niedziela, 13 października 2013

górki z tela

Tym razem fotki z tela, bo skoro znalazłam kabel :)))


 góra buraków :)














 


















































Bo czasami trzeba wyrwać się z domu :D

16 komentarzy:

  1. fajna wycieczka, głazowiska zrobiły niezłe wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam tylko nadzieję ze love do górek zaszczepię dzieciakom :)

      Usuń
  2. My też mieliśmy plan wybrać się w góry,ale ten nie wypalił:)Za to był spacer w poszukiwaniu żołędzi.Mój chrześniak zbierał je do przedszkola.Wojna na liście też była no i na żołędzie:)

    zagubiona

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesień jednak jest piękna. :) Szkoda, że zaraz po niej nie nastaje wiosna, no ale nie można mieć wszystkiego. My w weekend też się wyrwaliśmy z domu, ale nad morze.

    PS Widzę, że Anka będzie zadowolona, bo kropelki wróciły. Fajnie jednak, że białe tło zostało. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam, czadersko :)


      ps, znalazłam wyjście, by nikogo nie tracić :P :)))

      Usuń
    2. Sprytnie Ci to wyszło. :)

      Usuń
    3. Ej tam, już byś tam zaraz straciła, wiesz. echy ty niepoprawna.

      Usuń
  4. jezu!!!!!!!!!!!!!!! kropelki :))))))))))))))))))))))))))))))))))))) ziuta my love :) do końca życia będę dla ciebie mruczeć :)))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak czasami takie wyrwanie się z domku jest fantastycznym rozwiązaniem :)
    PS. ja to wiem rozmowy pomagają i to bardzo ale nie wszyscy są na nie otwarci niestety...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń