piątek, 10 kwietnia 2015

Czesio :)









Czesław Trzeszczyszczykiewicz to nasz nowy członek rodziny. Weszłyśmy z Młodą do sklepu zoologicznego, by pooglądać rybki, a tu nagle chomik rzucił na nas czar. Uciekał i trzeszczał. Wrzaskliwy koleś miał bunt w sobie, podobny do córeczki. I miał takie ładne, duże oczka.

- Kupmy go! Proszę, mamo.
Młoda wyczuła w nim bratnią duszę. Wprawdzie ja zauroczyłam się agamę brodatą,


ale cóż, wyszliśmy z chomikiem.Trudno było mu się poprzeć. Na tyle oglądanych zwierzaków to on nas powalił. Tak czasami jest, ze kupujemy to co czujemy. A jego śmieszne trzeszczenie było pełne uroku.
- Poproszę tego gadatliwego gościa.

W domku przygotowaliśmy klatkę. Chomiś wpadł, natrzeszczał i schował się do domku. Powoli przyzwyczajmy go do siebie, Jeszcze na rękach nie był. Jego trzeszczenie każe nam zabierać palce.
Może jednak wkrótce?:)






14 komentarzy:

  1. Milutkie stworzonko :D Niech się Wam dobrze chowa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dwie Chomikowe na blogach? ;)
    https://www.youtube.com/watch?v=urrbhgC8PB0

    OdpowiedzUsuń
  3. Szaleni! ;) Ale najważniejsze, że nawet przy zakupach kierujecie się uczuciami. Uczucia są najważniejsze :P.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chomik na pewno się oswoi! Chomiki zresztą to przesympatyczne postacie ;P :D tylko muszą się oswoić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobra, wierzę :D dzisiaj waz mi na łapkę ...po czym ugryzł :D

      Usuń