środa, 13 listopada 2013

Zakręcony koleś



Rano syn doznał olśnienia:
- Mamo! ja nie mam w szkole spodenek do ćwiczeń!
- Jak nie masz?!
- Noooo nie wiem, zgubiłem czy coś.

Dobrze, że w ogóle sobie przypomniał. Zanurkowałam w szafie, by poszukać brakującej garderoby, a w drodze do szkoły strzeliłam synowi pogawędkę o dbaniu o własne rzeczy.
- Tak, ja wiem, wiem ....


W klasie zajrzałam do worka - no nie ma. Włożyłam tam nowe spodenki mówiąc:
- Patrz synu, masz komplet.
- Aha

Przy okazji zapytałam się wychowawczyni, czy wie, gdzie można znaleźć spodenki, bo synowi się gdzieś zapodziały. Pani stwierdziła, ze mogą być w innym worku, bo dzieciaki z rozpędu sobie zabierają, a jak nie to zobaczy w szatni. Podziękowałam.

Czas minął szybko. Przeszłam mękę kuchenną gotowania obiadu, dla wyluzowania pograłam z Młodą i nagle przyszła pora odebrania Starszego ze szkoły.

- Młoda, obejrzyj Dino Pociąg, a ja jadę po Starszego.
- Dobra.
Włączyłam mojej czterolatce mini mini i sama pomknęłam do szkoły.

Wchodzę na świetlicę.
- Starszy jest w bibliotece - dziewczynki szybciej mnie poinformowały od pani, hahahaha. Bywają takie sztuki, oj bywają, hahahaha

Wpadłam w zapętlenie korytarzy. Wejście na I piętro, trzeba iść prosto, skręcić, schody, drugie piętro - biblioteka.O jest! Ufff....
- Dzień dobry i do widzenia
- Dzień dobry i do widzenia. 

Zeszliśmy na dól, za bardzo w dól, trzeba było wrócić, by znaleźć się w poprzednim budynku.
I tak łażąc po szkole syn mi oświadczył, że dzisiaj to on na gimnastyce nie miał ani koszulki ani spodenek.
- CO?! Co ty mówisz?! Jak nie miałeś?!!!
- No mamo, no nie wiem, miałem tylko buty.
- Przecież rano widziałeś jak wkładam ci spodenki i koszulka była.
- Ale mam tylko trampki.

Opadłam, zapowietrzyłam się

- Dobra, jutro zobaczę do kosza w klasie, bo może wypadły ciuchy z worka, ale jak ich nie będzie to teraz to ty rozmawiasz z panią. 
- No mamo, ale nie wiem jak to się stało ...
- Ogarnij się dzieciaku!

Zeszliśmy do świetlicy. Syn wziął kurtkę.
- A plecak?
Nie! nie, nie.... no trzymajcie mnie...
- Ty mnie się pytasz o plecak?!?!?!, skąd ja mam wiedzieć.
- To został w bibliotece.
- To szoruj sam po niego.
Wyszłam ze świetlicy i na korytarzu czekam na syna. Po kilku minutach przyleciał.
- A gdzie masz worek ?
- Nie mam. Zostawiłem.
Myśli przygniotły mnie do podłogi. Ja mu głowę odkręcę normalnie!
- Gdzie zostawiłeś?
- W świetlicy.
- Ufff, to idź, Młoda na nas czeka w domu.

Weszliśmy do mieszkania. Telewizor wyłączony, A Młodej nie ma.  Młoda była pod stołem w dziecięcym pokoju, mówiąc, ze jest biedronką. Biedronka przemówiła:
- Mamo, a ja wyłączyłam telewizor jak bajka się skończyła....
- Widzę, super, dzięki.

Obiad. Jedna sztuka cieszy się z krupniku, druga wpadła w lament.
- Ale będziesz mnie karmić - poszła na kompromis córa.
- Skoro ręce pożarł ci smok to trudno - nie chciało mi się już dzisiaj nic, więc nie oponowałam.
Za to musiałam opowiadać co za smok i jak zeżarł ręce.

- Starszy, ale ty jedz z ziemniakami.
- NIE MÓW DO MNIE TAK!!! - nieoczekiwanie ryknął Starszy, na co Młoda odparowała:
- Ja nie mówię do ciebie, ja mówię do ściany .... - i zachichotała No cóż, tak baby prowokują facetów, hahahaha:P

Wojna domowa zawisła na włosku. Udało mi atmosferę wyluzować.

