poniedziałek, 18 listopada 2013

dzyń dzyń , zbliża się Miko

Syn wymyślił sobie, że pod poduchę chce otrzymać lego technic. Robocika.
Zanurkowałam w sieć i jak zobaczyłam cenę tak zbierałam oczy po podłodze, które z wielkim hukiem grzmotnęły o panele. Kurde, klocki, chyba pokryte platyną ...

- Synu, wiesz ile to kosztuje?
- Nie wiem, ale św. Mikołaja to przecież  nic nie będzie kosztować
- Aha, no tak......

No tak, fabryka, elfy i produkcja leci. Słusznie, słusznie ...

Chyba czas syna oświecić ...

A może kumple w szkole to zrobią?

Jezu, on ma siedem lat i w mikołaja wierzy...... .hahaha

Fajowo :DDDDDDD










A u Was jak jest? Było?!






22 komentarze:

  1. Wierzę do tej pory :P Ale skubany od wielu lat mnie olewa...
    A moim Potworom muszę reglamentować kanały dla dzieci. Co reklama, to rzucają się do rysowania listów do Mikołaja. Reklamy powinny być zakazane na kanałach dla dzieci :/
    Amor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hhahaha, to oby tym razem wykazał się Łotrzyk, czymś więcej niż olewaniem....

      Dokładnie, Młodą tez to bierze, ale ostatnio mnie zjeżyli tak, ze maja bana na tv - włącznie z Pingiwinami....a co :)

      I Młoda w proteście zasnęla o 1800 a nie jak ostatnio mają zwyczaju po 22.00-giej i słysze z pokoju zamiast chrapania 109, 110 ...LICZĘ OWCE BY ZASNAC! (Starszy taki madrala)

      Usuń
  2. Hehehe, moi chyba wierzą. Udają, że nie, ale listy piszą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A może syn nie wierzy już w Św. Mikołaja, tylko udaje, żeby dostać zabawkę:)?

    zagubiona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że mi to przeszło na myśl? Wczoraj w okolicach 23.00!!! robiliśmy listę życzeń i to były już jaja
      -maskotki całej ekipy z Gwiezdnych Wojen!
      -Synu, takiego czegoś nie ma. Figurki owszem, ale nie maskotki
      - Mamo, Mikołaj je uszyje - i chichra ....nie wiem czy z dobrego humoru czy robi mnie w balona....:))))

      Usuń
  4. I tak sobie właśnie przypomniałam, że córce nigdy nie tłumaczyliśmy skąd się biorą prezenty pod choinką.... Czyli nie wie o Świętym Mikołaju, bo coś takiego z naszych ust nie padło.... Mam problem z głowy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, a widzisz, a my na bezczelnego :D ubieraliśmy znajomego w strój mikołaja :))) teraz też kogoś poprosimy, albo mężulo przebierze się :)

      Usuń
  5. Moja też miała 7 lat i wierzyła, nawet jak jej w szkole mówiono, ze to rodzice prezenty podkładają. Śmiała się, że kolegom nic Mikołaj nie przyniesie, bo w niego nie wierzą. Ale pamiętam dzień, kiedy w końcu trzeba było powiedzieć, bo pytała już tak na poważnie. Przyznałam, jak to jest. A ona: "Ale króliczek wielkanocny istnieje, prawda?" Tak mi było wtedy szkoda, że musiałam jej zabrać wiarę w Mikołaja, więc króliczek został jeszcze na kilka następnych lat. :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja oświeciłam dzieci, gdy miały iść do szkoły, bo bałam się, że inne dzieciaki będą się z nich śmiać. Potem tego żałowałam, gdy córeczka z taką zawiedzioną minką zapytała robiąc wielkie oczy: Naprawdę nie istnieje? Mam wrażenie, że zabrałam jej trochę uroku dzieciństwa...

      "Zapisane w locie"
      http://czarownica-z-bagien.blog.onet.pl/

      Usuń
    2. kurcze, ja tego dzieciakom nie powiem, niech dzieciństwo trwa, ale to takie urocze :)

      Usuń
  6. Moja Młoda wierzyła tak do 7 lat mniej więcej :) Teraz mówi - tato a na mikołaja to mi kup: i tu cała lista życzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha i nie mi zmiłuj się, trzeba być sw. Mikołajem, co?! :D

      Usuń
  7. Mój słyszał ok funfli, ale ciągle wierzy. Jak dosyał xboxa to aż się pomodlił z radości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nominowałam Ciebie do pewnej zabawy, jeśli się skusisz będzie miło! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kuszenie zawsze mnie kusi :)
      więc pewnie i dzięki :)

      Usuń
  9. bardzo szybko. Starszy tez mi tak przygadał. to mu powiedziałam ze racja ale ktoś musi dać Mikołajowi pieniążki na zabawki. bo skąd miałby tyle pieniążków.
    i od tej pory Młody nie sprawia problemów.
    wie, ze to mamusia z tatusiem wysyłają pieniążki Mikołajowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha, sprytnie :D

      a mój teraz zażyczył sobie hełm, hełm, który spełnia życzenia i jak mówi, śmiejąc się, to wystarczy :DDDD

      kurde, też bym chciała takie coś dostać :D

      Usuń
  10. Mój syn ma 9,5 roku i nadal wierzy. I nawet jak delikatnie sugeruję mu, że to bajka, to nie wierzy mi. Co mam zrobić? Brutalnie wyłożyć kawę na ławę? Mojemu wrażliwemu, delikatnemu dziecku, któremu i tak w życiu nie jest łatwo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, bo to jest takie piękne i rozbrajające :)
      a na wszystko przyjdzie czas :)

      Tyle, ze jestem zdumiona ta wiarą, bo koledzy potrafią edukować :D

      Usuń