Przejściowe pory roku nie są dla mnie najlepsze. Dla nikogo takiego jak ja. Obłęd lubi wracać jesienią lub przedwiośniem. Lubi niż, mgłę, ołowiane zachmurzone niebo. Budzisz się rano i masz do dyspozycji albo nieokreślony lęk, albo smutek. A czasami jedno i drugie. Chciałbym obudzić się pogodnym i uśmiechniętym lub przynajmniej obojętnym, ale jedyne, na co mogę liczyć, to wybór między trwogą a rozpaczą oraz nadzieja, że nie zwariuję do reszty.” - Jarosław Grzędowicz (z książki Popiół i kurz. Opowieść ze Świata Pomiędzy)
Czasami zawisnę jak nietoperz w jaskini. W ciemności swej głuchej.
Mój wiek mówi zacznij żyć, póki się ruszasz, bo zbliżasz się na przydział M1.
A co ja chcę od życia?
Nie wiem.
Wiem.
Strach, że nie zdążę, podsycany jest kryzysem. Kryzysem zrodzonym w braku
Naprawdę czuję się czasami jak postać rysunkowa.
BUM!
To się nie dzieje....nie.....
Stanęłam przed lustrem. Spojrzałam .....wiem, że muszę rozwinąć skrzydła póki jeszcze mam
siłę. I chęć.
Choć czasami nie mam chęci wstawać z łóżka.
Choć chcę wyruszyć przed siebie-gdziekolwiek, w jakąkolwiek przestrzeń.
Zamiast przeglądać oferty pracy buszuję po repertuarach teatrów, po koncertach.
Powstają w głowie plany weekendowych wypadów.
I zarys nowego tatuażu.
Zamiast przeglądać oferty pracy buszuję po repertuarach teatrów, po koncertach.
Powstają w głowie plany weekendowych wypadów.
I zarys nowego tatuażu.
A potem niemoc sprawia, że nie ruszam się z łózka. Nie ruszam się, nie ruszam się czekając
do ostatniej chwili, po czym pędem rzucam się na toaletę.
Zapadam się gdzieś w sobie.
Gdyby nie dzieci, kupiłabym bilet do Indii. Życie za wolontariat. Może by się udało. Pięć lat i
pochówek w Gangesie. Albo co tam. Wędrówka od winnicy po winnicę.
Tylko po co mi to skoro tutaj mam wszystko? A po co piłam szukając zagubienia?
Zawisłam nad swoim brzuchem. Jest, jak nigdy, posiniaczony od zastrzyków. Pozieleniała
słonina, bleh... To żółte to nie są promienie słońca uchwycone w jantarze, nie, to jad.
Zawisłam nad swoim sadłem trzymając w ręku strzykawkę. Nie wiem, gdzie wbić. Nie wiem,
a jeszcze czekają mnie trzy ukłucia. Trzy! Raz, dwa, trzy ...Raz, dwa, trzy....
....biały był ból który przeszył ją
i nóż w jednej chwili błysnął
w sercu motylim
pył ze skrzydeł i krew na mankietach ....*
"Tyle wytrzymałaś, to jeszcze wytrzymasz" - gadam do siebie, ale bez przekonania.
Nienawidzę igieł. Patrzę od dziesięciu minut na nią i nie mogę, ..... nie mogę.
Do pokoju wleciały dzieciaki.
- Jeszcze nie wbiłaś?
- A chcesz za mnie to zrobić?
- NIE! Żartujesz prawda?
- Prawda. Zaraz wbiję.
- Mamo, a to boli?
- Trochę, ale nie za bardzo.
Zdopingowały.
- Patrzcie - strach jest niczym wobec zdrowia.
Cyk. Szlag, krew ...
- Ja bym tak nie mógł.
- Uwierz mi, że mógłbyś.
Nigdy nie miałam takich numerów. Fuck, bleh ......
Ale mam. Moje wejście pod prysznic rozwala mnie. Muszę usiąść na taborecie, przerzucam
nogi przez próg, wstaję w brodziku na zdrowej nodze i jestem. Powrót to siad i przerzut nóg
na dywanik. Bomba, fantastycznie, rozwijam swoje skrzydła, czerwone skrzydła.
Feniks wyrwany z popiołu...
....wierzę w cud
a poza tym
co ja wiem o życiu
tylko tyle ile muszę wiedzieć
a poza tym
kocham przecież muszę przeżyć
wierzę w to co muszę wierzyć
i naprawdę jestem
wierzę w cud.........**
------------
* - tekst piosenki Czarna Inez - zespołu Raz, dwa, trzy.
** - tekst piosenki Bynajmniej zespołu Raz, dwa, trzy.
** - tekst piosenki Bynajmniej zespołu Raz, dwa, trzy.
Czasem jest taki dzień, że wszystko rozwala nasze wnętrze, każdy gest, najdrobniejsza czynność, wszystko jest w odcieniach szarości....
OdpowiedzUsuńA już następny dzień, nawet nie:) za chwilę, za ułamek sekundy i znów chce się żyć:) Znów świat nabiera tęczowych kolorów:) Warto w to wierzyć:) To takie pozytywne zaklinanie rzeczywistości. Tego Ci gorąco życzę, Pozytywna Dziewczyno:)
Wiem......:)
UsuńKochana, ale Ty wiesz jaka będziesz wygimnastykowana od tego przerzucania nóżek pod prysznic? ;) A na brzuchu domyślam się, że masz elegancką tęczę... Może domaluj słoneczko...? I pomyśl, że WARTO- za rok narty :)
OdpowiedzUsuńoby :)
UsuńA bo dzisiaj pogoda taka... Jeszcze tylko jutro i ma być ślicznie. :) Jak wymyślasz, to nie jest źle, a będzie lepiej.
OdpowiedzUsuńTrzym się :)
:)))
UsuńZastrzyki przeciwzakrzepowe?
OdpowiedzUsuńJa dziś z ćwiczeniami muszę odpuścić, ale jutro już wracam. Wczoraj był piąty dzień z Ewą, bez obijania się.
Mam nadzieję, że szybko wrócisz do formy, żebyś chociaż mogła na razie normalnie chodzić i na rowerek wsiąść. Ale wszystko potrzebuje troszkę czasu.
Tak,
Usuńok :)
Walcz, i nie zapadaj się. Więcej wiary :)
OdpowiedzUsuń:))))
UsuńJesteś dzielna, dasz radę :)
OdpowiedzUsuńMnie też strzykawki przerażają, ale jak trzeba, to trzeba..
ano ;/
Usuńthx :)
szacun, nie mogę patrzeć jak komuś ktos robi zastrzyk, co dopiero sobie robić. chociaż ucho przebiłam sobie sama, ale to co innego. Najgorsze za tobą. teraz będzie tylko lepiej.
OdpowiedzUsuńja też - dwie dziurki:)
UsuńArte, rozwalasz mnie takimi wpisami. Jesteś cholernie utalentowana, co piszę oczywiście z wielką zazdrością. ;)
OdpowiedzUsuńPS Trzymam kciuki, że wszystko z nogą wróciło do normy.
talent mam: trenuję do szczudeł :)
UsuńOj, tam. Nie wiadomo, co się w życiu człowiekowi przyda. ;)
Usuńcyrkowe zdolności zawsze :)
UsuńZnam ten ból, czasem się tak bardzo nie chce, tylko leżeć i nie ruszać z łóżka...
OdpowiedzUsuńoj tak ....
UsuńArte, Arte.
OdpowiedzUsuńMi słabo od samego opisu.
błeeeee:/
igły, krew...
no masakra :/
Pomyśl o tym jak będziesz biegać, zjeżdzać na nartach.
jeszcze trochę.
zawsze bliżej niz dalej Silna Kobietko
ale ja jestem tym zmęczona, uwierz mi ...
Usuń