niedziela, 18 października 2015

koncert....nie życzeń















;;;;;;;;


Każda nuta wydzierała z mej duszy atomy. Rwała sobie na strzępy lepiąc z nich mozaikę. Emocjonalne grafiitii. Na ścianie kibla,


piątek, 16 października 2015

Xxxxx 2


Xxxx 1
http://arte1973.blogspot.com/2015/10/xxxxx-1.html


Xxxx 2


- Mamy! Mamy ją!!!! To jest ta, co spanikowała!!!- Słowa te, a może bardziej darcie ryja nad moim uchem, ocuciły mnie. Z trudem podniosłam obolałą głowę, jednak nic, poza jasnym światłem, nie widziałam. Czyżbym umarła? Czy to jest ten słynny tunel?....Chciałam się ruszyć, ale nie mogłam. Jestem trupem ! Tylko dlaczego myślę? Tylko dlaczego czuję? Czyżby ten smród, aż tak we mnie wniknął ? Stał się moim koścem?...Nagle poczułam piekący ból policzka z jednoczesnym odskoczeniem głowy w bok.  Uderzenie  wstrząsnęło mną. Dobrze, że mam ramię, bo inaczej łeb  poturlałaby się gdzieś.. Auć! Co jest?!.

środa, 14 października 2015

Xxxxx 1 :)


"Nie ma w mojej biednej głowie ani jednej oczywistości."
( Stachura)


"Wszystko co się dzieje w naszym życiu, 
dzieje się dla nas, a nie przeciwko nam." 
(wyczytane w necie)


Doświadczenie zresztą uczy nas tylko jednego, 

aby nie ufać doświadczeniu.” 
(Myśliwski)



                                                 cyt.  z ksiązki 
"Moje życie, albo cudze. Najpewniej jakieś wymyślone. Ulepione z lektur, niespełnień, starych filmów, niedokończonych wojen, zasłyszanych legend, niewyśnionych snów. 
Moje życie. Kotlet z białka i kosmicznego pyłu." 





Xxxxx 1


Uciekałam wąskimi ulicami pomiędzy drewnianymi zabudowaniami. Smród unosił się wszędzie, a buty ślizgały sie po błocie. Goniło mnie stado rozjuszonych wieśniaków. Widziałam ich jak wymachiwali grabiami, kosami, byli tacy pełni nienawiści i żądzy mordu. Coś przelatywało świszcząc koło moich uszu, rozbijało się, czasami nawet dostałam w plecy. Ból powodował, że spinałam się ponad swoje możliwości. Nie, nie poddam się tak łatwo. 

Dali and love



Dwie dusze żyją w piersi mej,
A jedna z drugą chce się rozstać
W nieposkromionej jedna chuci
Wniknie w zmysłową świata treść;
A druga padół ten porzuci,
By w górny ojców kraj się wznieść.
(Faust )





1925 Salvador Dali - Akt w wodzie





Gdyby Dali nie spotkał Gali mógłby przez całe swoje życie mazać łajnem po płótnach tworząc gównianą sztukę. Ale owa kobieta, w której zakochał się i to od pierwszego wejrzenia na jej plecy, rzekła mu: 
- Rzuć to!
 I zrobił to.
Od tej pory byli nierozłączni. 

wtorek, 13 października 2015

Jak wróżka z Sukiennic wróżyła Arte




Pesymista widzi ciemny tunel. 
Optymista widzi światełko w tunelu.
Realista widzi

światło pociągu.

A maszynista widzi trzech debili na torach.








"Za każdym razem, kiedy jakieś dziecko powie: „Nie wierzę we wróżki”, jedna wróżka umiera. " 
Wendy i Piotruś Pan







W krakowskich Sukiennicach można spotkać wróżkę. Podobno była modelką w Akademii Sztuk Pięknych i wołali na nią Dzidka. Niektórzy, złośliwie bądź też nie, śmieją się, że sam Dunikowski, tak, tak ten Xawery, latał za nią  po krakowskim Rynku. Kobieta, która obrosła w legendę wróży w tym miejscu od 30 lat. Wróży z różnym skutkiem, ale z czegoś trzeba żyć, prawda? Podobno jej babka, Rumunka, miała talent do czytania z kart, a ona, jaka sama przyznaje, dostała trochę talentu wróżbiarskiego, więc korzysta z daru. Rzekomo przewidziała wielkie bum w Nowym Yorku, podobno przewidziała wiele rzeczy. Mi nie przewidziała nic, ale mogłam się pośmiać. Oprócz jednej rzeczy...

czwartek, 8 października 2015

Pod skrzydłami

.


z internetu 



Bezsens.
Bezsenność
REM.
Narkolepsja.
Tanatos.
Eros.
Miłość.
Nienawiść
Popęd.
Popęd życia.
Popęd śmierci.
.
K u p aaaaaaaaaaa.......


środa, 7 października 2015

gwiazdami pisane....


Jechaliśmy do dentysty. Znudzona spojrzałam w lusterko.
- Ej, może usta sobie zrobię, patrz takie....oooo,takie ...
- Prowadzę.....
-A ja robię seksi minę, weź, patrz - ponownie podniosłam wargę, powywijałam co się dało i z taką miną wpatruję sie w mężulka  - y bydę tak ciem csałofać... - zasepleniłam.
- Głupek! jakbym chciał glonojada to poszedłbym do rybnego.
- Chyba zoologicznego, to tak a propos inteligencji ...

niedziela, 4 października 2015

bo ja chcę...




Dramatyczna chwila .....


Pojechaliśmy na festyn. Festyn jak festyn, parę budek z dziwnymi rzeczami. Jedyną atrakcją, jak dla mnie, był napój we flakonie z palmą.
- Ale został jeden smak, bo inne skończyły się.
- Tak? a jaki został ?
- Limonkowy.
- To moze być. A jakie były?
- Wiśniowy i cytynowy.
- A to luz, mała strata. Najlepszy został, niech pani leje.
- Ale mogę podać tylko w kubku, bo palmy też sie skończyły.
- Nie, ja  chcę palmę!

foto :)


 :) Poranek w obiektywie - tereny po których biegam, które głaszcza moją duszą :)





czwartek, 1 października 2015

tygodniowy przegląd myśli :)

- A skąd się biorą dzieci?
Zerknęliśmy na siebie z Moonkiem w akcie paniki. Bo jak rozmawiać z sześciolatką o seksie? Jak wyważyć słowa na wiek? I to w aucie ...
- Młoda chodzi ci o to, skąd biorą się dzieci w brzuszku mamy czy ogólnie, wiesz tak metafizycznie, pytasz się skąd wziął się człowiek?
Zapadła cisza. AAAAA hahahaha, bezgłośnie rechoczę się do Moonka -zamurowało, zamurowało...
- Nie, skąd biorą sie dzieci w brzuszku. - Młoda to jednak nie strudzony zawodnik.
- Więc ...