Palenie papierosów jest szkodliwe. Dorośli o tym wiedzą i palą, a dzieci nie wiedzą i nie palą. Ale od każdej zasady są wyjątki i bywa na odwrót. Bądź różnie.Jak to w życiu. Jest jak jest. Bo jest.
Syn jest przeciwnikiem palenia i słusznie. Moją kumpelę zabił krytyką. By zapalić, musiała pójść do lasu. Jednym słowem: musiała zejść Starszemu z oczu.
- Chcesz mieć raka, co? Chcesz umrzeć?
Sobotnie popołudnie. Leniwy, rodzinny spacer do cukierni. Babcia z dziećmi poszła przodem, a my z tyłu, gdzieś za rogiem zapalamy papierosa, bo chciało nam się trucizny okrutnie. Ale cudownie ...
Niestety Babcia szła zbyt leniwie i z daleka wpadliśmy w przestrzeń widzenia syna. Daliśmy ostro po hamulcach, ale to nas nie uratowało. Dojrzała nas nasza Bestia. Ups ...
- Babciu, a oni palili papierosy!
- Kto?
- No rodzice! A mówili, ze nie palą. kłamcy jedni. Już ja z nimi porozmawiam, co oni sobie myślą. Tak kłamać?
- Ale twoi rodzice nie palą.
- I ty jeszcze kłamiesz? Przestań, widziałem. Już ja im pokaże....
Lody zamroziły pamięć. Nie oberwało nam się. Za to pilnujemy się niczym agenci KGB w Białym Domu.
Wiem, czas rzucić.
Ale póki co trenuję na ubraniu. Przed mężem. Tyle potrafię rzucić.A i tak nie za daleko.
Syn jest przeciwnikiem palenia i słusznie. Moją kumpelę zabił krytyką. By zapalić, musiała pójść do lasu. Jednym słowem: musiała zejść Starszemu z oczu.
- Chcesz mieć raka, co? Chcesz umrzeć?
Sobotnie popołudnie. Leniwy, rodzinny spacer do cukierni. Babcia z dziećmi poszła przodem, a my z tyłu, gdzieś za rogiem zapalamy papierosa, bo chciało nam się trucizny okrutnie. Ale cudownie ...
Niestety Babcia szła zbyt leniwie i z daleka wpadliśmy w przestrzeń widzenia syna. Daliśmy ostro po hamulcach, ale to nas nie uratowało. Dojrzała nas nasza Bestia. Ups ...
- Babciu, a oni palili papierosy!
- Kto?
- No rodzice! A mówili, ze nie palą. kłamcy jedni. Już ja z nimi porozmawiam, co oni sobie myślą. Tak kłamać?
- Ale twoi rodzice nie palą.
- I ty jeszcze kłamiesz? Przestań, widziałem. Już ja im pokaże....
Lody zamroziły pamięć. Nie oberwało nam się. Za to pilnujemy się niczym agenci KGB w Białym Domu.
Wiem, czas rzucić.
Ale póki co trenuję na ubraniu. Przed mężem. Tyle potrafię rzucić.A i tak nie za daleko.
Znajomi nas ostatnio zaskoczyli,bo kupili sobie takie papierosy elektroniczne.W ogóle nie czuć,że palą,więc mogą to robić u mnie w domu,a nie na balkonie;)Chyba nawet to taniej wychodzi.
OdpowiedzUsuńzagubiona
wiesz to zależy kto ile papierosów dziennie wypala. a poza tym co prawdziwa trucizna w płucach to prawdziwa :DDD - a elektroniczne, no cóż, działanie na organizm człowieka niezbadany do końca zatem wolę smołe:))) (pale mało, czasami w ogóle:) )
OdpowiedzUsuń