Starszy zaczął pokazywać T swoje posiniaczone, podrapane nogi.
- To ty jesteś niezdarą, hahahaha. Patrz ja też mam nogę podrapaną ale za to w jednym miejscu, a nie tak jak ty - na całym ciele.
- Bo ty jesteś porządną niezdarą - odparował syn.
Siedzieliśmy u mojej mamy na obiedzie
- A ja spałam na golasa - pochwaliła się Młoda.
- Ja też spałam na golasa - odpowiedziała babcia.
Nie mogłam powstrzymać się:
- A co liczyłaś na to, że chociaż komar cię bzyknie?!
- Ale ty jesteś głupia! - zaśmiała się mama. I słusznie. Poczucie humoru gwarancją długowieczności.
A póki co upały wykańczają wszelkie procesy myślowe. Przy spoconych cyckach kobieta nie myśli. Chłodzenie chłodnicy też już organizmu nie resetuje. Wczoraj wpadła kumpela. Z zimnym piwkiem. Upał nie zelżał za to pojawiły się dzikie pomysły na własny interes. Utopiłyśmy się w utopii zbrechtane. By od poranka konać na nowo. W cieniu drzew na placu zabaw. Młodość szalała, a my łapałyśmy oddech. Zdyszane patrzeniem na dzieci. Skąd u nich tyle wigoru?
Wieczorkiem wpadła do nas mama. Na kolację, pogawędkę.
- Przestaję czytać wiadomości. Ty wiesz, że ten kat to tak uderzył dziecko, ze konało 3 dni i nikt temu malcowi nie pomógł, nikt, co to za matka? i to ma być ojciec? nie rozumiem takich ludzie, przecież to nawet nie są ludzie to są...to są...
- Jebane psychole - skwitował syn.
- Dokładnie, ale ty tak nie mów, dziecko, co to za słowa. Synu!
- Nie wiem...no dobra.
Ręce opadły. Ale w sumie miał rację tak mówiąc, tyle, że na takie słowa jest zbyt młody.
Podwórko - druga strona życia.
Na klatce pozostawiane są skrzydła, a po zamknięciu drzwi klatkowych przytwierdzane rogi z ogonem. Dziecko się zmienia. Ale czy mam go nie puszczać?!
Jutro zrobię Starszemu pranie mózgu. Muszę się przespać. Ale ten upał i sen zabiera.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz