czwartek, 20 czerwca 2013

przekrety w imie prawa

Co to jest?!
Masażer głowy.
Prezent z pokazu.
A wabiki są różne.
Czasami coś się trafi fajnego, a czasami niezła lipa.
Wiadomo, ze nikt nie będzie dokładał do interesu.
A zachęcać ludzi trzeba.
Nic tak nie wabi jak darmocha.

Pokazy stały się formą spędzania wolnego czasu. I to nie tylko dla emerytów.
Ludzie korzystają z wycieczek za "psi pieniądz"
Ot posłuchają przez 2 godziny prezentacji, a potem pozwiedzają, dostaną obiad. I prezent. Małżeństwa to już w ogóle za sam udział są gloryfikowane. Podwójne prezenty. Nic tylko jechać.

Gorzej jest jak jednak jak człowiek wpadnie w pułapkę i  podpisze umowę. Oczywiście płatność jest na raty.
Koniec spotkania, czar prysnął, a rodzina chwyta się za głowę - tyle kasy? za co?
Wystarczy wejść na internet i zobaczyć, że ten towar można kupić o wiele, wiele taniej.
Nie został kupiony? Dlaczego?
Bo jednak nie było potrzeby....

Kiedyś odkręcaliśmy zakup garnków za ok 3.000 zł.  Na szczęście udało się.

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Zabierz-mamie-zaproszenie-na-pokaz-cudownej-poscieli-2632810.html




Ale życie ma to do siebie, że czasami stajemy się ofiarą nie z własnej winy.
Przekręt przyszedł z innej strony. Czy tym razem się uda?!

Teściowa odebrała telefon. Pewna firma telekomunikacyjna Petees, zaoferowała nowe usługi. Tanio, lepiej. Teściowa odmówiła, nie będąc zainteresowana ofertą. Ponadto miała podpisaną umowę z inną firmą, firmą  X.
Co się stało?
Po dwóch miesiącach zadzwonili z firmy Petees z informacją, ze teściowie  zostali podłączeni pod ich sieć.
Starsi ludzie doznali szoku - kto? co? jak?
Zadzwonili do firmy Petees. Efekt? Babka przesłała kopię umowy podpisaną z nimi przez teścia. Problem w tym, że to nie był jego podpis.
Sprawa trafiła na policję, gdzie został zgłoszony fakt sfałszowania podpisu oraz do rzecznika praw konsumentów.
Tam okazało się, że firma Petees znana jest z niecnych praktyk i w prokuraturze jest już prowadzone dochodzenie. Pokrzywdzonych przybywa, a firma nadal ma się dobrze.
Petees wystosowało pismo, ze skoro teściowie chcą z nimi zerwać umowę, którą de facto nie podpisali!, to mają zapłacić karę  410 zł. W końcu mieli 10 dni na rezygnację z umowy. Szkopuł w tym, ze teściowie nic nie wiedzieli o nowej umowie. Zresztą trudno by wiedzieli, skoro nic nie podpisywali.
Czyste, łatwe pieniądze, nieprawdaż?!
Napisaliśmy do firmy Petees, ze za nic nie teściowie nie będą płacić, bo umowa została sfałszowana, a policja o tym fakcie powiadomiona. Sprawa jest w toku.
Karę za zerwanie umowy teściowie zapłacili firmie X z którą mieli podpisaną umowę.
Nie dało się wytłumaczyć, że nie zerwali z nimi umowy tylko tamta firma podpięła ich pod siebie wbrew ich woli i sprawa trafiła na policję.
Trudno 150 zł poszło w kosmos.
Co dalej?
Zadzwonił pracownik z Peteesu i nagrał się na sekretarkę. Nie przedstawił się z imienia i nazwiska, czemu zresztą nikt się nie dziwi. Spokojnym głosem poinformował, ze w przypadku nie zapłacenia sumy ok 410 zł za zerwanie umowy to sprawa trafi do firmy windykacyjnej i do sądu. Naliczone będą odsetki.

Teściowie mają dość - chcą zapłacić i mieć spokój.
Teściowie mają nas i sprawa się toczy.

A samotny stary człowiek co ma robić?!



http://www.mmszczecin.pl/438306/2013/1/29/uwazaj-na-telekomunikacje-i-oferty-tanszego-abonamentu-juz-kilkadziesiat-osob-oszukanych?category=news





5 komentarzy:

  1. Ja też chodziłam z mężem na takie pokazy,Raz dostaliśmy taką małą poduszkę,raz ciśnieniomierznic nie kupiłam,a raz wygrałam stację pogody,ale nigdy nic nie kupiłam.Czasem jednak były pewne kryteria,że na te pokazy mogły przyjść małżeństwa z odpowiednim stażem małżeńskim,albo w odpowiednim wieku.

    Co do tych umów...kurcze to są bydlaki tacy ludzie,zeby tak naciągać innych.Oby teście tego czasem po cichu nie zapłacili.Nie dajcie się:)

    Powodzenia

    zagubiona

    OdpowiedzUsuń
  2. tak - są kryteria np wycieczka jest za 20 zl, ale dla ludzi poniżej 25 lat cena to 125 zł.
    Starszy człowiek ma kasę i coś go boli :D A to kocyk sobie kupi, albo pościel leczącą, albo łóżko z masażem :DDD
    A garnki samogotujące to już w ogóle cud miód :)

    Interes kwitnie, pomimo coraz większej świadomości konsumentów...

    A my tej firmie nie odpuścimy - sfałszowanie podpisu jest przestępstwem. Paradoks - oszuści straszą nas sądem. Do czego ten świat zmierza?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś wiem o takich garnkach itp,bo rodzice ostatnio zakupili garnki cudowne,do tego dostali kupę prezentów:)Masakra.


      Masz rację,to paradoks.Myśleli,że trafili na ludzi,których łatwo da się naciągnąć,bo może nie ma ich kto uświadomić,ostrzec,ale nie wiedzieli o Was;)

      zagubiona

      Usuń
  3. Tak się dzieje. Każdy szuka zarobku, i to łatwego, a łatwi są starsi. Cóż, dobrze, że mają Was.
    a to urządzenie na zdjęciu. Osobiście powiem, że jest super choć na takie nie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiecie, tak zastanawiam się czy to wynika z polityki firmy czy jest to taktyka ludzi (konsultatów telefonicznych czy jak im tam zwać), którzy mają płacone za podpisanie umowy, więc wiadomo ...
    W każdym bądż razie jest to, jak dla mnie, wymuszanie.

    OdpowiedzUsuń