piątek, 10 maja 2013

dom




Wygłupy z dzieciakami należą do tych chwil, które uwielbiam. Zresztą, która matka tego nie lubi?
Córka wycałowała mi całusami serce na policzku. stwierdziwszy przy okazji:
-Mamo, ty nie jesteś stara, bo masz twardą skórę!
Uśmiałam się. Krótki przepis na stwierdzenie starości. Jeszcze trzymam się! Wspaniale!Uffff...
Syn za to kazał zrobić sobie porcję pierdziochów. Poczytać książkę. Dzisiaj pochwalił się swoim zadaniem.

Brawo, Synu!!!! Gościu wymiata swoim mózgiem. Niewiele dzieciaków rozwiązało ten tekst bezbłędnie. Dla syna to zbyt proste.

- Chciałbym obliczyć nieskończoność ......

A ja, matka, marzę czasami o szarlotce. Z bitą śmietaną. No cóż, z wiekiem przyjdzie mi udawać głuchą, by nie wyjść na głupią ...



Fajnie jest być w domu. choćby Maluchy darłyby się jak oparzone:
- Mamooooooooo! A on mnie bijeeeeeeeeeeee........
- A wcale, że nieeee!!! to ona zaczynaaaa!!!!!!!!
Ech ......
- Czy ja mam wam poodgryzać szyje?!


:)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz