sobota, 7 grudnia 2013

- noooo, mamo....


- Mamo, ale przykre, że nie dostałaś prezentu, nie martw się. Ale kostka rubika jest fajna, ale trudna. Mamo, a właściwie jak Mikołaj wszedł do mieszkania?

Nieustająca paplanina syna otworzyła mi oczy. Spojrzałam na budzik. 6.30. 6.30? Wpół do siódmej? W sobotę?! Ja go normalnie zamorduję .......Do szkoły potworka obudzić to problem, ale sobotni poranek nie jest żadnym problem. Albo zabiję siebie .....spać......cisza, spać, proszę, litości....

- Synku, ciiiiiiiiii, daj mi spać.......idź sobie, a kysz......
Schowałam głowę po poduchę. Ale syn nie znikł, nie poszedł....

- No, ale mamo powiedz mi, jak wszedł Mikołaj....
- Nie wiem, nie myślę, spać........
- Ale ja dzisiaj z tatą będę układał jeszcze raz wyścigówkę. To łatwe, ale niech tato zobaczy....

Pla, pla, pla ....
Paplaninę przerwał jękokrzyk Młodej. Jeszcze tego brakowało........pewnie wystraszyła się czegoś bidulka. Wyrwałam z wyrka i poleciałam na jednej nodze do pokoju dzieciaków.
- Ciiiiii....co się stało kochanie?
- Miałam zły sen ......- Chlipała córa.
- Oj biedactwo, no już .......no co ci się śniło co? 
Wtuliłam się w to małe cieplutkie ciałeczko mając nadzieję, że jak dziecko się uspokoi to zaśnie a ja razem z nią.

- Coś  - chlip - strasznego......
- Ojej, ale co?
- Bo ciocia nie chciała mi puścić bajki..........Mamo, ale ty mi puścisz, prawda? Ja chcę Królewnę Śnieżkę, proszę, idziemy?

Bo co?  Hahahahaha ......No ręce mi opadły........
I po śnie.
6.50 - witaj soboto.....jak ja to kocham :)






To syn tak ułożył, ciekawa jestem czy uda mu się ułożyć całą :))))





Układamy z córką lego. Raczej ona układa, a ja nadzoruję pokazując co i jak. W którymś momencie mówię do Młodej:
- Kurde, nie rób tego jedną ręką!!! Wiesz co możesz zrobić jedną ręką?
- Tak, wiem, podrapać się po tyłku.....- a po chwili dodała - albo po cipce......
I zaczęła się śmiać. Ja też, hahahahaha.....Ten ton głosu, oj niezly numer z niej wyrośnie, coś tak czuję :))).










cd soboty może nastąpi albo i nie :)))



20 komentarzy:

  1. Koszmarna ta Ciocia musiała być :P i okrutna... Pozdrowienia dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, okrutna, no bajki nie chciała puścić, hahahaha...ech :)
      Pozdrawiam :)))

      Usuń
  2. W jakim wieku są Twoje szkraby ? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Buahahahaha, poczekaj. Wiesz jak moi mnie budzą w sobotę rano? Czuję i słyszę w głowie takie puk, puk, puk... Od jakiegoś czasu Młodszy uznał, że to jest doskonała metoda. Chyba chce mi przebić głowę tym paluchem. No więc najpierw odbieram puk, puk, puk, a potem głośny szept : Mamooooo, mogę grać? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie odgryzłaś paluszka?! :D:D:D - hahahahaha to musi być piękne hahahahaa
      A Twoi chorują na niespanko?!


      Bo Starszy znowu na to zapadł, a właściwie nie przeszło mu. Wczoraj uznał ze skoro jest piątek to on spać nie będzie - turlał się do 23.00 po czym warknęłam, ze przesadza i w końcu zasnął. Naiwna liczyłam na pobudkę o 8/9 rano :)))) Ale ojcu nie podarowałam hahahaha
      - Dzieciaki zjecie omlet?
      - TAAAAK!!!
      - To obudźcie tatusia ...

      I byl wielki skok 2 łobuzów na " łózko wodne" : PPPPPPPPP

      Usuń
    2. Wiesz co? Młodszy ma to do siebie, że ma już swoją porę i może się walić, palić on jest wtedy śpiący i idzie spać. A Starszy... On od urodzenia spał po 20 minut :D To jest Koszmarek nie dziecko, może wcale nie spać, a energii ma za dziesięciu :D

      Usuń
    3. Hahahahaha, a myślałam, ze takie dzieci to mit :DDD


      Usuń
  4. Hahaha :D Pocieszne dzieci! W ogóle dzieciaki małe są świetne :) 6.50 ? Może pocieszę albo i nie ja nie śpię dziś od 4 rano :P jutro to samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurcze, ja już zapomniałam jak to jest :P

      syn nas budził o 5.00 i miałam wrażenie, że tak będzie do końca świata albo o jeden dzień dłużej :)))

      Trzymaj się dzielnie :)))

      Usuń
  5. Rzeka, rzeka :-) staram sie jakos to ladnie owinac w oprawe ale co chwila cos zmieniam i poprawiam. A dziewczyny z ktorymi "pracuje" sa niesamowite. Nieugiente i ciezko im pomoc. Jedna pod kroplowka lezy ale sily znajdzie by soe pociac... Smutno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smutno, ale jak coś w główce pierdyknie to i trudno posklejać ...

      ale dlaczego wstajesz o 4.00?! o tej porze nawet palucha nie wystawia się spod kołdry :)

      Usuń
  6. Ha, ha :) :) Jak to mówią, niedaleko pada jabłko od jabłoni. ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha, dobrze, że tylko tak mówią :P :))))

      Usuń
  7. wiesz co kupiłam starszemu na urodziny??
    a tak się zarzekałam że tego nie zrobię..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. ale nie jakieś konkretne bo jak Młody by części pogubił to Starszy by płakał.
      takie WIEEEEEELKIE pudło do dowolnego montażu. ciekawa jestem jak to mu sie spodoba :)

      Usuń
    2. no i jak? spodobało się?!:)))

      Usuń
  8. Arte, podobno z wiekiem coraz mniej snu potrzeba :P
    DzT uważaj na lego i swój tyłek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym snem ostatnio mam jazdę i coś mi się wydaje, że starość to się dopiero lubi wyspać :)))

      Usuń