,,Saruman sądzi, że tylko potężna moc jest w stanie powstrzymać zło, ale ja tak nie uważam. Przekonałem się, że to codzienne czyny zwykłych ludzi odpędzają mrok... niewielkie akty dobroci i miłości"
Gandalf wielkim czarodziejem jest. I jakie robi fajerwerki.
I ma rację.
Magia jest w nas.
Każdy z nas ma moc.
Każdy z nas może być fajerwerkiem. Albo petardą.
A zwykłe życie pełne jest cudownych chwil.
Wystarczy otworzyć serce. Dać się ponieść.
Nauczyć się tańczyć w deszczu. Niech pioruny latają, a nas niech niesie lekki krok.
Nuda dzienna składa się z miliona cudownych perełek.
:D Jedźmy slalomem - nie rozjeżdżajmy ślimaków : D
Złe emocje oślepiają. Prowadzą na manowce. Na pustkowie.
Droga jednokierunkowa, bez zachwycania się mijanym krajobrazem.
Hahahaha, trzeba być Jezusem by z pustyni wyjść. A może wystarczy mieć jego wiarę?
Nie ważne co w nas drzemie -ważne by było to dobro.
A dobre słowo, tylko jedno słowo, potrafi uskrzydlić tak jak i jedno słowo, złe słowo, potrafi przybić.
Pewnie każdy z nas zna cenę wyciągniętej ręki. Bezcenne.
Ale lepiej dawać niż brać.
Nade wszystko dobrze jest być.
Życie cudem jest i warto cieszyć się pierdołami. Bo to w nich potęga drzemie.
Choć tak łatwo jest czasami rozłożyć leżak w ciemnościach.
I drzemać tam.
W swym zamknięciu. Oślepieniu.
- Mamo a ja lubię białego orka
- Co?! Dlaczego?
- Bo fajnie wygląda.
- To lubisz jego wygląd czy jego?
- No wygląd.
- Aaaa! ufff....Myślałam, że ci się podobało jego zachowanie. Ten ork był zły. Zabijał i szukał zemsty. Szukanie zemsty zawsze się mści. Poza tym zemsta nas oślepia.
- Jak?
- Nie widzisz nic, po za chęcią przywalenia wrogowi. To jest twoje życie.
- Aha. To idę rysować.
- Orka?
- Nie, ja tak nie potrafię.
- A spróbowałeś?!
Domofon. Otwarcie drzwi. Wpadł M. Chłopaki poszli na podwórku. Rysować.
Za nimi poleciała Młoda. Z Kredą.
Niech idą.
Rozbiłam im namioty.
Niech siedzą. Niech mają radochę. Dzieciństwo.
Fajne. Kolorowe.
Kurde, oby jakiś sąsiad nie wyrzucił przez okno kiepa . Niektórzy ludzie naprawdę nie mają ani kultury, ani wyobraźni.
Kurde......
Dzieci z domu, wolność matki.
I co?
Posprzątam.
Sprzątanie ma moc.
Przegonię ćmy smutku szmatą.
Wykręcę duszę w wiadrze.
A odkurzacz niech wyssa wszystko.
I pomyślę gdzie by to powłóczyć się skoro w Tatrach będziemy ........:)
Gandalf wielkim czarodziejem jest. I jakie robi fajerwerki.
I ma rację.
Magia jest w nas.
Każdy z nas ma moc.
Każdy z nas może być fajerwerkiem. Albo petardą.
A zwykłe życie pełne jest cudownych chwil.
Wystarczy otworzyć serce. Dać się ponieść.
Nauczyć się tańczyć w deszczu. Niech pioruny latają, a nas niech niesie lekki krok.
Nuda dzienna składa się z miliona cudownych perełek.
:D Jedźmy slalomem - nie rozjeżdżajmy ślimaków : D
Złe emocje oślepiają. Prowadzą na manowce. Na pustkowie.
Droga jednokierunkowa, bez zachwycania się mijanym krajobrazem.