A potem zaczytaliśmy się w książce. Polecam, hahaha


















17 komentarzy:

  1. Genialna książka :D muszę jej poszukać :D
    Mój Starszy też taki wiecznie nieobecny,,,
    Tyle że On gubi czapki, rękawiczki.... masakra...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znaleziona w bibliotece- o grach telewizyjnych mówiąca ,ale jednak wciaż żywa :D

      chyba kupię zestaw gwoździ i poprzybijam :D

      Usuń
  2. Jak to dobrze, że moje dzieci poukładane. Jakbym jeszcze za nich miała pamiętać, to bym chyba na zawał zeszła. Nie cierpię mieć sklerozy ale to już chyba ten wiek. A młodzież masz rozrywkową, całe szczęście, że to nie moja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie? miałam wrażenie, zę Starszy koło Ciebie padł (historia z kluczem, hahahaha)

      zabrzmi to dziwnie, ale dla mnie dzieci to zjawisko - wciąż je odkrywam, :D

      Usuń
    2. Arte, ja już mówiłam do Cię, że przez Ciebie "świruję" to i może od Ciebie na mnie cosik przelazło :D Buahahaha i nie wszy ani inne robactwa. Dziury w mózgu :D

      Usuń
    3. to przez Ciebie świruję to wiesz jak to brzmi?! :D:P - hahahaha, tja mysza i ser :) - oj, hahahahaha, może tak już jest jak człowiek posuwa się w latach?! hm....:D:P

      Usuń
  3. ja pdrle cały komentarz w pizdu! nie dodało mi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A napisałam, że to mój pierwszy blogobook :)

      Z młodym mam tak: czekam na niego aż zejdzie ze świetlicy. czekam,. ubrana o zimowemu, czekam, stopy mi się odparzają, bo w kozakach, w cieplutkiej szkole czekam. schodzi młody, w krótkim rękawku, ale gorąco, - gdzie masz bluzę?, słowo balsam: ZAPOMNIAŁEM. więc czekam dalej, pot po tyłku mi spływa, ale czekam. schodzi młody: jeszcze do toalety. czekam, czuję przez kurtkę, że antyperspirant nie dał rady.

      masz bardzo ułożoną córę, młody po zakończeniu bajki, elegancko sobie wychodzi z pokoju, ale tv nie wyłączy. on nadal słucha. :D

      Usuń
    2. Zapomniałem - słowo klucz do iskier....uwielbiam to słowo :D

      Wiesz, Młoda w końcu zajarzyła - koniec to koniec, ale jeszcze nie tak dawno wyła: jeeeeszczeeeee....

      Usuń
  4. A może synowi jakaś koleżanka zakręciła w głowie i teraz taki roztargniony?:)

    zagubiona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie, nie, hahaha. Starszy jest na etapie, ze baby to zło całego świata, mnie toleruje, ale reszta to .beeeee, włącznie z siostra, bo to baba i tyle. Każdy dzień jak kosmiczna podróż ......:)

      Usuń
  5. Zakręcony ten Starszy, nie ma co! Ale jak będzie latał tak po dziesięć razy to może zapomni zapominać :P No mała taka dzielna biedronka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo tak polata, że zapomni o całym świecie :)
      roztargnienie plus umiłowanie do liczenia,hm ...ma zadatki na zakręconego naukowca buhahahaha

      Dzielna, sama w domu ...do 40 minut :)

      Usuń
    2. Hmm ja bym się bała zostawić nawet na pięć minut tym bardziej czterolatkę... tym bardziej super dziewucha z niej, że grzeczna i w ogóle, że pomysłów jej zabrakło :)

      Usuń
    3. też jestem pod wrażeniem, imponuje mi córa :) -ale oboje wymiatają i są super, o ile Starszemu głowa nie wpadnie w chmurę zapomnienia :)

      Usuń
  6. Nieźle jest zakręcony Twój Młody :) Kiedyś głowy zapomnio :P

    ps. a strój do wf się znalazł ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. póki co to nie, zresztą Starszy chory i nie byłam w szkole...

      Usuń