Starszy wrócił ze szkoły i już w progu rozdarł się :
- Kto jest łosiem?, łosiem jest mama bez kilograma!!! hahahaha...
- Dzień dobry kochanie ....
***
- Dlaczego nie pójdziesz na podwórko?
- Bo nie i już.
- Ale w twoim wieku to się lata, a nie siedzi w domu!
- Chcesz żebym był jak inni?
- No nie
- No to nie idę. Nie chcę.
****
Dół mój przed lustrem ....vel kobieca logika.
- Ej, chyba nie jestem aż tak gruba...
- No nie jesteś, nie wiem czemu tak mówisz.
- Bo jestem gruba.
****
Droga osiedlowa, jedziemy autem...
- Uważaj na tego rowerzystę.
- Phi, będzie 100 punktów.
- Hahahaha, co?!
- A nawet i ze 150, bo ma koszyk.
***
Młoda nie wiedząc komu skroić tela, czy mi czy Moonkowi, robi sobie wyliczankę:
- Wpadła bomba do kościoła, pani młoda już gotowa a pan młody jeszcze nie i zesikał się.
Nie wiem dlaczego najczęściej na mnie wypada ...chyba dorobię jej jakąś zwrotkę ...
****
1-go kwietnia gimnazjaliści pisali egzamin, więc młodsze klasy miały dzień w wolny od szkoły. Poranek.
- Starszy, szybko, zbieraj do szkoły, bo wychowawczyni dzwoniła, że macie jakieś zajęcia.
- AAAAA nie nabierzesz mnie, hahahaha, prima aprilis, tak?
***
- Cholera...
- Kawę rozlałaś?
- Nooo
- To ja posprzątam.
Mój syn jak zatrybi, to wymiata po prostu.
***
Wyciągnęłam Młodą spod prysznica Wycieram, a ona:
- A paszki mi umyłaś?
***
Pytam się Młodej:
Co zjesz na śniadanie?
- Ciebie!
****
Syn przy obiedzie.
- Mamo ty powinnaś wziąć udział w skokach narciarskich i połamać sobie dwie nogi, hahahaha, ale to by było - GRRRRR - zaczął tutaj warczeć wymachując ręką i udawać mnie - szlag mnie trafi, nie umiem chodzić, kiedy to się skończy ....hahahaha....ty jesteś taka zabawna. Fajnie się wściekasz.
***
- Ok, to po obiedzie weźmiemy się za to.
- Ale ja będę się uczył z babcią, bo ty na tym się nie znasz.
***
Dzieciaki wychodzą rano. Starszy wyleciał na klatkę schodową, a Młoda drze się z przedpokoju:
- A buziaki i przytulaski dla mamy?
No i musiał wrócić:)
****
- Synu , odłóż tablet i szoruj spać.
- Dobra, ale muszę jeszcze umyć Pou przed snem, by mu się lepiej spało.
- AHA....
Słusznie - w końcu trzeba się myć przed snem, na lepszy sen. :)
****
- Co piszesz? - zapytał się syn
- Próbuję ująć miłość w słowach. Przeczytać ci?
- No
- Miłość jest o to odpowiedzialność za szczęście drugiego człowieka
i co ty na to?
- A wcale ze nie, bo miłość jest wtedy, gdy ludzie całują się w usta, mają fioła i tańczą i robią z siebie głupka.
Ale czyż w końcu miłość nie jest szaleństwem?
****
Uwielbiam te leniwe poranki. Dzieciaki latają, bawiąc się razem. Nie muszę się zrywać, spieszyć.
- Chcesz śniadanie do łóżka?
- - Jeśli mogę.......
I słucham jak mężulo siedząc z dzieciakami w kuchni robi im śniadanie.
- Podgrzać wam mleko? A może chcecie kakao?
Jak rozmawiają...
- Trenowałeś coś w domu?
- Nie.
- To za 100 lat nie będziesz miał pasa czarnego.
- Za sto lat nie będę żył.
- Ale możesz dożyć 115. Mówi co to coś?
- A dwieście nie mogę?
*****
Córka idąc do stołu potknęła się o kule. Wywróciła się i leży.
- Czy ty chcesz się zabić? - zapytał się ojciec.
- Tak. Ja lubię się zabijać. - odpowiedziała ze śmiechem Młoda.
****
Syn jak zobaczył awatar to zapytał się:
- To ty?
- Ale co ja tak wyglądam ?- odparłam ze śmiechem- to, awatar.
- Aha, ale wygląda jak ty, bo ty jesteś takim diabłem wcielonym.
- To ty?
- Ale co ja tak wyglądam ?- odparłam ze śmiechem- to, awatar.
- Aha, ale wygląda jak ty, bo ty jesteś takim diabłem wcielonym.
No i do igrał się. Dostał. Poduszką :)

Akt Żalu mnie rozłożył :D no co Ty Matka- nie znasz się na aktach żalu? Nigdy nie żałowałaś? tych kul cholernych na przykład? ;P
OdpowiedzUsuńTo był/jest akt wkurwu, a nie żalu : ;)
UsuńA takiego chyba aktu nie ma... nie wiem, nie znam się ;) A może cos mi jednak na lekcji religii umknęło ;P
OdpowiedzUsuńhm...to może czas na nową religię ? hahahaha
UsuńArte- możesz być moim GURU :D
OdpowiedzUsuńhahaha, mówisz i masz :D
UsuńŻycie, po prostu życie...
OdpowiedzUsuńoj, i będzie tego coraz więcej ..:)
Usuń