sanatorium cd.
Dzień zaczynał się śniadaniem o 8.00. Potem były zabiegi- od 4 do 7 dziennie. Po drodze obiad. Znowu ćwiczenia. Czasami można było paść od tego ganiania. Ćwiczeń. Wody. Zakręcenia.
Czasami trafiła się przerwa na dymka.
Hydromasaż. Pytam się czy to tutaj i co muszę mieć z sobą.
- Kochaniutka, leć po ręcznik do wanny wchodzi się na golasa
Wow, mać. No, dobra.
Woda była za gorąca. Poczułam się jak kura w garnku. Zanim coś powiedziałam, za dzwonek pociągnęłam prawie zasnęłam. Wyszłam po kwadransie. Myślałam, ze zemdleję. 2 dni bez życia chodziłam Piwoterapia też nie pomogła.
Winda. wsiadam na parterze, naciskam zero i jestem zdziwiona, ze nie jedzie.
Albo winda zatrzymuje się na piętrze, bo ktoś wsiada. Zanim pomyślę, że to nie mój cel podróży - wysiadam.
Ogólne windowe otępienie dopadało o różnych porach różnych ludzi. Norma.
W końcu zanim dotrzemy do celu mamy parę przeszkód po drodze.
Po kolacji szłam do groty solnej. Spałam na leżaczku. 45 minut odlotu. Raz nawet leżaczkiem się przykryłam. Leżaczek się złożył. Towarzystwo się nie śmiało. Rosjanie, Niemcy - pakt Ribbentrop -Mołotow i ja, połamana Polka.
Rozmowa z lekarzem przerwała moją pokolacyjną senną sesję :
- Proszę pani te wszystkie groty solne nie mają odpowiednich warunków ani wentylacji. Tam to dopiero można się chorób nabawić. Różni ludzie przychodzą, pomieszczenie zamknięte i można sobie zaszkodzić, a nie pomóc. Tyle tam soli co kot napłakał. Lepiej spać przy zapalonej lampce solnej. A grotami solnymi są Wieliczka, Bohnia.
Poznałam ciekawych ludzi. I orłów. Przekrój był porażający. Turnus był nie mniej jednak z najbardziej pijackich. I to w opinii pań sprzątających, ludzi od zabiegów, po opinię lekarzy. I tych, co po sanatoriach jeżdżą.
Opinią powszechną było, ze najwięcej pijaków kierowanych jest przez ZUS. Więc cóż, kto z ZUS-u ten menel.
- I co na to powiesz Arte? - zapytał się szczerbaty Piotruś. Kulturalny menel z grzebieniem w kieszeni z tyłu. Takich już nie ma. Oj, nie ...
- No cóż, widocznie też jestem mendą społeczną - odparłam z uśmiechem.
Śmiech.......
cdn.
Dzień zaczynał się śniadaniem o 8.00. Potem były zabiegi- od 4 do 7 dziennie. Po drodze obiad. Znowu ćwiczenia. Czasami można było paść od tego ganiania. Ćwiczeń. Wody. Zakręcenia.
Czasami trafiła się przerwa na dymka.
Hydromasaż. Pytam się czy to tutaj i co muszę mieć z sobą.
- Kochaniutka, leć po ręcznik do wanny wchodzi się na golasa
Wow, mać. No, dobra.
Woda była za gorąca. Poczułam się jak kura w garnku. Zanim coś powiedziałam, za dzwonek pociągnęłam prawie zasnęłam. Wyszłam po kwadransie. Myślałam, ze zemdleję. 2 dni bez życia chodziłam Piwoterapia też nie pomogła.
Winda. wsiadam na parterze, naciskam zero i jestem zdziwiona, ze nie jedzie.
Albo winda zatrzymuje się na piętrze, bo ktoś wsiada. Zanim pomyślę, że to nie mój cel podróży - wysiadam.
Ogólne windowe otępienie dopadało o różnych porach różnych ludzi. Norma.
W końcu zanim dotrzemy do celu mamy parę przeszkód po drodze.
Po kolacji szłam do groty solnej. Spałam na leżaczku. 45 minut odlotu. Raz nawet leżaczkiem się przykryłam. Leżaczek się złożył. Towarzystwo się nie śmiało. Rosjanie, Niemcy - pakt Ribbentrop -Mołotow i ja, połamana Polka.
Rozmowa z lekarzem przerwała moją pokolacyjną senną sesję :
- Proszę pani te wszystkie groty solne nie mają odpowiednich warunków ani wentylacji. Tam to dopiero można się chorób nabawić. Różni ludzie przychodzą, pomieszczenie zamknięte i można sobie zaszkodzić, a nie pomóc. Tyle tam soli co kot napłakał. Lepiej spać przy zapalonej lampce solnej. A grotami solnymi są Wieliczka, Bohnia.
Poznałam ciekawych ludzi. I orłów. Przekrój był porażający. Turnus był nie mniej jednak z najbardziej pijackich. I to w opinii pań sprzątających, ludzi od zabiegów, po opinię lekarzy. I tych, co po sanatoriach jeżdżą.
Opinią powszechną było, ze najwięcej pijaków kierowanych jest przez ZUS. Więc cóż, kto z ZUS-u ten menel.
- I co na to powiesz Arte? - zapytał się szczerbaty Piotruś. Kulturalny menel z grzebieniem w kieszeni z tyłu. Takich już nie ma. Oj, nie ...
- No cóż, widocznie też jestem mendą społeczną - odparłam z uśmiechem.
Śmiech.......
cdn.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz