środa, 14 maja 2014

Teraz to się zacznie




Akt 1, scena 1






Pewien wieczór .....



Matka wpadła do nas wieczorem. Siedzieliśmy w trojkę w kuchni. Sałatka, wino i ustawianie planów na tydzień. Moja niemoc miesza w planach.
- Znowu z oliwkami? - zdziwiła się matka.
- No wiesz z oliwkami jest jak z seksem, im dłużej smakujesz tym lepszy mają smak. - odparłam - hm...mniam.
Oboje roześmieli się. Wow...
 - No proszę, proszę co za słowa...
- A skoro mi tylko oliwki zostały to je jem -dokończyłam myśl aktorsko smutnym tonem.
I roześmiałam się.

Ale dostaję świra bez seksu. Kompletnego. Parę dni za mocnej menstruacji i zajob włącza się No taki wiek po prostu.
Wiem co chcę.
Dużo chcę.
Ale mężulo zamiast mnie zwalił kaktusa.
Wyciągnął odkurzacz i zaczął przede mną świrować z długą rurą. Dłuuugą rurą. Ech....

Poszłam ćwiczyć. Przytargał dupsko. Siadł i lampi się. To taka nowa forma zbliżeń. Oczojebność.
- No, no, no, masz ciało dwudziestolatki.
Popatrzyłam na niego po czym wstałam i zdjęłam mu okulary. Poszłam do łazienki umyć je.
Wróciłam do pokoju i  włożyłam na nos czyste patrzałki.
Wróciłam do ćwiczeń mówiąc:
- Teraz spójrz jeszcze raz. Wyglądam gorzej, o wiele, ale dzięki za miłe słowa. Szkoda tylko, że takie ciało marnuje się ....

A gucio, nie zmarnuje się.
Nie dam się pochować na żywca za żywca.
Porozmawialiśmy.
Powiedziałam mu to co myślę.
Zbladł.


Teraz to się zacznie.









Akt 1, scena 2



Kolejny wieczór ....




Wpadła matka. Z krokietami.
- Znowu w łóżku? Zrób coś - zwróciła się do zięcia.
- Nie mam sił do niej.
- A mama to dzidziuś - zaczął wyć syn.
- Synuuuu- ryknęłam.
- No co? leżysz całe dnie w łóżku.
- Tja chyba umarła gejsza, a nie dzidziuś - mruknęłam pod nosem i poszłam przywitać się z matką.
- O,  wylazłaś w końcu- rzekł mąż- no to jedziesz ze mną na zakupy.

Nie było wyjścia. Wlazłam w buty, potem w auto i pojechaliśmy.
I tak jedziemy tą jazdą. Oboje mamy jazdę..

- Wiesz - nagle odezwał się mężulo - widziałem zajebisty wibrator, mówię ci, nie wyglądał jak wibrator ....ale kosztuje swoje, 400 zł .....normalnie w cenie kosiarki do trawy.....



Teraz to się zacznie.





Akt 1 scena 3 


Bo teraz się zacznie.







/cenzura/









Akt 2




Zdarzenia na Wyspie El.

 /cenzura//








Akt 3




Markiz de Sade poczuł, ze jednak jest cieńkim bolkiem.

/cenzura./









KONIEC








18 komentarzy:

  1. No, i najlepsze ocenzurowałaś. A podobno cenzury nie ma. Kłamstwo i potwarz. ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mówią ze cenzury nie ma tak jak nie ma krasnali ani jednorożców....
      ech :)

      Usuń
  2. Ja chyba już umarłam, bo seks to ja mam raz na 2 tygodnie.... Facet zmęczony, obolały, woli komputer od ciała faktycznej dwudziestolatki, a jak bym dostała wibrator to bym go nim wydymała... Serio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to już wysiadła a raczej na niego wsiadła........oj!
      Paulina, do dzieła!:)

      Usuń
  3. Podobno do ryczących czterdziestek najlepiej pasują dwudziestolatkowie, oczywiście możliwościami w sypialni ( czy gdzie tam kto lubi ). Cóż, jako szacowna mężatka sprawdzać tego nie zamierzam, tylko tak teoretycznie rozważam, bo jeśli to im z wiekiem zainteresowanie seksem i możliwości wykonania tegoż maleją, to czemu to zwykle faceci wymieniają żony na młodsze, a nie kobietki mężów? Chyba, że oni myślą naiwnie, iż ciało jakiejś młodszej doda im wigoru i sprawi, że znów będą u szczytu sprawności? W każdym razie stwierdziłam ostatnio, że nie mam prawie czterdziestki, tylko dwa razy po dwadzieścia lat, czyli mężuś mając mnie, ma dwie młode laski w domu , o!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha dwie dwudziestki? wow, teraz pytanie czy szanowny mężulek podoła :P:DD

      Usuń
  4. A miało być tak pikantnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. E tam, najciekawsze zjadła cenzura, haha ;). Hmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmm....ale każdy może teraz sobie dopisać własny scenariusz :)

      Usuń
  6. Słuchaj, to się umówmy tak- z racji, że ja z wiadomych powodów też zaczynam rozmyślać o kupnie wibratora :P to SE KUPMY. Później podzielimy się wrażeniami ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no kurde! i gra! :)

      tylko bez prezentacji na skype :P:D

      no chyba ze...........hahahahahahahahahahaha

      :P

      Usuń
    2. Wiesz,, jak się mocno opiję, to i na skypie zaprezentuję, a co ! Wszystkiego trzeba podobno w życiu spróbować... PODOBNO :D

      Usuń
    3. hahahaha no to teraz się zacznie!:P:D

      hm...PODOBNO to podobno to taka fajna religia wolnościowa :P:D

      Usuń
    4. Faktycznie! Coś w tym jest :-)

      Usuń
    5. mówi się PODOBNO! :P:DDDDD

      Usuń
  7. Myślę że ta wersja będzie tu jak najbardziej pasować. Tekst też ;)
    https://www.youtube.com/watch?v=HKnlo7sLfa0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDD

      ........In my glass coffin
      I'm waiting.....

      :)

      Usuń