"To się da"
Anna Sakowicz
To się dało, a raczej udało Annie Sakowicz, napisać wspaniałą książkę. Książkę, którą może przeczytać zarówno osoba nastoletnia, jak i w wieku mocno zaawansowanym. Uniwersalna lektura z jakże ziemskim, a jednak nieziemskim klimatem. Poruszane w niej historie choć prowadzą czytelnika po znanych zakamarkach życia, to jednak odkrywa on świat na nowo. Świat, w którym nadzieja wciąż się tli i to żywym ogniem. To się da! Bo da się wszystko.
Anna Sakowicz potrafi czytelnika rozśmieszyć, wzruszyć, zezłościć, zmusić do refleksji. Jej bohaterowie mają niezwykle i zwykle osobowości, z którymi łatwo utożsamić się.
Wirtuozeria słowa jak i pomysłów Anny jest nietuzinkowa. Z każdym przewróceniem kartki autorka zaskakuje czytelnika albo nowym wątkiem, albo zwrotem akcji i choćby czytelnik chciał odłożyć książkę to wiedziony ciekawością, pobudzany niejednokrotnie mieszanką uczuć, nie jest w stanie tego zrobić, póki jej nie skończy.
Życie, śmierć, miłość, homoseksualizm. Tematy trudne, a jednak przedstawione w sposób piękny, subtelny, wyważony. Codzienność, która ujmuje kruchością chwil, zabawnymi sytuacjami, ciepłymi momentami.
Bohaterką książki jest Joanna, kobieta w średnim wieku. Joanna jest nauczycielką, rozwódką wychowującą samotnie swoją córkę, Lusię. Joanna w czasie rocznego urlopu opiekuje się swoją ciocią u której zamieszkała.
Pewnego dnia ciotka zdradza tajemnicę swojego życia, opowiadając historię swojej miłości. Lusia, wierząc w prawdziwą miłość postanawia zadziałać. A co postanowiła?
Natomiast Joanna ma swoje rozterki, ponieważ nie wie czy ma wrócić do starego życia i pracy, czy jednak zostać dla mężczyzny, z którym łączy ją uczucie. Czy jednak jest to Ta miłość?
I czy uda się Joannie, która charytatywnie pracuje dla hospicjum, znaleźć dawcę szpiku dla chorej nastolatki, Szpilki?
A co jeszcze czytelnik odkryje? Czym go autorka zaskoczy? Gdzie i dokąd poprowadzi bohaterów?
Książka idealna na wakacje. Na jesień. Na zimę. Na wiosnę. Na każdą chwilę.
Arte :)
PS. "To się da" jest kontynuacją losów bohaterki "Złodziejki marzeń", ale każdą cześć można przeczytać osobno. W 2017 ma wyjść trzecia cześć, która, a wiem to Ani Sakowicz (pozdrawiam Cię serdecznie) ma czytelnika totalnie zaskoczyć. I wierzę, że tak będzie.
Aniu, gratuluję Ci talentu!
Wielką sztuka jest napisać tak, by czytelnik nie mógł się oderwać od książki. By przeżywał tyle emocji. I czuł zawód, że to już jest koniec opowieści.
Autorko, zostawiasz nas, czytelników w stanie niedosytu. Pytań. Refleksji. Uśmiechu.
Anna Sakowicz napisała także :
Żółtą tabletkę - zbiór opowiadań
Szepty dzieciństwa - historię, która pozostaje na długo w pamięci
ponadto prowadzi bloga:
http://kuradomowa.blogujaca.pl/
Aniu, dziękuje Ci za każda książkę.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jestem książkoholikiem i swój zestaw mam :)
Anna Sakowicz na wyciągnięcie ręki
Złodziejka marzeń została wypożyczona.
- Arte - wykrzyczała mi do telefonu kumpela- to jest fantastyczna książka. Dawno tak nie uśmiałam się.
- A nie mówiłam?
:D
By nie było, siedzę w rożnych lekturach
dzieci też mają swoje książki
a w sypialni, :)
i oczywiście dwa kubki kawy, bo nie pamiętam, że nie wypiłam, że piłam, że piję :))))
a ponadto
proszę osoby, które pożyczyły, a nie oddały mi książki
o kontakt telefoniczny
bądż przez fb:
Ziuta Nowak "Arte".
Będę wdzięczna za zwroty.
:DDDD

Arte! Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję. Nawet nie wiesz, w jak dobry moment trafiłaś, jak ważne są dla mnie Twoje słowa. Dziękuję. :)
OdpowiedzUsuńAniu! To ja dziękuję !!!!:))))))
UsuńArte dziekuję Ci za wypożyczenie mi "Złodziejki marzeń" świetna książka, wchłonęłam ją szybko jak na mnie bo w tydzień, a przy moich szkrabach musiałam sie nakombinować, by znaleźć czas na czytanie, wciągająca opowieść, przerzucałam strony z wielkim zaciekawieniem co dalej......
OdpowiedzUsuńTeraz czas na kontynuację, już nie mogę sie doczekać by ją przeczytać ;-) :-)
Dziękuję Arte ;-)
Proszę. Przywiozę Ci :)))) Pozdrawiam :)
Usuń