otwartości, tolerancji, I uśmiechu.
Czekam niecierpliwie na kolejną książkę, a Wam polecam " Niedomówienia".
Fantastyczny prezent pod poduchę :)
W każdym bądz razie po Niedomówieniach zanurkowałam w historii druku. Zanurkowałam w badaniach nad seksualnością człowieka ( nie, tylko Kinsley, Mead, Malinowski ...:P) Zanurkowałam w sobie.
Anna Sakowicz bawi się czytelnikiem, mając przy tym radość, a lekkość z jaką to czyni, czyni tą zabawę fascynującą. Wielowątkowść poruszanych spraw sprawia, że czytelnik gna przez kartki Niedomowień, niczym Kubica na torze wyścigowym. Nie chce się przestać czytać, a zblizający się koniec łapie za rękę:
- Nie , nie przewracaj strony, zostań, chcę więcej.
Niedomówienia zostawiają czytelnika w niedosycie.
Zaryzykujesz? :)
Anna Sakowicz prowadzi bloga http://kuradomowa.blogujaca.pl/
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------A propos Niedomówień to taka anegdota, długa :)
Siedziałam na zajęciach. Audyt wewnętrzny jest działalnością niezależną i obiektywną, której celem jest... odpłynęłam robiąc zwierzaka z folii aluminowej. Nie sięgałam po tela, choć kusił, a nuda wypływająca z niezrozumienia materiału, przygniatała. Pies, jakiego zrobiłam, prawie zamerdał ogonem widząc tą rozpacz w moich oczach, Pi pi pi sygnał ściagnął moją rękę do torebki.. Uf, wreszcie jakiś człowiek odezwał sie na tym bezludziu. Spojrzałam do telefonu.
- Arte, dziękuję Ci bardzo za niespodziankę,. cieszę się niezmiernie, ale chciałam Niedomówienia.
- A nie masz?
- Nie
- A co masz?
- To się da
- Jak się To się da?
- No da się
- Nie, hahaha.
Zastygłam lampiąc się na wykładowczynię. Nie, no fajna koszula, kobiety fajnie wyglądają w koszulach ... Art. 275. Audyt wewnętrzny prowadzi: audytor wewnętrzny zatrudniony w jednostce...Hm, jak To się da? Ciekawe, hahaha.
Zanurkowałam w telefonie:
- Hej Aniu, hahaha, wyobraż sobie, że jedna przesyłka doszła i jest To sie da.
- No tak, bo chciałaś te książki.
- Szlag! tak chciałam? ygh...
- No tak.
- Nie, no chciałam Niedomówienia.
Zescrolowałam rozmowe sprzed paru dni i parsknęłam śmiechem na całą salę:
- Przepraszam .......hahahahaha
No tak. To się da? To dało się.
- Faktycznie, Głupio napisalam. Było to zapytanie a nie tytuł Twojej książki, hahahaha. To ja nie wiem co mam teraz zrobić, bo chciałam Niedomówienia.
- Nic się nie stało, hahaha, prześlę ci te ksiązki.
- Ale Aniu...
- Tytuł zobowiązuję, hahaha w końcu były niedomówienia
- No tak, hahaha. Tytuł,,,Aniu, Ty uważaj na tytuły następnych książek.
I tak oto dziewczyny zostały szczesliwymi posiadaczkami ponadprogramowych książek.
Aniu, w imieniu juz Twoich fanek :) dziękuję za "To się daa".
Przepraszam za pomyłkę.
Życie jest pełne NIEDOMÓWIEŃ.
Arte, ktróli doświadczalny Anny- dziękuję :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz