Rano syn doznał olśnienia:
- Mamo! ja nie mam w szkole spodenek do ćwiczeń!
- Jak nie masz?!
- Noooo nie wiem, zgubiłem czy coś.
Dobrze, że w ogóle sobie przypomniał. Zanurkowałam w szafie, by poszukać brakującej garderoby, a w drodze do szkoły strzeliłam synowi pogawędkę o dbaniu o własne rzeczy.
- Tak, ja wiem, wiem ....
W klasie zajrzałam do worka - no nie ma. Włożyłam tam nowe spodenki mówiąc:
- Patrz synu, masz komplet.
- Aha
Przy okazji zapytałam się wychowawczyni, czy wie, gdzie można znaleźć spodenki, bo synowi się gdzieś zapodziały. Pani stwierdziła, ze mogą być w innym worku, bo dzieciaki z rozpędu sobie zabierają, a jak nie to zobaczy w szatni. Podziękowałam.
Czas minął szybko. Przeszłam mękę kuchenną gotowania obiadu, dla wyluzowania pograłam z Młodą i nagle przyszła pora odebrania Starszego ze szkoły.
- Młoda, obejrzyj Dino Pociąg, a ja jadę po Starszego.
- Dobra.
Włączyłam mojej czterolatce mini mini i sama pomknęłam do szkoły.
Wchodzę na świetlicę.
- Starszy jest w bibliotece - dziewczynki szybciej mnie poinformowały od pani, hahahaha. Bywają takie sztuki, oj bywają, hahahaha
Wpadłam w zapętlenie korytarzy. Wejście na I piętro, trzeba iść prosto, skręcić, schody, drugie piętro - biblioteka.O jest! Ufff....
- Dzień dobry i do widzenia
- Dzień dobry i do widzenia.
Zeszliśmy na dól, za bardzo w dól, trzeba było wrócić, by znaleźć się w poprzednim budynku.
I tak łażąc po szkole syn mi oświadczył, że dzisiaj to on na gimnastyce nie miał ani koszulki ani spodenek.
- CO?! Co ty mówisz?! Jak nie miałeś?!!!
- No mamo, no nie wiem, miałem tylko buty.
- Przecież rano widziałeś jak wkładam ci spodenki i koszulka była.
- Ale mam tylko trampki.
Opadłam, zapowietrzyłam się
- Dobra, jutro zobaczę do kosza w klasie, bo może wypadły ciuchy z worka, ale jak ich nie będzie to teraz to ty rozmawiasz z panią.
- No mamo, ale nie wiem jak to się stało ...
- Ogarnij się dzieciaku!
Zeszliśmy do świetlicy. Syn wziął kurtkę.
- A plecak?
Nie! nie, nie.... no trzymajcie mnie...
- Ty mnie się pytasz o plecak?!?!?!, skąd ja mam wiedzieć.
- To został w bibliotece.
- To szoruj sam po niego.
Wyszłam ze świetlicy i na korytarzu czekam na syna. Po kilku minutach przyleciał.
- A gdzie masz worek ?
- Nie mam. Zostawiłem.
Myśli przygniotły mnie do podłogi. Ja mu głowę odkręcę normalnie!
- Gdzie zostawiłeś?
- W świetlicy.
- Ufff, to idź, Młoda na nas czeka w domu.
Weszliśmy do mieszkania. Telewizor wyłączony, A Młodej nie ma. Młoda była pod stołem w dziecięcym pokoju, mówiąc, ze jest biedronką. Biedronka przemówiła:
- Mamo, a ja wyłączyłam telewizor jak bajka się skończyła....
- Widzę, super, dzięki.
Obiad. Jedna sztuka cieszy się z krupniku, druga wpadła w lament.
- Ale będziesz mnie karmić - poszła na kompromis córa.
- Skoro ręce pożarł ci smok to trudno - nie chciało mi się już dzisiaj nic, więc nie oponowałam.
Za to musiałam opowiadać co za smok i jak zeżarł ręce.
- Starszy, ale ty jedz z ziemniakami.
- NIE MÓW DO MNIE TAK!!! - nieoczekiwanie ryknął Starszy, na co Młoda odparowała:
- Ja nie mówię do ciebie, ja mówię do ściany .... - i zachichotała No cóż, tak baby prowokują facetów, hahahaha:P
Wojna domowa zawisła na włosku. Udało mi atmosferę wyluzować.
A potem zaczytaliśmy się w książce. Polecam, hahaha
Genialna książka :D muszę jej poszukać :D
OdpowiedzUsuńMój Starszy też taki wiecznie nieobecny,,,
Tyle że On gubi czapki, rękawiczki.... masakra...
znaleziona w bibliotece- o grach telewizyjnych mówiąca ,ale jednak wciaż żywa :D
Usuńchyba kupię zestaw gwoździ i poprzybijam :D
Jak to dobrze, że moje dzieci poukładane. Jakbym jeszcze za nich miała pamiętać, to bym chyba na zawał zeszła. Nie cierpię mieć sklerozy ale to już chyba ten wiek. A młodzież masz rozrywkową, całe szczęście, że to nie moja ;)
OdpowiedzUsuńnie? miałam wrażenie, zę Starszy koło Ciebie padł (historia z kluczem, hahahaha)
Usuńzabrzmi to dziwnie, ale dla mnie dzieci to zjawisko - wciąż je odkrywam, :D
Arte, ja już mówiłam do Cię, że przez Ciebie "świruję" to i może od Ciebie na mnie cosik przelazło :D Buahahaha i nie wszy ani inne robactwa. Dziury w mózgu :D
Usuńto przez Ciebie świruję to wiesz jak to brzmi?! :D:P - hahahaha, tja mysza i ser :) - oj, hahahahaha, może tak już jest jak człowiek posuwa się w latach?! hm....:D:P
Usuńja pdrle cały komentarz w pizdu! nie dodało mi!
OdpowiedzUsuńA napisałam, że to mój pierwszy blogobook :)
UsuńZ młodym mam tak: czekam na niego aż zejdzie ze świetlicy. czekam,. ubrana o zimowemu, czekam, stopy mi się odparzają, bo w kozakach, w cieplutkiej szkole czekam. schodzi młody, w krótkim rękawku, ale gorąco, - gdzie masz bluzę?, słowo balsam: ZAPOMNIAŁEM. więc czekam dalej, pot po tyłku mi spływa, ale czekam. schodzi młody: jeszcze do toalety. czekam, czuję przez kurtkę, że antyperspirant nie dał rady.
masz bardzo ułożoną córę, młody po zakończeniu bajki, elegancko sobie wychodzi z pokoju, ale tv nie wyłączy. on nadal słucha. :D
Zapomniałem - słowo klucz do iskier....uwielbiam to słowo :D
UsuńWiesz, Młoda w końcu zajarzyła - koniec to koniec, ale jeszcze nie tak dawno wyła: jeeeeszczeeeee....
A może synowi jakaś koleżanka zakręciła w głowie i teraz taki roztargniony?:)
OdpowiedzUsuńzagubiona
Oj nie, nie, hahaha. Starszy jest na etapie, ze baby to zło całego świata, mnie toleruje, ale reszta to .beeeee, włącznie z siostra, bo to baba i tyle. Każdy dzień jak kosmiczna podróż ......:)
UsuńZakręcony ten Starszy, nie ma co! Ale jak będzie latał tak po dziesięć razy to może zapomni zapominać :P No mała taka dzielna biedronka :D
OdpowiedzUsuńalbo tak polata, że zapomni o całym świecie :)
Usuńroztargnienie plus umiłowanie do liczenia,hm ...ma zadatki na zakręconego naukowca buhahahaha
Dzielna, sama w domu ...do 40 minut :)
Hmm ja bym się bała zostawić nawet na pięć minut tym bardziej czterolatkę... tym bardziej super dziewucha z niej, że grzeczna i w ogóle, że pomysłów jej zabrakło :)
Usuńteż jestem pod wrażeniem, imponuje mi córa :) -ale oboje wymiatają i są super, o ile Starszemu głowa nie wpadnie w chmurę zapomnienia :)
UsuńNieźle jest zakręcony Twój Młody :) Kiedyś głowy zapomnio :P
OdpowiedzUsuńps. a strój do wf się znalazł ? :)
póki co to nie, zresztą Starszy chory i nie byłam w szkole...
Usuń