Wsiadamy z synem do auta. Pierwsze co zrobił to ZAPIĄŁ PASY!!!
Było warto go "posłać na szybkę".
Wsiadamy, wysiadamy, wsiadamy, wysiadamy - zapina pasy.
Nie ma to jak własne doświadczenie.
Byliśmy u ortopedy. Szyna zdjęta. Starszy może śmigać.
A synek co?! On nie będzie chodził, on kuleje!!! a wczoraj to w piłkę grał, z łózka skakał, na drabinki się wspinał.
O, żesz.......
Filozofia dzieci pozbawia mnie oddechu.
Warknęłam.
Ale u syna jest piękny gest - otwiera drzwi i nie wejdzie dopóty dopóki ja nie wejdę.
Zakupy też chciał nieść.
Nadzieja jest, ze wyrośnie na faceta ....
Córka dzisiaj godzinę zbierała się do przedszkola:
- Chcę tą sukienkę, nie, chcę tą bluzkę ....ooooooooo tą, tą chcę ...to są moje spodnie?! to chcę ...
Kobiety też mają swoje za uszami.
Czasami mam ochotę wziąć ręcznik, wystawić palec i ......wszechświecie witaj! :)
Wpadła mama. Ściągnęła mnie z gwiazd. Ona normalnie żyć bez nas nie może. Wiedziałam, ze najlepsza opcja to zamieszkać w Bieszczadach, wśród owiec. No ale trudno ...
- Jejku mój biedny wnusio ...
Ten jęk ...Ble, bla ble biadolenia, a przecież nic się nie dzieje, ot strupolandia nożna.
Dostała ścierwo - niech nie jęczy, niech gotuje. Terapia zajęciowa. :)
Było warto go "posłać na szybkę".
Wsiadamy, wysiadamy, wsiadamy, wysiadamy - zapina pasy.
Nie ma to jak własne doświadczenie.
Byliśmy u ortopedy. Szyna zdjęta. Starszy może śmigać.
A synek co?! On nie będzie chodził, on kuleje!!! a wczoraj to w piłkę grał, z łózka skakał, na drabinki się wspinał.
O, żesz.......
Filozofia dzieci pozbawia mnie oddechu.
Warknęłam.
Ale u syna jest piękny gest - otwiera drzwi i nie wejdzie dopóty dopóki ja nie wejdę.
Zakupy też chciał nieść.
Nadzieja jest, ze wyrośnie na faceta ....
Córka dzisiaj godzinę zbierała się do przedszkola:
- Chcę tą sukienkę, nie, chcę tą bluzkę ....ooooooooo tą, tą chcę ...to są moje spodnie?! to chcę ...
Kobiety też mają swoje za uszami.
Czasami mam ochotę wziąć ręcznik, wystawić palec i ......wszechświecie witaj! :)
Wpadła mama. Ściągnęła mnie z gwiazd. Ona normalnie żyć bez nas nie może. Wiedziałam, ze najlepsza opcja to zamieszkać w Bieszczadach, wśród owiec. No ale trudno ...
- Jejku mój biedny wnusio ...
Ten jęk ...Ble, bla ble biadolenia, a przecież nic się nie dzieje, ot strupolandia nożna.
Dostała ścierwo - niech nie jęczy, niech gotuje. Terapia zajęciowa. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz