jaszczurka :)
droga na Tarnicę - piękna ucieczka przed słońcem :)
Starszy znalazł motyla, i szed z tym trupkiem do góry, przepraszam z Emilem :)
Mloda zmeczona pierwszymi minutami: - Nie chcę gór, chcę się bawić!!!!
ach te łąki ubzyczone, szumiace, gaddające, trzeszczące, zyjace milionem stworzeń :)
a w tle Połonina Caryńska
droga przed nami :)
wiatr targał włosy przyjemnie i neutralizował paleie słońcem :)
a tam gdzieś w dali Tarnica :D
Tarnica :)
wykwintny obiad - chleb i pasztet, starym zwyczajem :D
droga na Wołosate :)
A po trasie obowiązkowa kąpiel w Wetlince i zimne piwko, dla dorosłych, a dla dzieci - pierogi z jagodami :D

Cudowne widoki :) Mam nadzieje, że czas tam spędzony również był/jest Cudowny :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :-*
Był przepięny, naprawdę - te górki i nieebo i woda i zimne piwo i spiew łąki i chmry i lludzie - jedyny klimat w swoim rodzaju:)))
Usuńpozdro :)
Piękna pogoda, wspaniałe krajobrazy, aż chce się żyć :D
OdpowiedzUsuńi chce sie tam wracać i być i żyć :)))
Usuńpozdro :)
Piękne fotki. A jaszczurka Was nie pogryzła? Moja babcia uważa, że to krwiożercze stworzenia. ;)
OdpowiedzUsuńhahahaha czytałam, Twoja babcia wymiata:)))
UsuńSuper zdjęcia, masz do tego rękę! Góry mają w sobie to coś, czego chyba nie ma morze, zresztą kto co woli!
OdpowiedzUsuńDzieki serdeczne. :)))
Usuńdokładnie- co kto wolli, bo i jeziora potrafią zapaść w duszy.......:)
Ach, jakie znajome widoki!!!! Ja też wróciłam z trzytygodniowego pobytu w Bieszczadach. Są cudneeeeeeeee!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
aaaaaa trzy tygogodnie? tego Ci zazdroszę :)))
Usuńtam jest ....klimat jedyny w swoim rodzaju :D
pozdrawiam :)