piątek, 13 czerwca 2014

Homo od Kury :D

Pewnego pięknego dnia wygrałam u Anny, słynnej Kury,  książkę - Homoseksokrację Matta Mayewskiego. I to z autografem autora! O Wow! :)

Jak to się stało?
Tak to się stało:
http://anna-sakowicz.blog.pl/page/2/

Odtańczyłam dziki taniec radości i wikłam w kartki książki.



Początek historii był trudny, ale potem jak zaczęłam oddychać tym powietrzem, to oderwać się nie mogłam.



Homoseksokracja  to wizja świata, w którym rządzą homoseksualni, a hetero są mniejszością mieszkającą w getcie. Wizja ta jest dość diabelska, ale w tym szalonym koncepcie zmuszająca do myślenia. Ideologia, która wobec dzisiejszych zmian seksualności,coming outów i walk o prawa mniejszości, wybiega daleko do przodu.

Jak dla mnie książka ta jest lekcją tolerancji. Brak akceptacji innych ludzi prowadzi do tragedii. Adolf Hitler zresztą pokazał to światu. Przez fobie sami siebie obdzieramy z człowieczeństwa. A dominacja jednych idei niszczy wszystkich ludzi.


Matt Mayevski dość wnikliwie opisuje świat, który stworzył. Świat walk politycznych oraz jednostkowych przypadków. Innymi słowy homofobia kontra heterofobia. A jakby było mało to w tym wszystkim wyłania się mizoandria, gynofobia, femminonazizm, poliamoria.
I szaleństwo.
I zakłamanie.
I potrzeba miłości.
I schyłek wartości.

W HS (homoseksokracja) rządzi partia ZPF ( "Na zawsze piękni i młodzi"), która promuje zawieranie kontraktów partnerskich oraz promuje homonaturalizację dzieci hetero. Ich przeciwnicy polityczni maja jednak inna wizję. Wszystkim jednak chodzi o jedno: o władzę, nie o człowieka.

Jedno co łączy wszystkie partie HS to branie psychotropów, balangi.  Nawet konwenty wyborcze stają się jedna wielka imprezą. Hedonizm stał się rzeczywistością.
 "To ciągle pobudzanie zmysłów podczas konwentów skutkowało wzmożona aktywnością seksualną. W wielu miejscach rozlokowano wprawdzie kabiny intymności z darmowymi akcesoriami oraz próbkami używek...."

A to co się dzieje w getcie nie mniej przeraża. Gangi handlujące dziećmi są codziennością. Codziennością jest alkoholizowanie się, ucieczki z domów, przemoc i wycie psów. Zanik ludzkich uczuć. Bo w biedzie wszystko umiera.

".....nie pamiętał innego świata,  niż ten w którym żył. Oficjalna propaganda, łącznie z edukacją, głosiły, że homoseksualni zawsze rządzili światem, i tylko dzięki nim rozwijała się cywilizacja. Jednak zdarzało się słyszeć także inny, alternatywny scenariusz historii, przekazywany nieoficjalnymi kanałami informacyjnymi. Według najstarszych mieszkańców HG (heterogetta) to heteroseksualni byli kiedyś dominującą większością, a homoseksualni musieli się ukrywać.."



Matt Mayevsky używa oryginalnego języka, którym opisuje stworzony przez siebie świata. Z czasem nowe sformułowania stają się przyswajalne, a fabuła wciąga coraz bardziej.
Intrygi, losy bohaterów, zwroty akcji powodują, ze coraz trudniej było mi oderwać się od książki. A zakończenie, powiem szczerze, rozśmieszyło mnie. Pomyślałam sobie: - ha! i bardzo dobrze!

Przewrotność sytuacji oraz zdarzeń czyni tą książkę lekturą wartą uwagi. Lekturą, która budzi wiele emocji. Ta książka nie jest tuzinkowa. Warto po nią sięgnąć, bo jest inną, niż wszystkie historie.
Historią, która zapada gdzieś w duszy czytelniczej.










7 komentarzy:

  1. Ja jeszcze nie czytałam tej książki, bo przed remontem schowałam ją do pudła, żeby się nie zniszczyła, po drugie, chcę ją przeczytać na spokojnie, kiedy już będzie po remoncie. Teraz czytam "luźniejsze" książki", ale coraz bardziej jestem jej ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakończenie też mnie zaskoczyło, ale podobnie jak Ty pomyślałam, że dobrze. :)
    Cieszę się, że Ci się książka podobała. :) Robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna recenzja :) Muszę dorwać tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie jest też kontrowersyjna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. czytajcie, czytajcie ludziska, ciekawa lektura:DDD

    OdpowiedzUsuń