Hahahaha, trzeba być Jezusem by z pustyni wyjść. A może wystarczy mieć jego wiarę?
Nie ważne co w nas drzemie -ważne by było to dobro.
A dobre słowo, tylko jedno słowo, potrafi uskrzydlić tak jak i jedno słowo, złe słowo, potrafi przybić.
Pewnie każdy z nas zna cenę wyciągniętej ręki. Bezcenne.
Ale lepiej dawać niż brać.
Nade wszystko dobrze jest być.
Życie cudem jest i warto cieszyć się pierdołami. Bo to w nich potęga drzemie.
Choć tak łatwo jest czasami rozłożyć leżak w ciemnościach.
I drzemać tam.
W swym zamknięciu. Oślepieniu.
- Mamo a ja lubię białego orka
- Co?! Dlaczego?
- Bo fajnie wygląda.
- To lubisz jego wygląd czy jego?
- No wygląd.
- Aaaa! ufff....Myślałam, że ci się podobało jego zachowanie. Ten ork był zły. Zabijał i szukał zemsty. Szukanie zemsty zawsze się mści. Poza tym zemsta nas oślepia.
- Jak?
- Nie widzisz nic, po za chęcią przywalenia wrogowi. To jest twoje życie.
- Aha. To idę rysować.
- Orka?
- Nie, ja tak nie potrafię.
- A spróbowałeś?!
Biały Ork - Azog - lego wymiata :D - foto z onetu, jak zwykle :))))
Domofon. Otwarcie drzwi. Wpadł M. Chłopaki poszli na podwórku. Rysować.
Za nimi poleciała Młoda. Z Kredą.
Niech idą.
Rozbiłam im namioty.
Niech siedzą. Niech mają radochę. Dzieciństwo.
Fajne. Kolorowe.
Kurde, oby jakiś sąsiad nie wyrzucił przez okno kiepa . Niektórzy ludzie naprawdę nie mają ani kultury, ani wyobraźni.
Kurde......
| w namiotach trwają "warsztaty plastyczne" :D |
Dzieci z domu, wolność matki.
I co?
Posprzątam.
Sprzątanie ma moc.
Przegonię ćmy smutku szmatą.
Wykręcę duszę w wiadrze.
A odkurzacz niech wyssa wszystko.
I pomyślę gdzie by to powłóczyć się skoro w Tatrach będziemy ........:)


Moje dziecko zasypia drugi dzień bez cyca... Czuję ulgę i spokój i jestem w szoku,że tak łatwo idzie. Z drugiej zaś czuję się tak jakby mi rękę ucięto. Ale mam wolność i tylko czekać jak będzie chciało samo wybywać z domu jak Twoje :) wtedy to chyba będę się czuła jak w kosmosie i niebycie :)
OdpowiedzUsuńO to gratuluję! To powoli powoli odzyskujesz wolność :)
OdpowiedzUsuńPowiem Ci że odstawienie od cyca też mi poszło gładko.
Więc myślałam, że przy Młodej też tak będzie.
Źle myślałam :D Młoda nie dała się tak szybko odstawić. Babki są twardsze hahahah więc jeszcze raz - gratuluję sukcesu :DDD
Poza tym ie sądziłam, że tego dożyję tej wolnośći znaczy się samodzielnej zabawy hahahaha
Tylko czasami co 5/10 minut - domofon pika, drzwi otwierają się na całą szerokości i ten krzyk:
- MAaaaMOoooo!
który może wszystko zwiastować od chcę pić po nie wiadomo co :)
Wiem, że sama tak robiłam babci by tylko przypomnieć sobie, że jest w domu. Przy okazji ona też wiedziała, że nic mi nie jest :)
Usuń"Hahahaha, trzeba być Jezusem by z pustyni wyjść. A może wystarczy mieć jego wiarę?" dobre :)
OdpowiedzUsuńwidzę że obóz rozbity :)