uszyłam ze zła spódnicę
z nitek nikczemności utkanych
żelazna zbroja
na przemęczoną wątrobę
stopiła się z krwią
wyszłam
poza bramy
granice
w nicość
korzeni splątanych
miecze i światło
porażenie co przeszyło
oczodoły
nie
nie uchroniłam
głowy
Arte
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz