Straciłam czas dany mi .....Konsultacja u innego ortopedy i masakra. W sumie myślałam, ze usłyszę - spoko, przejdzie z czasem, tak ma być. Ale usłyszałam coś innego. Kontynuacja zwolnienia. Zestaw ćwiczeń. Konkretne działania.
Powyłam już z bólu. Powyję jeszcze. Tak ma być. Po paru dniach przejdzie. Może. Muszę odbudowywać mięśnie. Muszę odzyskać siebie. Własne marzenia. Życie.
Teraz wierzę, że zaczyna dziać się coś pozytywnego. Oprócz ostrej niewydolności mięśnia czterogłowego mam podejrzenie uszkodzenia szpiku. Rezonans wykaże wszystko. Oby było okej!!! Mam już dość .... Zmęczona jestem tym wszystkim...
Tyle tygodni rehabilitacji. Działania na oślep. Mówienia mi, ze musi boleć. Mam żal, mega żal. Do siebie też, ze dopiero teraz zareagowałam. Ale tym razem zareagowałam od razu. Zrobiłam konsultację przed wysłaniem mnie do pracy. Bo może żyłabym klnąc pod nosem, ze tak musi być ....
Nie ma co wierzyć jednemu lekarzowi. Oni sami nie przyznają się do nie wiedzy. Nie wyślą na konsultację. Nie poradzą. Przecież to problem pacjenta, nie ich.
Zapytałam się lekarza co robi się w przypadku takiego uszkodzenia. Odrzekł:
- Proszę nie wybiegać w przyszłość. Na razie proszę ćwiczyć jak pani mówiłem...
Koncentracja na mięśniach. Rozpoczełam morderczy trening.
Zawyłam z bólu. Dzieci z kuchni wyleciały
- Pomasować ci kolanko, mamo? - zapytała się Młoda.
- A może pomasować ci plecki? - zapytał się syn.
Kochane dzieciaki. Gdyby nie one ......naprawdę mam dość. Teraz zaciskam zęby. Z dnia na dzień było coraz gorzej. I byłoby. I jest. Czas pójść w inna stronę.
- Wiesz, że jak będę taka duża -zaczęła córcia nawijkę przy rozbieraniu do kąpieli - to będę ci pomagać i babci. I wszystkim będę pomagać, wiesz?
- Wiem córeczko, masz cudowne serduszko.Kocham cię.
- Ale puścisz mi Scooby Doo? -łobuzerski uśmiech - Dwa odcinki, dobra?
Pięć minut pedałowania i 3 okrzyki z bólu. Tego jeszcze nie było. A przecież jeździłam na rowerku. Idę jeździć dalej.
Zatkajcie uszy!!!!!!!!!
http://www.youtube.com/watch?v=FjDMGOEpE5s
Powyłam już z bólu. Powyję jeszcze. Tak ma być. Po paru dniach przejdzie. Może. Muszę odbudowywać mięśnie. Muszę odzyskać siebie. Własne marzenia. Życie.
Teraz wierzę, że zaczyna dziać się coś pozytywnego. Oprócz ostrej niewydolności mięśnia czterogłowego mam podejrzenie uszkodzenia szpiku. Rezonans wykaże wszystko. Oby było okej!!! Mam już dość .... Zmęczona jestem tym wszystkim...
Tyle tygodni rehabilitacji. Działania na oślep. Mówienia mi, ze musi boleć. Mam żal, mega żal. Do siebie też, ze dopiero teraz zareagowałam. Ale tym razem zareagowałam od razu. Zrobiłam konsultację przed wysłaniem mnie do pracy. Bo może żyłabym klnąc pod nosem, ze tak musi być ....
Nie ma co wierzyć jednemu lekarzowi. Oni sami nie przyznają się do nie wiedzy. Nie wyślą na konsultację. Nie poradzą. Przecież to problem pacjenta, nie ich.
