Wpadła kumpela. Z piwem.
- Jak fajnie widzieć inne twarze oprócz buziaka swojego dziecka!
- A jak fajnie usłyszeć inną gadkę niż dzieci.
Zamiast piwa zdecydowaliśmy się na wino.
Więc butelka pękła.
Dlaczego tylko anioły mają latać?!
Bo na przykład komar nie polatał. Wpadł w sieć. Pająk go zeżarł. Tego aktu konsumpcji dokonał na naszych oczach. Jakaś alegoria?!
Aha, no tak, trzeba siedzieć cierpliwie, by coś dostać.
A pająka zostawiliśmy. Niech sobie tkwi pod sufitem. I mam nadzieję, że nie zejdzie, bo ja zejdę.
A póki co zejść postanowiła kumpela:
- Spadam już, bo ostatnio co od ciebie wracam to na drugi dzień długo macam się z kibelkiem.
- Skoro nie masz z kim to co ci zrobię?!
- Weź już mam dezorient.
- Ale za tydzień browar?
- No jasne!
I super. Przecież bycie matką nie pozbawia nas prawa do bycia sobą. Równowaga musi być. I własne życie.
I czas dla znajomych,. I jak mówi przysłowie ludowe - człowiek nie wielbłąd- wypić musi. Choćby kawę. Musowo w boskim towarzystwie.
A mnie niesie już na jakiś koncert. Muszę coś sobie znaleźć. I pobujać się. Póki jeszcze mogę.
Na dezorient cierpi ostatnio Młoda. O co jej się nie pytam odpowiada:
- A mogę pomyśleć?!
- Możesz
- To pomyślę.
I zaczyna myśleć opierając na ręce swoją głowę. Ciężką głowę od natłoku myśli.
Jutro rozpoczęcie roku szkolnego. Syn idzie do pierwszej klasy.
Jakieś emocje?
Żadne.
Dziwna jestem. Trudno.
Po prostu wiem, że będzie dobrze. Bo czy może być inaczej?!
A syn? Syn też ma to w nosie. Cieszy się na spotkanie z kumplami. I słusznie.
Nie ma co straszyć, bo strachy same wyłażą ze ścian.
Mam tylko nadzieję, ze do szkoły się nie zrazi i będzie lepszym uczniem niż ja.
Synu! Powodzenia!Jak dla mnie jesteś Mistrzem! :))))))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz