Patrzę w tv, a reklamy krzyczą,łykaj leki na włosy, paznokcie, na wszelkie bóle, na kolana, na żołądek, na wątrobę,na kręgosłup, na serce, na kupę i na co tylko chcesz. Mam wrażenie, ze dzisiejszy człowiek, bez medykamentów nie ma prawa istnieć. Świat toczy się tabletką.
Aż dziwię się, ze w ogóle żyję.
Tyle, ze nadszedł ten czas, kiedy musiałam zostać klientką apteki.
Rano łykam więcej lekarstw niż jem na śniadanie. Przedsmak starości. Zanim w proch się zamienisz nałykaj się prochów.
Niestety muszę wspierać organizm, by nie stracić oddech. Taki czas gubienia procesu życiowego.
Wciąż walczę z sobą, by nie dostać pierdolca.
Kolano siada mi na głowie i niestety nie jest to joga.
Dół wziął sobie do towarzystwa astmę i zabawiają się moim ciałem do woli.
Skręcona w tańcu kaszlu i dziwnych myśli mam ochotę przestać istnieć.
Jestem zmęczona.
Byłam u biegłego sadowego na polecenie sadu. Badanie było efektem mojego oskarżenia ZUS o przyznanie mi za niskiego procentu uszczerbku na zdrowiu. Biegły przejrzał dokumentację, jak również zbadał mnie. Jego zdaniem nie wiadomo co jest z moim kolanem, ponieważ każdy wypis mówi co innego, a on ma swoja teorię. Jaką? Nie powiedział. Za to poinformował mnie, ze w moim stanie jeżdżenie na rowerze jest zabójstwem.
Ciekawe. To co mam robić?
Ortopedzi z kolei krzyczeli na mnie o pedałowanie, ponieważ ta forma ruchu jest dla kolan dobrym ćwiczeniem i pozwala na utrzymanie stawów jak i mięśni w dobrej formie.
Co lekarz to inna bajka. A gdzie jest prawda?
Po półtora roku wciąż jej nie ma.
Taki ze mnie skomplikowany przypadek.
Niestety biegły nie poinformował mnie ile i czy przyzna większy procent, choć mój lekarz uważa, że takie uszkodzenia są na poziomie 5 - 10% uszczerbku na zdrowiu. Natomiast powyżej są cięższe przypadki.
Wystarczy popatrzeć na tabele, by złapać się za głowę. Nieszczęście ludzkie nie ma jednak wymiernego procentu. Bo jak zmierzyć ludzka tragedie związane z utratą zdrowia. Przecież nie tylko cierpi ciało, ale również psychika. Odbija się to rykoszetem na bliskich.
Internista, przy ostatniej wizycie, powiedział, ze muszę walczyć, by nie zostać kaleką. Walczyć,by dostać świra. Psychiatra nie jest dla mnie, bo co jak co, ale ja dam radę. .
Tak, chyba w końcu zlecieć w dół.
By w dole zostać.
A dzieci pytają się, kiedy mamo ze nami pobiegasz, poskaczesz? Kiedy będzie jak dawniej?
Kiedy?
Wiem, wiem, jutro, jak zwykle, pozbieram się.
Tyle, ze po drodze coraz więcej tracę siebie.
Jak ptak, bez skrzydła.
Arte Droga' niestety medycyna to nie nauka ścisła i Biezace c, nigdy nie jest napewno... Tylko ZUS wie swoje i przelicza na procnty, ale co innego chciałam Ci napisać.
OdpowiedzUsuńJak pacjent chce żyć medycyna jest bezsilna i nie umie go uśmiercic... A Ty chcesz żyć i potrafisz żyć, więc nie wymiguj się szaleństwem, a jak trzeba odwiedź lekarza od duszy (psychiatra wcale nie leczy głowy, od tego jest nurolog) i bądź dalej Arte Cholerą taką jaką lubię... Przesyłam pozdrowionka.diabelska
Ano, ZUS to interesująca instytucja. Pewnie niedługo ich odwiedzę. Ech...
UsuńPozdrowśki :)
ps. jeszcze trochę a będzie reaktywacja...ZUS mi doda skrzydeł:P:)
I dobrze, że walczysz z tymi wampirami, co energię całą i siłę czerpią z człowieka....
OdpowiedzUsuńRozumiem, że dobita jesteś, bo sama znów mam podobne stany. I nawet nie wiem co Ci poradzić, bo sama szukam dla siebie lekarstwa na dusz i lęki.
Hmmm. może romans? Albo chociaż ten wibrator? :D
hahahaha, i cos w tym jest, wiesz :)
UsuńPowiem więcej - sama tak zrobię, ale nie powiem, którą opcję wybiorę :D:P
Chyba wiem którą :D :D :D
UsuńCiekawa jestem wrażeń, ale zrozumiem jeśli nie będziesz się chciała nimi podzielić :P
oj, chyba nie spodziewasz się w którą to w którą stronę polezę :PPP:DDD
Usuńżyczę Ci, by wszystko szybko wróciło do normy..
OdpowiedzUsuńdzięki, mam nadzieję, ze jakoś będzie, bo szkoda mi lata...i kolejnych weekendów bez wyjazdów
UsuńTak to z nimi jest, mają swoje tabelki, z nogę tyle, za rękę tyle i faktyczny uszczerbek na zdrowiu i to ile się leżało w szpitalu nie mają zupełnie wpływu na wysokość odszkodowania. Tylko w przypadku gdy masz wykupioną opcję ubezp. za każdy dzień leżenia w szpitalu, to wypłacają. A ile to się człowiek nasłuchał o osobach z imponującą ilością schorzeń, którym odmówiono przyznania "grupy" lub odebrano dotychczasową. Już nic mnie w tym temacie nie zdziwi, naprawdę.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci przede wszystkim lepszego samopoczucia i powrotu do zdrowia tak szybko jak tylko się da:)
ZUS uzdrawia lepiej niż świeci :)
Usuńmam ochotę przespać ten czas....
Dzięki :)
Dasz radę. Za twarda z Ciebie baba :) Po za tym nie wierzę byś dała im wszystkie satysfakcje poddając się. Nie zrobisz tego...ot choćby na przekór światu...
OdpowiedzUsuńDziś mam fazę na Anję więc ulubiony jej kawałek dla Ciebie:
https://www.youtube.com/watch?v=URtNndXP2lc
Dzięki
Usuńa mi jakoś ten tak jakoś ...
:
https://www.youtube.com/watch?v=hVZoygd50m0
....