Zapytałam się lekarza co robi się w przypadku takiego uszkodzenia. Odrzekł:
- Proszę nie wybiegać w przyszłość. Na razie proszę ćwiczyć jak pani mówiłem...
Koncentracja na mięśniach. Rozpoczełam morderczy trening.
Zawyłam z bólu. Dzieci z kuchni wyleciały
- Pomasować ci kolanko, mamo? - zapytała się Młoda.
- A może pomasować ci plecki? - zapytał się syn.
Kochane dzieciaki. Gdyby nie one ......naprawdę mam dość. Teraz zaciskam zęby. Z dnia na dzień było coraz gorzej. I byłoby. I jest. Czas pójść w inna stronę.
- Wiesz, że jak będę taka duża -zaczęła córcia nawijkę przy rozbieraniu do kąpieli - to będę ci pomagać i babci. I wszystkim będę pomagać, wiesz?
- Wiem córeczko, masz cudowne serduszko.Kocham cię.
- Ale puścisz mi Scooby Doo? -łobuzerski uśmiech - Dwa odcinki, dobra?
Pięć minut pedałowania i 3 okrzyki z bólu. Tego jeszcze nie było. A przecież jeździłam na rowerku. Idę jeździć dalej.
Zatkajcie uszy!!!!!!!!!
http://www.youtube.com/watch?v=FjDMGOEpE5s
Kurczę współczuję Ci.Dzieci by chciały mieć mamę taką jak kiedyś,a Ciebie noga ciągle boli.Ani nie potrafię sobie wyobrazić,co czujesz.
OdpowiedzUsuńA mam takie pytanie.
Pisałaś,że nogą wpadłaś do kanału?On nie był zamknięty,jakoś zabezpieczony?
zagubiona
był otwarty, na korytarzu, kanał na korytarzu w budynku...najgorszy dzien w moim życiu
OdpowiedzUsuńale patrząc na ostatnie wydarzenia - jak ludzie traca zdrowie, nogi przez złe diagnozy i sposoby leczenia cieszę się, ze noge wciąż mam,
jeszcze
mam żal, ze wcześniej nie poszłam do innego ortopedy, ale wciąż słuyszłam, ze ma prawo boleć, że po artroskopii boli nawet do roku, że przechodzi z czasem ..
szkoda słów ....
warto jednak zasięgać opinii innych lekarzy jak nas coś niepokoi
pozdraiwam
Masz rację,lepiej takie sprawy jeszcze skonsultować.Dziś chyba nie ma prawdziwych lekarzy.
UsuńCo do kanału.Hm...nie wiem,kto jest za to odpowiedzialny,ale orientowałaś się,czy nie idzie czegoś z tym zrobić?
zagubiona
Ja dwa razy skręciłam lewe kolano. Lekarze wsadzają w gips i papa. Rehabilitacja była, ale jakaś śmieszna, bo że na rower to sama mogłam wskoczyć u siebie. Do dziś czuję ból w kolanie przy zmianie pogody. Nie trzeba się jednak poddawać, gdybym sama nie wzięła się za ostre ćwiczenia, oczywiście pomału, to kulała bym do dziś. Każdy przypadek jest oczywiście inny. Nie poddawaj się. Idź jeszcze na konsultację do dobrego specjalisty i ćwicz. Boli, ale z czasem będzie mniej doskwierało, a efekty zobaczysz już sama.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Magdalena F.
Dzieki dziewczyny:) - nie poddaję się, ale tyle czasu stracić to normalnie.......grrrrrr
OdpowiedzUsuńA bóle są coraz większe, ale marudzić nie bedę.
Właśnie trafiłam w końcu na specjalistę, diagnozę i czekając na rezonans ćwiczę wg zaleceń - nie dam się. Muszę odbudować mięśnie.
:)))
pozdrawiam
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńwiechu sorki, ale wiesz dlaczego:D, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńhttp://portalposzkodowanych.pl/jak-udowodnic-blad-medyczny/
OdpowiedzUsuń