A kiedy syn poszedł na zajęcia z Uniwersytetu Dziecięcego my czmychnęliśmy do parku :))))
A potem wpadli znajomi. Kumpela zrobiła pizze i była dumna ze mnie, ze obrałam czosnek. Nie tylko obrałam, ale i nie pokroiłam się przy tym po łapkach.
Nie zdążyłam zrobić fotki, jak pizze pokrojono i zjedzono. Zaszalałam, i też jeden kawałek zjadłam. A co! :)
A teraz muszę sobie zrobić przerwę z internetem, bo za dużo książek na mnie czeka.
Pozdrawiam :))))))





Arte, z tymi książkami, to masz rację, ja też dziś ograniczam internet, na rzecz książek, a może nawet nie tylko dzisiaj ;)
OdpowiedzUsuńOj, powiem Ci, że jak widzę książkę, którą chciałbym przeczytać, to zaraz mi się włącza myśl: "kurcze, kiedy ja na nią znajdę czas...?".
OdpowiedzUsuńA ja mam tak, że z reguły o 20 leżę już w łóżeczku i czytam. Czasami zdarzają się odstępstwa od planu, ale rzadko. :)
OdpowiedzUsuńO jak miło - spacer, znajomi, pizza, szkoda tylko, że teraz znikasz.. ale poczytać też dobra rzecz hehe
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Ale jakie Ty masz zarąbiste CZERWONE kule! :D
OdpowiedzUsuńtak, też na mnie książki czekają. Ale póki nie wysyłają tęsknych smsów, to cóż... będę nieugięta :P
Miłego czytanka :-)))
OdpowiedzUsuńUdanej majówki i miłego czytania ! :)
OdpowiedzUsuńDzięki :)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam wszystkim z Homoseksokracji :))) :PPPP
Miłego weekendu życzę dla wszystkich :)))
Wróciłam do czytania tak jaki Ty..
OdpowiedzUsuńale nie mów nikomu-ci iii :)
Tajemnica...
Pochłania mnie ten świat strasznie-znowu się zatracam bo iluzja jest lepsza od rzeczywistości.
Uniwersytet dziecięcy?
świetna sprawa :)
Ja też planuję czas na lekturę, a póki co klecę moskaliki
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)