- Mamo, ale przykre, że nie dostałaś prezentu, nie martw się. Ale kostka rubika jest fajna, ale trudna. Mamo, a właściwie jak Mikołaj wszedł do mieszkania?
Nieustająca paplanina syna otworzyła mi oczy. Spojrzałam na budzik. 6.30. 6.30? Wpół do siódmej? W sobotę?! Ja go normalnie zamorduję .......Do szkoły potworka obudzić to problem, ale sobotni poranek nie jest żadnym problem. Albo zabiję siebie .....spać......cisza, spać, proszę, litości....
- Synku, ciiiiiiiiii, daj mi spać.......idź sobie, a kysz......
Schowałam głowę po poduchę. Ale syn nie znikł, nie poszedł....
- No, ale mamo powiedz mi, jak wszedł Mikołaj....
- Nie wiem, nie myślę, spać........
- Ale ja dzisiaj z tatą będę układał jeszcze raz wyścigówkę. To łatwe, ale niech tato zobaczy....
Pla, pla, pla ....
Paplaninę przerwał jękokrzyk Młodej. Jeszcze tego brakowało........pewnie wystraszyła się czegoś bidulka. Wyrwałam z wyrka i poleciałam na jednej nodze do pokoju dzieciaków.
- Ciiiiii....co się stało kochanie?
- Miałam zły sen ......- Chlipała córa.
- Oj biedactwo, no już .......no co ci się śniło co?
Wtuliłam się w to małe cieplutkie ciałeczko mając nadzieję, że jak dziecko się uspokoi to zaśnie a ja razem z nią.
- Coś - chlip - strasznego......
- Ojej, ale co?
- Bo ciocia nie chciała mi puścić bajki..........Mamo, ale ty mi puścisz, prawda? Ja chcę Królewnę Śnieżkę, proszę, idziemy?
Bo co? Hahahahaha ......No ręce mi opadły........
I po śnie.
6.50 - witaj soboto.....jak ja to kocham :)
To syn tak ułożył, ciekawa jestem czy uda mu się ułożyć całą :))))
Układamy z córką lego. Raczej ona układa, a ja nadzoruję pokazując co i jak. W którymś momencie mówię do Młodej:- Kurde, nie rób tego jedną ręką!!! Wiesz co możesz zrobić jedną ręką?
- Tak, wiem, podrapać się po tyłku.....- a po chwili dodała - albo po cipce......
I zaczęła się śmiać. Ja też, hahahahaha.....Ten ton głosu, oj niezly numer z niej wyrośnie, coś tak czuję :))).
cd soboty może nastąpi albo i nie :)))
Koszmarna ta Ciocia musiała być :P i okrutna... Pozdrowienia dla Ciebie!
OdpowiedzUsuńoj, okrutna, no bajki nie chciała puścić, hahahaha...ech :)
UsuńPozdrawiam :)))
W jakim wieku są Twoje szkraby ? :)
OdpowiedzUsuńcórka skoczyła 4 lata a syn - 7 :)
UsuńBuahahahaha, poczekaj. Wiesz jak moi mnie budzą w sobotę rano? Czuję i słyszę w głowie takie puk, puk, puk... Od jakiegoś czasu Młodszy uznał, że to jest doskonała metoda. Chyba chce mi przebić głowę tym paluchem. No więc najpierw odbieram puk, puk, puk, a potem głośny szept : Mamooooo, mogę grać? :D
OdpowiedzUsuńnie odgryzłaś paluszka?! :D:D:D - hahahahaha to musi być piękne hahahahaa
UsuńA Twoi chorują na niespanko?!
Bo Starszy znowu na to zapadł, a właściwie nie przeszło mu. Wczoraj uznał ze skoro jest piątek to on spać nie będzie - turlał się do 23.00 po czym warknęłam, ze przesadza i w końcu zasnął. Naiwna liczyłam na pobudkę o 8/9 rano :)))) Ale ojcu nie podarowałam hahahaha
- Dzieciaki zjecie omlet?
- TAAAAK!!!
- To obudźcie tatusia ...
I byl wielki skok 2 łobuzów na " łózko wodne" : PPPPPPPPP
Wiesz co? Młodszy ma to do siebie, że ma już swoją porę i może się walić, palić on jest wtedy śpiący i idzie spać. A Starszy... On od urodzenia spał po 20 minut :D To jest Koszmarek nie dziecko, może wcale nie spać, a energii ma za dziesięciu :D
UsuńHahahahaha, a myślałam, ze takie dzieci to mit :DDD
UsuńHahaha :D Pocieszne dzieci! W ogóle dzieciaki małe są świetne :) 6.50 ? Może pocieszę albo i nie ja nie śpię dziś od 4 rano :P jutro to samo.
OdpowiedzUsuńo kurcze, ja już zapomniałam jak to jest :P
Usuńsyn nas budził o 5.00 i miałam wrażenie, że tak będzie do końca świata albo o jeden dzień dłużej :)))
Trzymaj się dzielnie :)))
Rzeka, rzeka :-) staram sie jakos to ladnie owinac w oprawe ale co chwila cos zmieniam i poprawiam. A dziewczyny z ktorymi "pracuje" sa niesamowite. Nieugiente i ciezko im pomoc. Jedna pod kroplowka lezy ale sily znajdzie by soe pociac... Smutno.
OdpowiedzUsuńsmutno, ale jak coś w główce pierdyknie to i trudno posklejać ...
Usuńale dlaczego wstajesz o 4.00?! o tej porze nawet palucha nie wystawia się spod kołdry :)
Ha, ha :) :) Jak to mówią, niedaleko pada jabłko od jabłoni. ;) :)
OdpowiedzUsuńhahahaha, dobrze, że tylko tak mówią :P :))))
Usuńwiesz co kupiłam starszemu na urodziny??
OdpowiedzUsuńa tak się zarzekałam że tego nie zrobię..
lego ?!:)
UsuńDokładnie. ale nie jakieś konkretne bo jak Młody by części pogubił to Starszy by płakał.
Usuńtakie WIEEEEEELKIE pudło do dowolnego montażu. ciekawa jestem jak to mu sie spodoba :)
no i jak? spodobało się?!:)))
UsuńArte, podobno z wiekiem coraz mniej snu potrzeba :P
OdpowiedzUsuńDzT uważaj na lego i swój tyłek :D
Z tym snem ostatnio mam jazdę i coś mi się wydaje, że starość to się dopiero lubi wyspać :)))
Usuń